| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Gojira (2010-09-20 15:10:19): rzuc sie z mostu :D zapomniales dodac ile macie lat. powaznie, skoro nagle po 6ciu latach cos Ci tam zaczelo sie wiercic, to jest na to rada... znajdz sobie pare lasek i poznaj je, przejdzie CI mysl o przyjaciolce. jezeli chcesz pociagnac to dalej to: miej swiadomsoc ze moze to zniszczyc przyjazn jezeli do czegos dojdzie i nie wyjdzie, lub jezeli jestescie dojrzali, obydwoje zrozumiecie to co sie stalo i w sumie wyjdzie tylko na tyle ze sie zblizycie do siebie nic wiecej. kolejna opcja to ze ja uwiedziec i wam wyjdzie, podkreslam uwiedziesz :) co automatycznie wyklucza fakt wyjawienia jej soich uczuc, inaczej z miejsca wysmieje Cie ona i Ja :) |
||
| janwaler (2010-09-22 00:32:36): Gojira nie masz bladego pojęcia o tym widać. Jak powiesz jej prosto z mostu, a ona nie odwzajemni tych uczuć, to wasze relacje BARDZO się ochłodzą. Wierz mi przestudiowałem to. Jak chcesz konkretnych porad, to zadaj mi pytanie na priv. |
||
| Gojira (2010-09-22 09:57:20): ahhh spoko, zakompleksiony chlopaczek bedzie mnie uczyl jak dzialac z kobietami :) po drugie przeczytaj jeszcze raz co napisalem bos napisal w telegraficznym skrocie to co ja. no ale spoko niech zyja teoretycy. :) jezeli na prawde chcesz pomoc koledze, to po prsotu milcz, bo wpakujesz go w tarapaty i tym razem on bedzie pisal ze jest samotny wtorujac Tobie. nie zabierajcie sie ludzie za porady na temat na ktory nie macie pojecia. to zadna zlosliwosc z mojej strony, po prostu zal jak patrze na coraz wieksza rzesze internetowych znawcow i teoretykow a po katach placzacych o niewiadomo co... pzdr. |
||
| Silva (2010-09-22 13:53:26): "Jak powiesz jej prosto z mostu, a ona nie odwzajemni tych uczuć, to wasze relacje BARDZO się ochłodzą." Tym razem zgadzam się z janwalerem. Miałam kiedyś taką sytuację ze chłopak, który dla mnie był po prostu dobrym kolegą, fajnie się z nim rozmawiało powiedział mi nagle "zakochałem się w tobie". W tym momencie poczułam się jakbym dostała obuchem w głowę. Powiedziałam mu że go lubię ale jest dla mnie tylko przyjacielem na co on się obraził. Generalnie skończyło się to wszystko raczej przykro, chociaż facet był zupełnie w porządku i gdyby on tak nie postawił sprawy to może (gdyby nie pewne okoliczności) coś by z tego było. Pawel3tu, nigdy nie rób tego błędu. Jak chcesz tej dziewczynie dać do zrozumienia że jest dla ciebie kimś więcej niż przyjaciółką to zrób to delikatnie i daj jej czas na przyzwyczajenie się do tej myśli. Np. zacznij od mówienia jej że ładnie wygląda (chociaż podobno dla facetom jest trudno zauważyć np. nową fryzurę dziewczyny, ale postaraj się), zaproś ją tak "po przyjacielsku" do kina czy na imprezę - sama zacznie się domyślać że chodzi o coś więcej niż zwykła znajomość. A dopiero potem powiedz jej coś w stylu że "chyba jesteś dla mnie kimś więcej niż przyjaciółką", ale nie prosto z mostu "zakochałem się". |
||
| Gojira (2010-09-22 14:40:07): i nei sluchaj Silvy to fajnie brzmi ale nie ma zatosowania... powiedz jej ze seksownie wyglada w tych obcislych spodniach a,blbo ze ma fajne nogi, mow to dotykajac ich... i wlasnie, dotyk to cos so sprawia ze amsz wieksze szanse wyjscie z szufladki kolega... ale to zajebiscie trudne wiec zycze powodzenia :) pameitaj dotyk to w 80% droga do sukcesu w tym przypadku, Twoje nastawienie, czy na prawde tego chcesz, i mowa ciala. |
||
| Silva (2010-09-22 15:38:15): Gojira, z całym uszanowaniem, ale z nas dwojga to ja jestem kobietą i z tego powodu łatwiej mi powiedzieć, jak kobiety niektóre rzeczy odbierają. Ja, a o ile wiem także większość znanych mi kobiet, jakieś seksualne aluzje (nawet delikatne) ze strony przyjaciela potraktowałaby ze zdumieniem i niechęcią. A z dotykiem do tego to już w ogóle! Sprawa jest prosta: przyjaciel to przyjaciel i kobieta nie patrzy na niego w kategoriach "wolnego faceta do wzięcia" tylko kogoś, komu może się wypłakać w ramię. Jeśli ten ktoś nagle zaczyna się do niej zalecać czuje się tak jakby jej brat się do niej zalecał, bo przyjaciela traktuje się jak brata. No postaw się w takiej sytuacji: wyobraź sobie że masz siostrę i że ona nagle zaczyna mówić ci że "seksownie wyglądasz" i dwuznacznie głaskać cię po ramieniu. No jak byś to odebrał? |
||
| janwaler (2010-09-22 16:28:54): Siva to porównanie ze siostrą to trochę nie na miejscu ;) Ale ogólnie rzeczywiście chodzi o to, że kobiety (mężczyźni też to robią ale "mniej"), nie chce żeby to źle zabrzmiało ale szufladkują mężczyzn- przyjaciel, znajomy, rozśmieszcz i mężczyzna, na którym zależy im bardziej... Tak i tu do akcji wkracza Goira, który uważa, że moje rady są mniej wartościowe, ponieważ mam depresje. Ale powiem coś, a mianowicie: Gdybym nie przeżył tylu porażek z dziewczynami (dodam przyjaciółkami) to bym nie wyrażał swojej opinii. Myślisz, że dlaczego między innymi czuję się tak jak się czułem, i dlaczego myślę tak jak myślę. Ano właśnie przez te niepowodzenia. I powiem jeszcze jedno. Dzięki swojemu błędnemu zachowaniu przybyło mi wiele "przyjaciółek", którym nie mówię nawet cześć na ulicy, bo wiem, że mi nie odpowiedzą. Musisz kobiecie pokazać, że jesteś facetem, a nie przyjacielem. To tyle i aż tyle. I tu jest właśnie problem z którym nie potrafię sobie osobiście poradzić. Potrafię być jedynie przyjacielem i tyle. Nie pociągam kobiet i dlatego uważam, że nie jestem w pełni męski. A wierzcie mi że byłem śmiałym i w pełni wartościowym dorastającym mężczyzną tylko między innymi przez te baby... |
tak | |
| Gojira (2010-09-23 10:42:01): Silva wlasnie dlatego ze jestes kobieta :) mowisz przez swoj pryzmat, czyli tak jakbys chciala aby bylo a nie tak jabyc powinno. wiesz dlaczego kobiety zmieniaja mezczyzn na takich jakimi chcieli by ich widziec? bo uwazaja ze tak bedzie lepiej. a potem bum zmienil sie a przeca to wlasnie we wczesniejszej osobie nie obecniej zmienionej sie kobieta zauroczyla itd... czesto traci zainteresowanie po czyms takim. zgodze sie ze jak zakwalifikuje w szuflade kolega to ciezko z niej wyjsc, ale da sie, coz droga do tego to bycie seksualnym ale jak mowilem wczesniej mozna przekroczyc cienka granice i zastanowic sie nalezy czy na prawde tego sie chce. |
||
| Silva (2010-09-23 10:47:02): "Siva to porównanie ze siostrą to trochę nie na miejscu ;)" To jest mocne porównanie, ale odpowiednie. Kobieta traktuje przyjaciela jak brata, zupełnie aseksualnie, i kiedy przyjaciel próbuje ją podrywać czuje się tak jakby brat ją podrywał. TO jest dopiero nie na miejscu. Jeśli facet zakocha się w przyjaciółce to powinien jej najpierw delikatnie i bez żadnych dwuznacznych zachowań (takich jak np. dotykanie nóg) uświadomić, że jest dla niego kimś więcej niż tylko przyjaciółką. Inaczej kobieta może się poczuć bardzo niekomfortowo, jeśli nagle zobaczy że zamiast przyjaciela ma amanta. Od siebie mogę powiedzieć że mam kilku przyjaciół, których uważam za wspaniałych ludzi, przystojnych, inteligentnych itp, bardzo ich lubię ale gdyby któryś nagle zaczął mi mówić że "seksownie wyglądam" to chyba bym się więcej do niego nie odezwała, nie mówiąc już o czymkolwiek więcej. Swoją drogą to chyba rozmawiamy sobie tutaj we trójkę tak "sobie a muzom", ewentualnie dla wymiany poglądów, bo autor tej historii ją napisał i chyba się nawet więcej nie pojawił. |
||
| Silva (2010-09-23 10:48:50): PS. Janwaler, czy do ciebie dociera chociaż część tego, co kobieca część tego portalu pisze na temat facetów? |
||
| janwaler (2010-09-23 22:39:56): Porównanie siostra- brat uważam za niesłuszne, ponieważ zalatuje kazirodztwem. Stosunki rodzeństwa przeciwnej płci nie da się odwzorować z innym facetem/kobietą (w zależności od płci), choćbym nie wiem jak były one aseksualne. Brat i siostra to moim zdaniem całkiem coś innego niż przyjaciółka i przyjaciel? Niestety Silva ale zgadzam się (o dziwo!) z Gojirą o tym zmienianiu facetów. Dodam jeszcze, że z tego co widzę (potwierdza to też kilka moich znajomych, nawet 2 koleżanki), że kobiety myślą inaczej a robią inaczej, a czasem chcą jeszcze czegoś innego. Bo jak wytłumaczysz zachowanie kilku koleżanek, które szukały facetów ala romantyk, a zakochiwały się, co tu ukrywać, w zwykłych chamach, którzy nimi pomiatają? Widzę, że postępuje tak wiele (Tak, tak. Wiem, wiem. Nie wszystkie, ale jednak wiele) kobiet. Mówią zupełnie inaczej, myślą i chcą czegoś zupełnie innego, a tak dają się usidlić przez cwaniaczków. Jak napisałem nieskładnie to sorry. :) |
||
| Silva (2010-09-23 22:56:50): Dobra, jak mówiłam to porównanie jest mocne, ale całkiem nieźle oddaje o co chodzi. Dla kobiety przyjaciel to przyjaciel, tak jak brat to brat - ani jeden ani drugi nie jest potencjalnym kandydatem na chłopaka. No, przynajmniej dopóki traktuje przyjaciela tylko jak przyjaciela (możliwa jest też opcja w drugą stronę - zakochanie się w przyjacielu). Nie bardzo rozumiem o co wam chodzi z tym zmienianiem chłopaków, więc się nie odniosę. Ale co do tego że kobiety często kogo innego szukają a w kim innym się zakochują - to nic dziwnego. Tutaj większe znaczenie mają doświadczenia z całego życia, szczególnie z dzieciństwa, niż jakieś wymyślone ideały. |
||
| Gojira (2010-09-23 23:14:59): janwaler, jakbys nie byl zarozumialym gowniarzem tylko wysluchal co doswiadczeni maja Ci do powiedzenia, to moze bys nie narzekal w kolko... to tak a propo rozmowy na privie. a wierz mi, ludzie tu chca Ci tylko pomoc, ale moze jak siegniesz emocjonalnego dna i bedziesz sie taplal w tym mule to zrozumiesz ze jednak mialem racje... czego wiec Ci zycze... a chociazby dlatego ze doswiadczenie na wlasnej skorze da Ci jednak wiele wiecej jak moje rady :) btw: Kobieta: 1. mowic co innego. 2. czuje co innego. 3. mysli co innego. 4. robi co innego. pozdro. |
||
| Silva (2010-09-23 23:29:14): Albo to po prostu faceci słyszą co innego niż kobieta mówi i myślą że kobieta myśli coś innego niż naprawdę myśli i na tej podstawie źle interpretują jej uczucia i czyny ;) W tym temacie polecam rewelacyjne książki Johna Gray'a, szczególnie "Mężczyźni są z Marsa kobiety z Wenus" - bardzo ułatwia zrozumienie pewnych kwestii w relacjach damsko-męskich :) |
||
| janwaler (2010-09-23 23:34:16): Ku**a Gojira, przecież to co piszesz potwierdza to co ja napisałem: "btw: Kobieta: 1. mowic co innego. 2. czuje co innego. 3. mysli co innego. 4. robi co innego" Nie wiem więc skąd ta krytyka. I nie wiem dlaczego nastawiasz się przeciwko mnie. I powiem ci coś jeszcze. Owszem masz racje, ja tego nie zaprzeczam, ale na pewno nie pomagasz mi zwyczajnie mnie wkur****ąc. Może masz doświadczenie w pewnych sprawach, ale jestem pewien, że żaden kolega czy koleżanka nie może liczyć na twoją konstruktywną pomoc. |
||
| Gojira (2010-09-23 23:58:30): nastawiam sie tak bo jestes teoretykiem ktory jedynie moze zaszkodzic, powtarzajac cudze slowa nie wiele wiedzac co one znacza... |
||
| Silva (2010-09-24 11:04:39): Gojira, bez przesady. Z tego co janwaler pisze wynika, że nie jest tylko teoretykiem, więc go tak nie krytykuj. |
||
| janwaler (2010-09-24 13:30:16): Dokładnie. Ja wiele razy podkreślałem, ze miałem wiele kontaktów z dziewczynami. Ale widać dla gojiry, jeżeli z żadną się nie piep****em, to już nie zaliczam się do grona mężczyzn, a tym bardziej ludzi, którzy mogą służyć radą i swoim doświadczeniem. Widać Gojira zawsze miał wspaniałe kontakty z kobietami i cukierkowe życie. Dlatego jego wartość jest niewyobrażalnie większa ode mnie. Moje zdanie przy jego słowach jest jak pył marny przy tonie złota. Nie proszę nawet o szacunek, proszę o wybaczenie. Ave! |
||
| Silva (2010-09-24 13:59:09): Ale nie popadaj też w egzaltację. Czy wy nie możecie ze sobą normalnie, z szacunkiem rozmawiać? |
||
| żydówka_z_zapałkami (2010-09-24 14:16:40): Ktoś tu się nas sobą nie użala. :) |