kiedy ślub


Treść historii:
Niebawem stuknie 23 lata. Powoli dochodzi do mnie że czas spoważnieć. Na spotkaniach rodzinnych pierwsze zdanie jakie słyszę to:"kiedy ślub bierzesz"? Póki co o tym nie myślę, nie spotkałam faceta z którym chciałabym spędzić resztę życia. Czy ładowanie się w małżeństwo z byle kim ma jakiś sens? Czy moim życiowym celem ma być znalezienie męża i robienie dziec? Nie obchodzi nikogo że się uczę, trenuję wyczynowo, po prostu robię coś dla siebie. Coś co daje mi radość, i daje poczucie spełnienia. Moim zdaniem robię dobrze, nie działam wbrew sobie i próbuję przeżyć życie jak najlepiej. Zgadzacie się ze mną czy może ze mną coś nie tak?

Wyświetleń: 137





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
niegazowana (2010-08-16 20:47:55):
mam podobnie;)
i lekceważe takie uwagi, wpuszczam jednym uchem wypuszczam drugim. poprostu narazie szkoda mi życia na męża i dzieci - chce przeżyć co moja i potem nie pluć sobie w brodę że przez szybki ożenek czegoś nie zrobiłam.
tak
Silva (2010-08-16 22:42:36):
"Czy ładowanie się w małżeństwo z byle kim ma jakiś sens?"

Nie ma. A 23 lata to jeszcze nie staropanieństwo (mam nadzieję, ja mam 20 ;P).
 


Słowo jest cieniem uczynku. Demokryt z Abdery








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl