Żartowaliśmy sobie z Chinki na skype - wyrzuty sumienie


Treść historii:
Kiedyś z kolegom, chcieliśmy pogadać na skypie z jakąś dziewczyną z chin. Byliśmy ciekawi kultury, chcieliśmy sprawdzić co się stanie....

W końcu po długich, poszukiwaniach w katalogu publicznym skype, gdzie głównie dominowały profile oferujące cyberseks, albo inne gówna, dotarliśmy do prawdziwej Chinki... nie chciała z nami rozmawiać głosowo, więc ja z kumplem mieliśmy niezły ubaw, pisząc z nią we dwóch i prowadząc rozmowę głosową na skype.

Chumica, bo tak miała na imię, była naszą rówieśniczką i studiowała handel międzynarodowy :P

W każdym bądź razie, uwierzyła nam, że jesteśmy dyrektorami i zarabiamy, po 10 tys dolarów miesięcznie, dla niej to było naprawdę dużo, bo sama zarabiała około 200 dolarów na miesiąc, w przeliczeniu na jej walutę, więc mieliśmy niezły ubaw choć wstyd się przyznać.

Nie wiedziała wiele o Polsce, ale jej pomogliśmy. Powiedzieliśmy jej że to jeden z najbogatszych krajów świata, że płacą tutaj za studiowanie, że cały rok jest ciepło i butelka coli kosztuje 10 dolarów.... była wniebowzięta... Wysłała nam nawet swoje zdjęcie i zapraszała do Chin.... cóż, może kiedyś skorzystamy ;>

Przyznam tylko, że z perspektywy czasu strasznie mi głupio ze tak postąpiliśmy
Hao, znaczy dobrze po chińsku

Wyświetleń: 1373





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
mireable (2009-02-24 17:10:23):
No ja kiedyś ze znajomym ustawiliśmy przez czat siedmiu kolesi w jednym miejscu, czekających na jedną laskę :) co drugi trzech miało nawet kwiaty
padak (2009-02-24 21:59:26):
Jak na mój gust musieliście mieć za dobry humor, za coś takiego mogli ją tam włożyć do obozu pracy ;/ lub coś innego, tak czy owak służby w Chinach mają podgląd na to co ich obywatele porabiają w Sieci.
prayer (2009-02-24 22:00:09):
no ładnie, wkręcanie biednych Chinek :P
Heiss (2009-02-24 22:06:25):
200 dolarów to chyba dużo na Chiny?
madzidag (2009-02-24 22:31:23):
Ona pewnie zapomniała o tym na drugi dzień ;)
pablo (2009-02-24 22:57:19):
Ja kiedyś wkręciłem chłopaka na chacie. Uwierzył, że jestem seksowną dziewczyną i chcę, aby do mnie przyszedł :P
prayer (2009-02-24 23:13:01):
Heiss - zależy od regionu. W niektórych ceny są podobne do miast europejskich.
darek (2009-02-25 00:03:31):
no tak, prawdziwe chinki towar deficytowy
Marta (2009-02-25 00:09:51):
Moja siostra smsowała z naszą ciotką, podała się za jakiegoś faceta a ta głupia uwierzyła we wszystko co jej luby pisze :P
prayer (2009-02-25 00:44:06):
to chyba kwestia tego, że ludzie często wierzą w to w co chcą wierzyć :(
kosiarz56 (2009-02-25 11:53:27):
to zupełnie nie jest śmieszne
wAve (2009-02-25 14:19:41):
Ale głupoty, ja pierdole ;)
kubaoj (2009-02-26 17:27:25):
będziecie się w piekle smażyli! :P
SAMANTA (2010-08-30 22:31:26):
Musieliście mieć niezły ubaw:D
Ale biedna Chinka:)
kaniina (2010-08-31 17:32:40):
"mireable - No ja kiedyś ze znajomym ustawiliśmy przez czat siedmiu kolesi w jednym miejscu, czekających na jedną laskę :) co drugi trzech miało nawet kwiaty" - a chociaż ta dziewczyna się pojawiła?;)
 


Być zakochanym to być szalonym przy zdrowych zmysłach. Owidiusz








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl