najgorsze co może być


Treść historii:
Była jesień 2008 roku. Spodobała mi się pewna dziewczyna , którą jako tako znałem lecz nie utrzymywałem z nia kontaktu. Postanowiłem zacząć i napisałem , wszytsko było w porządku , spotkania , spacery i stało się zakochałem Ona była cudowna , te jej oczy , włosy , spojrzenie , to wszytsko sprawiało , że cały robiłem się gorący. W końcu uświadomiłem sobie , że to kobieta na całe życie. Po kilku miesiącach zauważyłem jej zainteresowanie mną , lecz nie miałem odwagi zrobić ten pierwszy krok :) zaczeło się od takich dziecięcych podchodów , jakieś buziaczki przytulania w końcu ten pierwszy pocałunek było cudownie. Pewnego dnia ona zapytała czy chce z nią być , nie miałem wątpliwości i tak się zaczeło :) Na początku wszytsko było ok , byłem tak nią zafascynowany , że świata poza nią nie widziałem , postanowiłem więc przeprosić swoją "byłą" za to , że kiedyś jej naubliżałem , napisałem w cudzysłowie dlatego , że nie można było tego nazwać związkiem. Chciałem tylko przerposić nic więcej , lecz moja kobieta odebrała to inaczej , pierwsza kłotnia , rozstanie...:/ byłem załamany , lecz wszytsko z czasem wróciło do normy, czas zaczał lecieć błogo , byłem szczęśliwy , że ją mam , kochałem ją jak szalony, była cudowna , inteligentna, lojalna.. aż pewnego dnia zaczeły się spory, zaczełem się czasami czepiać ona tak samo. co doprowadziło do niekiedy ostrych kłotni, lecz miłość do niej była silniejsza, w końcu to wykorzystała zaczeła wszytsko obracać w moją wine, nie mogłem wychodzić na miasto z kolegami stałem się strasznie ograniczony :/ potrafiła się zezłościć za to, że nei ubrałem się tak jak ona chciała albo jej się nie podobało. z czasem zaczełem zauważać , że przestaje jej zależeć, i tak mineło 8 miesięcy , aż pewnego dnia powiedziała, że to koniec miałem nadzieję , że uda mi sie coś naprawić niestety nie:( pogodziłem się z rozstaniem , a ona robiła mi na złość ,zaczeła się spotykac z kolegami z mohjego osiedla jednemu nawet wyznała miłość , uświadomiłem sobie , że szybko nudzą sie jej faceci, teraz ma faceta , oboje skonczyliśmy szkołę , każdy ma swój świat mineło juz ponad rok od rozstania a ja chyba naal ją kocham:( skrzywdziłem już wiele dziewczyn :( spotykałem się z nimi ale one za chwilę zaczeły mnie do siebie obrzydzać :( nie potrafię się zakochać nie umiem, ciaglę myślę o tamtej często mi się śni , a zadję sobie sprawę , że pewnie już nigdy jej nie spotkam:(


Wyświetleń: 204





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Gojira (2010-11-08 18:55:48):
ile Ty masz lat ?

i nie nudza jej sie faceci tylko pipki ;) to tak na marginesie. wpierw odpowiedz na powyzsze bo nie wiem jakim jezykiem Cie zjechac ;)
żydówka_z_zapałkami (2010-11-08 18:57:53):
Po co od razu po kimś jeździć?
Gojira (2010-11-08 19:02:36):
przenosnia. po co czepiac sie o slowo ?
żydówka_z_zapałkami (2010-11-08 19:09:12):
A jakie przenośne znaczenie ma "jeżdżenie po kimś", bo ja potrafię to zinterpretować tylko w jeden sposób.
Gojira (2010-11-08 19:12:20):
w jaki ?;>
żydówka_z_zapałkami (2010-11-08 19:15:37):
Opieprz ;P Który niesie za sobą brak dalszej motywacji.
Gojira (2010-11-08 19:17:35):
no i zgadzamy sie do opieprzu, co do motywacji juz nie :)
żydówka_z_zapałkami (2010-11-08 19:19:09):
DEmotywacji XD
Gojira (2010-11-08 19:25:00):
xD nie.

;) niech chlopak napisze cos wiecej to bedzie mozna cos wiecej powiedziec :)
kotek500 (2010-11-09 15:15:18):
ooo widze ze chlopak ma tak samo jak ja, tylko ze ja jestem kobietą;p ale za to w identycznej sytuacji;/
 


Czas to materiał, z którego zrobione jest życie. Ben Franklin








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl