"Sala samobójców" i obecni samobjcy


Treść historii:
Hmm.. chciałam poruszyć temat tego filmu,który niedawno wszedł do kin..
Nie oglądałam go nigdy-przyznam ale nie zmienia to faktu,że fabuła wydaje mi się nijaka,śmieszna.. Tzn. nie cała,tylko początkowa historia rozpieszczonego emo dzieciaka,który miał wszystko i stracił to z własnej głupoty.
Nie podoba mi się jego "początkowa" historia,gdyż wiem,że z reguł osoby mające problemy psychiczne nie są wcale rozpieszczone.... Nie wiem co autorzy filmu mięli na myśli.. Żadna z osób z depresją,które znam nie jest ani emo (cóż za dziwna reguła O.o),ani nie ma w życiu "wszystkiego" jak bohater filmu.
Są ludzie,którzy naprawdę mają problemy,nie mają pieniędzy,przyjaciół,ani najładniejsze dziewczyny w szkole...
Ktoś gdzieś porównał ten film do "Cierpień młodego Wertera" co osobiście uważam za wielką głupotę... Bohater tej książki sam w sobie nie miał nic oprócz przyjaciela i na dodatek zakochał się nieszczęśliwe,na tym polegał jego tragizm i sądzę,że Goethe w porównaniu do twórców "Sali samobójców" dobrze ujął sytuację i problemy człowieka popadającego w depresję bo szczerze powiedziawszy wątpię,że osoba mająca dosłownie wszystko dokonałaby tego czynu..
Także zastanawiam się czy iść na ten film,jedynie co do mnie przemawia to dalsze losy bohatera,którego wciągnął wirtualny świat.

Wyświetleń: 744





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
wirusska (2011-03-12 23:20:52):
Jak mało musisz się obracać wśród ludzi i jak mało czytać żeby pisać, że depresja u ludzi nie cierpiących biedy czy będących nieurodziwym nie jest możliwa. Właśnie tacy młodzi ludzie, których reprezentuje bohater tego filmu, napotykając problemy na swojej zawsze prostej drodze stają się zagubieni; uważają, że są niezrozumieni; nie mogą sobie znaleźć miejsca w tym na pozór idealnym świecie. Obracanie się wśród ludzi dla których ważne są pieniądze, uroda lub inne osiągnięcia jest naprawdę trudne do zaakceptania przez ludzi wrażliwych... Właśnie wtedy zaczynają się problemy - taka młodzież popada w złe towarzystwo, odnajduje ukojenie w alkoholu i narkotykach albo właśnie w internecie. Owszem film może nie wydawać się prawdziwym, ale niestety odzwierciedla realny świat pomimo że w odsetkach. Nie uważam, że Ci biedniejsi nie mają problemów tylko bronię przekonania, że to że masz kasę nie znaczy że jesteś szczęśliwy. Człowiek jest istotą społeczną - jeżeli jest sam (i to nie tylko w sensie dosłownym ale także w takim duchowym) zatraca siebie.
Film naprawdę polecam bo nigdy nie wiesz jak Twoje życie się potoczy, jakich poznasz ludzi, z kim się zwiążesz Ty bądź Twoje dzieci. Nie życzę Ci filmowego zakończenia, ale życzę Ci żeby otworzyły Ci się oczy na problemy innych ludzi tak żebyś w razie czego umiała zapobiec najgorszemu.

http://www.wpsnz.uz.zgora.pl/pliki/prace_studentow/prace/samobojstwa.pdf?f97acaa1dd9b55c5b7642c88624dd8ba=b3e54b5cf70fe03a83263e1d3ea3a103 aby oszczędzić Ci czytania całości polecam przeczytanie 6 i 7 str - wówczas zobaczysz że kasa naprawdę nie ma nic do depresji.
żydówka_z_zapałkami (2011-03-13 17:04:33):
Obejrzałam i nie żałuję. Polecam, naprawdę warto się z nim zapoznać, chociażby dlatego, żeby mieć jakiekolwiek pojęcie o fabule.. Powiem Ci, że ona znacznie różni się od tego zarysu, który przedstawiłaś powyżej, w swojej historii.
Według mnie bohater miał podstawy do tego, aby załamać się psychicznie, przede wszystkim dlatego, że był niezwykle wrażliwy. Inni go nie rozumieli, zwłaszcza rodzice, którzy bardzo go rozpieścili, sądząc, że dzięki temu będzie miał wszystko, co potrzeba do szczęścia.
Ale tak jak mówię, najpierw wypadałoby obejrzeć film, aby cokolwiek powiedzieć na temat wartości moralizatorskich i przesłania.
Caroline9218 (2011-03-13 17:55:30):
z całym szacunkiem dla Ciebie, ale Twoja wypowiedź jest dla mnie po prostu pusta. Nie oglądałaś filmu, to jakim prawem go tak ostro krytykujesz?
Ja widziałam go dosyć niedawno i powiem Ci, że zwiastuny tak naprawdę nic o filmie nie mówią, a wręcz dają mylne wrażenie o czym on jest (dlatego rozumiem po części Twoje wrażenia o filmie).
Po pierwsze wiedzcie wszyscy, że Dominik nie jest emo!!! A już wiele razy napotkałam się na opinię, że to "film o emo dzieciaku, które się tnie". Wg mnie to wyjątkowo płytka ocena filmu. Nie rozumiem też dlaczego sądzisz, że bogaci ludzie nie popadają w depresję? Bo niby mają "wszystko"? Nieprawda, czasem brakuje im tego, co w życiu najważniejsze, czyli miłości, co jest główną przyczyną depresji (również w przypadku głównego bohatera filmu.) O tym właśnie jest ten film - o braku miłości, akceptacji w społeczeństwie i o rozpaczliwym poszukiwaniu zrozumienia, ale też o tym jak ważną rolę pełnią rodzice w życiu dojrzewającej osoby. Rodzice Dominika sądzą, że dali mu wszystko, zapomnieli jednak, że on potrzebuje ich miłości i obecności. Owszem, Dominik jest rozpieszczony, ale równocześnie bardzo wrażliwy.Z powodu głupiego żartu i naśmiewania się zamyka się w sobie i szuka ucieczki - znajduje ją u Sylwii. Skoro uważasz, że porównanie do Wertera jest głupotą (przypomnę, że to powiedział sam reżyser, Jan Komasa) tzn., że albo nie czytałaś lektury, albo jej nie rozumiesz i sama popełniasz głupotę tak mówiąc. Chodzi o to, że Werter właściwie nie kochał Loty tylko sam stan zakochania się w niej. Sam podsycał w sobie to uczucie, przecież we wszystkich listach pisał tylko o tym jak bardzo jest nieszczęśliwy, jak bardzo kocha itd., ale właściwie nie pisał nic o Locie. Tak samo Dominik, nie kocha Sylwii (bo jak się można zakochać w avatarze z internetu?), tylko "kocha" sam fakt, że jest osoba, która go rozumie i wspiera.
Na mnie ten film zrobił ogromne wrażenie, nieprawda, że historia nierealna (zresztą, była wzorowana na zdarzeniach autentycznych). Po obejrzeniu zmusza do refleksji. Polecam to wszystkim nastolatkom, ale uważam, że żeby dobrze zrozumieć film trzeba być odpowiednio dojrzałym.
Karolcia (2011-03-13 22:33:28):
1. Ta strona zeszła na psy po zarejestrowaniu się niektórych osób... portal służy do pomocy innym osobom bądź szczerego wysłuchania tego,co inni mają do powiedzenia,a z tego co widzę to niektórzy umieją TYLKO poniżać innych ludzi rzucając obelgami nie mając dowodów na nic. Jedyna żydówka_z_zapałkami wykazała się cywilizowanym podejściem do tej historii i napisała to samo co wy ale dziwne,że potrafiła ująć to bez obelg czy pretensji.
2. Gdzie ja napisałam,że bohater był szczęśliwy bo miał kasę ? Niech ktoś mi zacytuje to z mojego wpisu,bo ja pamiętam tylko,że chodziło mi o WSZYSTKIE wartości,które Dominik posiadał. Owszem obracam się w małym gronie-a po cholerę mi armia nieszczerych ludzi ? Wystarczy kilka osób,żebym była szczęśliwa. Ale to nie znaczy,że nie mam pojęcia o życiu..Słowa "z reguły,wątpię",które wykorzystałam w historii nie znaczą (tak jak to większość was zrozumiała) "zawsze,tak na pewno jest".... Tak czy siak dziwne jest dla mnie,że osoba mająca wszystko (ale UWAGA-pod tym słowem kryją się nie tylko pieniądze ale również przyjaciele czy chociażby dziewczyna,którą bohater filmu posiadał) popełni samobójstwo...Bo co to znaczy przyjaciel ? Co to znaczy dziewczyna ? Miłość i zaufanie prawda ? Ile by dała niejedna osoba,żeby mieć to co miał Dominik...
3.Filmu nie skrytykowałam. Czemu tak uważam ? To może tak-z czego składa się film ? To jest fabuła,gra aktorska,scenografia,grafika komputerowa,pokład muzyczny i wiele wiecej. A ja skomentowałam TYLKO fabułę,czyli jedną którąś całej produkcji. Także radzę się zastanowić zanim bzdury napiszecie.
4. Nie oglądałam tego filmu-owszem. Dlatego nie krytykuję go całego tylko część,która jest faktem. Mimo waszych opinii o tej produkcji,żadna osoba nie powinna zaprzeczyć,że film jest o emo(albo kimś podobnym do członka tej subkultury) mającym kasę,normalnych rodziców,przyjaciół,dziewczynę. I to są FAKTY,które mam prawo skrytykować nie oglądając tego filmu. To tak jakby wam nie podoała się sciezka dzieekowa w Sali Samobojcow i zaraz po was by jechali ze jestescie glupi czy pusci. Nie kazdy lubi Billy Talent (szlyszalam ze piosenki tego zespolu zostaly uzyte do produkcji filmu) i nie jest wcale idiota z tego powodu. Tak samo ja-nigdy nie przepadalam za takimi ze tak powiem tanimi scenariuszami gdzie niby wrazliwy chliopak majacy przyjaciol co wiaze sie z zaufaniem i dziewczyne-czyli milosc nagle pozna kogos i popelnia samobojstwo. Nie podoba mi sie to i tyle,co innego gdybym bluzgala np. na gre aktorska czyli cos czego nie widzialam i faktycznie nie powinnam oceniac. Wiec powtorze-skoemntowalam tylko FAKTY. Nikt z osob kochajacych kino i ciekawe produkcje nie skusilby sie chyba na obejrzenie komedii romantycznej wiedzac ze wystepuje w niej klasyczna fabula (poznaja sie,kloca,godza,sa ze soba).
5. Ktos napisal ze nie czytalam Cierpien mlodego Wertera. Osoba ta jest w calkowitym bledzie,gdyz...czytalam ta ksiazke nie raz,mam ja nawet w domu,jest to jesden z moich ulubionych utworow.
Ale blagam was ludzie... nie porownujcie tej ksiazki do byle jakiego filmiku,z ktorego Polska niby zablysnela,chociaz stac nas na zdecydowanie lepsze prorukcje.
I zeby nie bylo-Werter prezywal milosc do Loty,tak wlasnie milosc i nie ma to nic wspolnego z uczuciem Dominika do Sylwii.
To sa dwa inne siwaty. Werter kochal swoja wybranke-byla to milosc,znal ja,spedzal z nia czas,nie kocham zadnych wyobrazen tylko ja. To tak jakbym ja zakochala sie w chlopaku przyjaciolki. Co w tym dziwnego ? To na tej samej zasadzie sie opiera. Milosc nieszczesliwa ma rozny obraz-to nie tylko zakochanie sie w przyjacielu ktorh nie chce z nami byc.
Dominik zakochal sie w tej Sylwii-postaci z komputera,ktora po porstu umiala nim zmanipulowac. To jest duza roznica uczuc. Jedyne co laczy powiesc Goethego i Sale Samobojcow to fakt,ze obaj bohaterowie zakochali sie nieszczesliwie i popelnili samobojstwo ale takich scenariuszy na ekranach telewizyjnych jest mnostwo-takze nic nowego.
P.S Zacytuje fragment listu Wertera do Wilhelma,w ktorym pisze wyraznie o Locie : "Czasem znowu przygniata mnie smutek,a Lota nie odmiawimia mi tej bolsenej przyslugi,bym mogl wyplakac sie na jej dloni lzy rozpaczy" Jest to list pisany 30 sierpnia 1771r.
żydówka_z_zapałkami (2011-03-15 19:50:36):
Może sprostuję, bo coś mi się tu nie zgadza.
Dominik był homoseksualistą, nie miał dziewczyny, ani przyjaciół, po pewnym incydencie szydziła z niego cała szkoła. Przedstawione FAKTY nie są tak oczywiste. Myślę, że jeśli zobaczysz film, inaczej spojrzysz na głównego bohatera i jego problemy. Naprawdę polecam.
Karolcia (2011-03-15 20:38:18):
żydówka_z_zapałkami nie chcę się z tobą sprzeczać bo to ty oglądałaś ten film,a nie ja..jednakże coś się tu nie zgadza.... Skoro wszyscy twierdzą,że zakochał się w komputerowej postaci,która mimo wszystko była kobietą (Sylwia-imię żeńskie) i miał na dodatek dziewczynę to musi być naprawdę dziwny przypadek... Ja zresztą postanowiłam już,że obejrzę ten film jak trafi do sieci bo na kino nie mam czasu w chwili obecnej,a poza tym nie ma w mojej miejscowości żadnych kin.
żydówka_z_zapałkami (2011-03-16 18:48:13):
Czemu zwykłą wymianę zdań nazywasz sprzeczką? Powiem tyle: Ja co do tego, czy Dominik faktycznie kochał Sylwię nie jestem pewna. Wydaje mi się jednak, że on bardzo potrzebował zrozumienia i akceptacji, a gdy spotkał kogoś, to dał mu to wszystko, silnie związał się z ta osobą, przede wszystkim emocjonalnie. Masz rację, był bardzo dziwnym przypadkiem,ale mam wrażenie, że w tym filmie właśnie chodziło o to, aby pokazać targające ludźmi sprzeczne uczucia.
Karolcia (2011-03-16 19:33:05):
Chyba,że tak ;))
Caroline9218 (2011-03-19 19:17:53):
pisząc "po zarejestrowaniu się niektórych osób" pewnie masz na myśli mnie? nie wiem o jakie "obelgi" masz na myśli, ale to, że uważam, że Twoja ocena filmu jest pusta, nie znaczy, że od razu jesteś idiotką czy coś...
Też bym radziła Tobie zastanowić się co piszesz. Jak możesz krytykować fabułę nie znając jej? To, że napisano gdzieś tam, że "Dominik ma wszystko: pieniądze, przyjaciół, najładniejszą dziewczynę..." nie znaczy, że tak jest. Dominik wcale nie ma przyjaciół, a ta niby jego "dziewczyna" to tak naprawdę koleżanka, która poszła z nim na studniówkę, co nie znaczy jeszcze, że są razem. Wspominałam już, że zwiastun daje mylne pojęcie o filmie, ale również to, co o nim jest napisane w internecie nie zawsze jest zgodne z prawdą...
I ośmielę się zaprzeczyć, że to nie jest film o emo. Po prostu w jednej scenie (chyba też pokazanej w zwiastunie) Dominik jest wystylizowany na emo-chłopaka i w tej scenie akurat leci piosenka Billy Talent (tylko w tej scenie, bo w całym filmie jest różna muzyka - klasyczna, techno, więc nie tylko typowo "emo"), ale ja dalej uważam, że nie jest emo.
Dlatego obejrzyj ten film, a dopiero potem możesz sobie go krytykować do woli i oceniać czy jest to kolejna "tania produkcja"
PS. To, że w liście jest wymienione imię "Lota" nie znaczy, ze jest to list o niej... No, ale ponoć każdy interpretuje na swój sposób, więc nie będę komentować.
żydówko z zapałkami - ja też nie jestem do końca pewna czy Dominik jest homo czy nie, ale bardziej jestem skłonna wierzyć, że hetero, ze skłonnościami homo. Możliwe, że ściemnił tylko przed rodzicami w operze, żeby dali mu spokój z tą panienką ;P
album12 (2011-03-20 19:47:56):
A ja bym z chęcią go obejrzała. Czasem nawet z pozoru głupi film może się okazać dobry. Poza tym nigdy nie należy ufać reklamie. Obejrzyj i się przekonaj. A przy opiniowaniu czegokolwiek, staraj się podkreślać, że to tylko Twoje zdanie na dany temat. Pozdrawiam
 


Bawić się i śmiać z entuzjazmem i śpiewać radośnie, wiedzieć, że choćby jednej istocie żyje się lepiej, ponieważ ty żyjesz - to znaczy odnieść sukces. Ralph Waldo Emerson








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl