Samotna od zawsze


Treść historii:
Historia mojej samotności zaczeła się już w bardzo wczesnym dzieciństwie a mianowicie w zerówce miałam koleżankę z jednej wioski, kolegowałyśmy się ale ona była strasznie zazdrosna o to że się lepiej uczę i wymyślała niestworzone rzeczy na moój temat. Z uwagi iż wyrabiała mi strasznie złą opinię nikt w klasie nie chciał się ze mną kolegować. W tej klasie byłam przez 5 lat, potem naszą klasę rozdzielili ale do następnej przyszli ze mną niektórzy koledzy i koleżanki z poprzedniej klasy, którzy wyrobili mi opinię u reszty uczniów którzy mnie nawet nie znali i nie chcieli poznać. Za każdym razem jak zmieniałam klesę i szkołę ta sytuacja się powtarzała. W mojej rodzinnej wsi też rówieśnicy mnie nie lubili i robili mi straszne świństwa. Wyśmiewali się ze mnie bo u mnie w domu się nie przelewało z resztą jak do tej pory. Teraz jestem już w ostatniej klasie szkoly średniej i dalej jest ta sama sytuacja.Niby dziewczyny normalnie ze mną gadają i nawet mi się zwierzają ale jak tylko mnie nie ma to zaraz obrabiają mi tyłek za plecami. I tak jest od zawsze jak tylko z kimś się zakumpluję to ta osoba okazuje się fałszywą i wykorzystuje moją naiwność. Dwa dni temu miałam studniówkę na którą strasznie się cieszyłam bo nie było mnie stać na taki wydatek a moj chłoak wyłożył za mnie całą sumę. Bardzo długo się do tej imprezy przygotowywałam. Niestety studniówka okazała się kompletnym niewypałem bo oprócz mojego chłopaka nie było osoby z którą mogłabym porozmawiac doszło jeszcze do tego, to że mój chłopak ma zwichnięty mięsień i nie mogł zbytnio tańczyć. Bardzo mi było przykro bo dziewczyny tak mnie namawiały zebym poszła na studniowke a imprezie kompletnie mnie olały. Moj chłopak jest jedyną osobą której na mnie zależy ale niestety nie mogę mu się zwierzac ze wszystkiego. Moim zdaniem to ze mną jest coś nie tak skoro tak się dzieje, bo mam inne poglądy niż moi rówieśniecy.

Wyświetleń: 220





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Silva (2012-01-17 18:46:47):
Dlaczego coś miałoby być nie tak z tobą? Za jakie poglądy wszyscy mieliby cię nie lubić?
tak
Bambucia (2012-01-18 10:49:50):
Nie poprostu jak na dziwczynę w moim wieku mam inne wartości. Nie lubię aż tak pić alkoholu, nie palę papierosów, lepiej dogaduje się z osobami które chcą mnie poznać, a są to zazwyczaj osoby starsze ode mnie o kilka lat i zazwyczaj sa to chlopacy. Nie wiem moze jestem zbyt przemadrzala, albo po prostu zbyt biedna. Nie wiem tego. Wiem poprostu ze skoro jest jak jest to jakaś przyczyna tego musi być.
olciax (2012-01-18 17:59:33):
ja też nie palę i nie piję alkocholu i to że jesteś biedna nie świadczy o tym ile możesz mieć przyjaciół i problem nie musi być w tobie kiedyś też miałam takie "przyjaciółki" no i znalazłam sobie nowe, prawdziwe. Mogę im wszystkim ufać i bardzo się cieszę, że je mam. Może ty też znajdź sobie prawdziwych przyjaciół:)
tak
Caroline9218 (2012-01-18 23:46:49):
Jak pójdziesz na studia (o ile pójdziesz) i przeprowadzisz się do większego miasta to się zmieni. W kilkudziesięciu osobowej grupie osób na jednym kierunku łatwiej jest znaleźć osobę, z którą się dogadasz niż w 20 osobowej klasie. Poza tym w dużym mieście jest na pewno masa ludzi podobnych do ciebie, w dodatku nie ma tam czegoś takiego jak powszechna, "zła" opinia o kimś. Trochę Cię rozumiem, ja też w liceum nie miałam znajomych, tylko dziewczyny, które ciągle o mnie plotkowały i praktycznie zmieniły ostatnią klasę w najokropniejszy okres w życiu (a studniówki też zbyt fajnie nie wspominam). Odkąd się wyprowadziłam z mojego miasta wszystko zmieniło się na lepsze ;) Do tego stopnia, że już nie mam ochoty tam wracać nawet do rodziny i chciałabym zostać w moim Wrocławiu jak najdłużej ;) Wierzę, że Twoja sytuacja się wkrótce zmieni, ale też powinnaś sama na nią trochę wpłynąć. W każdym bądź razie życzę powodzenia ;)
tak
Bambucia (2012-01-19 16:12:22):
Staram się być otwarta, bo lubię poznawać nowych ludzi, żartować i mam dystans do siebie, ale trudno mi wytrzymać z osobami które ciągle się ze mnie naśmiewają za plecami i są wobec mnie fałszywe. Miałam kilka koleżanek które uważałam za przyjaciółki ale one to perfidnie wykorzystywały i wciągały mnie w jakieś swoje machlojki albo z zazdrości o chłopaków np mściły się na mnie. A wychodzić nie mam z kim. Jedynie ze swoim chłopakiem którego znajomi są trochęode mnie starsi. Chciałabym w końcu poznać dziewczynę która mnie polubi taką jaka jestem, bez względu na moją sytuację finansową i odmienny charakter i która będzie dla mnie taką sama przyjaciółką jaką ja bym dla niej chciała być.
japatajemniczy (2012-01-20 22:06:31):
Hmm tam marudzisz. Dla dojrzałego faceta jesteś skarbem. Nie przejmuj się dziewczynami które tworzą tak naprawdę swój świat i chcą wciągnąć w niego inne osoby a tak poza tym światem to puste, infaltylne szmaciary. Żeby tak wszystkie dziewczyny miały taki światopogląd jak Ty, to człowiek nie musiał by tułać się po Europie za pracą i przy okazji szukać tam partnerki. Bo z tego co widzę w Polsce młode kobiety chcą być hej do przodu ze wszystkim bez przemyślenia co jest dobre a co złe. Nie poddawaj się. Pomyśl że ja od lutego będę pracował po około 80 godzin tygodniowo, z bandą Turków, Ukraińców i Litwinów:) Chodź mają więcej klasy niż my i trzymają się razem w kupie do końca, z poważaniem
tak
Bambucia (2012-01-21 21:10:47):
Dziękuję wam za dobre słowa. Gdyby u mnie w mieście byli tacy ludzie jak wy to na pewno nie doskwierała by mi samotność :)
olciax (2012-02-05 21:05:31):
Jak widzisz tutaj też możesz znaleźć ciekawych ludzi.
tak
monia123 (2012-02-06 16:22:43):
Oj to nie dobrze ze tak sie zachowaaly czesto tak jest ze ludzie obrabiaja nam tylek, tylko po co ? :( niby wszytko ok jak znimi rozmawaimy a pozniej sie dowaidujemy co oni o nas mowia, traktujemy ich nawet jako przyjaciol, ale to nie prawdziwii przyjaciele, widze to na wlasnym przykladzie, dobrze ze masz chlopaka, mysle ze powinnas sie mu zwierzac jest on nie tylko i twoim chlpoakiem ale powinnien byc prawdziwym przyjacielem.
tak
Bambucia (2012-02-07 22:36:36):
Ja mówię swojemu chłopakowi o wszystkim, ale czasami mam tak dużo zmartwień że nie chcę mu zawracać głowy swoimi problemami. A przyjacielem moim on był jeszcze za nim zaczeliśmy być ze sobą i to najlepszym.
 


Wszystko jest nawzajem powiązane, a węzeł to święty. Marek Aurelisz








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl