| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Gojira (2010-08-03 10:08:56): moze Ty jestes zbyt pospolita? a moze po prostu zamknieta na innych. wmawiasz sobie wcaiz cos co jest tylko wierutnym klamstwem i wiesz co? tylko Ty w nie wierzysz. to nei milosc, to Twoje zauroczenie wyobrazeniem o tym kolesiu bo przeca nie znasz go, nie spotykacie sie, nie bywacie w intymnych sytuacjach, nie mieszkacie ze soba... to tylko zwykla halucynacja tworzona i podsycana przez Ciebie. druga sprawa ze nie zainteresowalas soba konkretnego faceta tylko jak sama nazwalas pospolitych... to znaczy ze i Tys pospolita... walka o facetow to swoisty wyscig zbrojen, wygra ta lepszego ktora sama jest lepsza i ma wiecej do zaoferowania. a Ty co masz do zaoferowania? plakanie po katach i marudzenie, jeczenei za kims kto nawet nie spojrzy na CIebie? wiec zmien sie na lepsze, popracuj nad soba. wkoncu sie okaze ze ten Twoj wybranek jest do kitu i znajdziesz sobnie znacznie lepszego. ale musisz sama zaczac zmiany nad soba nikt inny tego nie zrobi. |
||
| Schwarzi (2010-08-03 13:19:31): Nie wiem,może źle to ujęłam ale ja przy rozmowie z ludźmi nie narzekam na swój los,nie marudzę itp. Staram się być sobą. W rozmowie z ludźmi jestem zabawna,staram się wkręcić w temat ale co z tego skoro szanowna płeć męska i tak mnie olewa ? Nawet nie chcą zacząć ze mną rozmowy ? Dziwne,że z dziewczynami jest inaczej .. one jakoś chętnie rozmawiają.. A co do miłości... Nie trzeba mieć kontaktów intymnych ani mieszkać razem. Kto ci to wmówił ? Jest wiele par,które żyją ze sobą bez całowania i seksu i co ? Tego też miłością nie nazwiesz ? Bardzo mi przykro ale w tym momencie trochę płytko myślisz...Sex i inny kontakt fizyczny bardziej niż do miłości zalicza się do pożądania więc uczucia chyba ci się pomyliły. Dwie osoby,które się nie kochają również mogą uprawiać seks nieprawdaż? A życia za pierwszą lepszą osobę byś chyba nie oddał.. Zauroczenie-miłość czyż to nie są tylko słowa w języku polskim ? Osobę o której tu piszę darze uczuciem. Nie obchodzi mnie czy to miłość czy zauroczenie bo ja w to nie wierze. Kocha się i tyle,a to są tylko dwa bezwartościowe słowa. |
||
| Gojira (2010-08-03 14:54:10): 1. po kolei ile Ty masz lat? pytam powaznie. 2. faceci maja to do siebie, ze albo zagaduja do "ladnych" (wyglad to kwestia wzgledna), albo Ty cos robisz takiego ze nie maja ochoty nawet gadac z Toba, przyjrzyj sie dokladnie, bo nie wierze ze nie znajdzie sie koles ktory po prostu pogada z Toba. 3. kontakt fizyczny zbliza a plciowy niszczy wszelkie mury. nie masz poejcia jak ludzie sie otwieraja przed partnerem seksualnym po seksie. 4. milosc to uczucie wyzsze ktore moze a nie musi pojawic sie po jakism czasie, wpierw masz zauroczenie osoba i przywiazanie do niej. nie myl pojec, ewidetnie nie wiesz co to milosc. seks to nic innego jak cieszenie sie soba na wzajem i chec przezycia wspolnie czegos wyjatkowego. 5. wiesz czemu jest tak wiele zdrad? nie licza pojebanych charakterow. po pierwsze potrzeba seksualna jest tak duza u czlowieka (szczegolnie ze nie jest to istota monogamiczna) ze jezeli nie ma czegos czego bardzo potrzebuje u partnera, wkoncu skuszona moze znalezc to u kogos innego, to samo tyczy sie uczu i emocji... 6. to tylko slowa, jezeli ktos je traktuje bez szczegolnej tresci i zrozumienia co znacza. jako gowniarz wciaz to mowilem... gdy dojrzalem powiedzialem raz... wtedy keidy na prawde to czulem, i nigdy wiecej. coz zyjesz w swiecie bajek wiec czuje ze jednak mloda jeszcze jestes. |
||
| Gojira (2010-08-03 16:11:14): a i zapomnialem dodac... tak mozna uprawiac seks z osoba do ktorej nic sie nie czuje... ale nie uprawiac seksu do ktorej sie cos czuje to zbrodnia. a co do mieszkania zesoba, chodzilo o to ze wtedy ludzie tak na prawde sie poznaja... wczensiej tylko sie widuja i znaja sie tylko w czesci. reszta wyjdzie zyjac wspolnie. dlatego twierdze ze zauroczylas sie w iluzji przez siebie kreowanej. |
||
| Schwarzi (2010-08-03 18:03:21): 1. Mam 16 lat ; ) Ale przykro mi,w dojrzalszych dyskusjach wiek nie gra roli. 2.Owszem,nie mówię,że nie ma na świecie człowieka,który by chciał ze mną gadać,zawsze ktoś się znajdzie ale ...zapewne nie w tym kraju i tej kulturze. Tu się zbyt dużo od kobiet wymaga ( i odwrotnie). 3.Eee niekoniecznie... z tego co ja wiem co prostytutka nie otworzy się dla swojego klienta. 4.Skąd wiesz jak ja się w swoim idolu zakochałam ? Zapewniam cię,że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia lecz również kwestia czasu. 5.Błagam cię.... Nie rób z ludzi (bynajmniej ze mnie) jakiś istot,które nie potrafią powstrzymać się od seksu jak jakieś pieski w okresie godowym. Dziwne,że ja znam parę ludzi po ślubie (przyjaciele mojej rodziny),która NIGDY nie uprawiała seksu. Skąd mam pewność,że nie kłamią ? To proste. Wystarczy poznać tych ludzi oraz ich sposób bycia,tradycje i ideały,które wyznawają. Decyzja o życiu bez seksu była obustronna. Ta para jest ze sobą dość długo i bardzo się szanują. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora bo naprawdę chyba nie wiesz,że ludzie na świecie są różni. To,że nie znalazłeś takich osób w gronie znajomych nie znaczy,że tacy nie istnieją. Aha i jeszcze coś- to wytłumacz mi dlaczego duża część mężczyzn bądź kobiet mających partnera,który dostarcza im aktywności seksualnej chodzą mimo to do klubów,żeby się "zabawić" z innymi ? 6. Tak to tylko słowa. Miłość i zauroczenie - czy te dwa uczucia nie cechują się tym samym ? Czy osoba zakochana nie ma motylków w brzuchu na widok ukochanego podobnie jak zauroczona ? Czy jeżeli ktoś się zauroczył to serce inaczej mu bije na widok obiektu westchnień ? Wgl. Nie uważasz,że ludzie sobie wszystko utrudniają i grupują ? Zboczę trochę z tematu ale tak samo jest z muzyką. Kiedyś był rock i było super. A teraz ? Pop rock, glam rock, hard rock, i wiele innych podgatunków. A wszystko i tak sprowadza się do jednego. Podobnie jest z miłością i zauroczeniem. Teraz co druga spotykana para na ulicy zasługuje na miano "zauroczonych" bo ;albo znają się za krótko,albo ona jest za młoda i nie wie co robi oraz wiele innych powodów się znajdzie. Kiedyś była miłość i był spokój. Kobieta,która została żoną króla ( z przymusu) też nazywała swoje uczucie miłością,świadczą o tym różne źródła historyczne albo książki,gdzie można zauważyć,że w tych czasach ludzie pomimo wieelu zakazów i narzuconych reguł patrzyli jednak pozytywniej na świat niż dziś. Tak może żyję w bajce ale czyż nie uważasz,że to jest lepsze od twardej i nudnej rzeczywistości ? |
||
| Gojira (2010-08-03 18:23:25): 1. gra, dojrzalosc niestety to nie wsyzstko kiedy idzie o takie sprawy jak Twoja, tutez decyduje doswiadczenie. 2. a czego wymagaja od Ciebie ?;> 3. to skrajnosc, nie mowimy o pracy gdzie podchodzi sie do czlowieka jak do przedmiotu lub podmiotu jako klient. 4. tu moze masz racje, nie znam Twojej historii z nim. nie mniej to zaurocznie. 5. wyjatek potwierdza regule. niestety, zycie wyglada inaczej, ale nie robie z nich pieskow, nie mowie ze rzucaja sie jak popadnie (choc i tacy sa) mowie ze pociag seksualny jest bardzo silny i to rzecz jak nabbardziej normalna. mloda jeszcze jestes, nie masz takiego parcia, w tym wieku bardziej ciekawosc niz pozadanie. czemu chodza po to do klubow? juz Ci tlumacze... bo to nie o to chodzi zeby wsadzic patyczek do dziurki i posuwac jak leci, kazdy ma jakies wymagania, fantazje ktore chce spelnic i uczicia, emocje ktore chce poczuc... jezeli tego nie ma, a otrzyma gdzie indziej... 6. nie, to nie to samo... jeszcze poczujesz roznice, tego Ci zycze. rzeczywistosc nie jest szara i ponura nudna... moja jest ciekawa, lubie ja i jest pelna kolorow. ale to moja bo ja chce tego i robie tak zeby sie stalo jak chce... a Ty? uciekasz do bajki... to co pisze tu to nie po to aby Ci dokuczyc, ale zeby CI pomoc... ale widze upartosc w Tobie, coz sama sie jeszcze przekonasz jak bardzo mialem racje :) |
||
| Schwarzi (2010-08-03 19:02:52): 1 --- xD 2. No nie mam pojęcia ale czegoś na pewno wymagają. Kurde podam ci przykład. Ja chcąc spełniać marzenia nie siedzę bezczynnie z tyłkiem,również staram się coś w tym kierunku robić. Tak też jest i było. Chciałam i chcę mieć chłopaka dlatego rejestruję się na różnych portalach randkowych, oczywiście polskich. I co ? Nigdy żadna osoba nie była mną zainteresowana. Ostatnio założyłam sobie konto na takim bardziej międzynarodowym portalu randkowym i jakimś dziwnym cudem wiele osób z Niemiec,Holandii,Norwegii a nawet Afryki interesuje się mną. Z Polski nikt się jeszcze nie zgłosił. Jaki wniosek ? 3. Skrajność skrajnością ale jednak tak jest. To też ludzie i fakt,że akurat pracują w takim zawodzie nie znaczy,że teraz taka prostytutka ni może się zakochać. Przepraszam,ona inna jest ? Ma inne potrzeby ? 4.----- xD 5. Masz rację,że więcej jest osób,które muszą być zaspokojone seksualnie. Ale tych drugich wcale nie jest tak mało i wierz mi ale wśród moich znajomych niemalże wszyscy są tacy więc nie muszę się z tym na siłę godzić,gdyż wystarczy znaleźć sobie odpowiednie towarzystwo i już świat jest piękniejszy. Np. to tak jakby osoba,która należy do jakiejś subkultury musiała sobie uświadomić,że niestety ale tych zwykłych ludzi jest więcej. Nie koniecznie. może sobie znaleźć grupkę ludzi,którzy wyznają podobne poglądy czy podobnie się ubierają i wśród nich żyć. Podałam przykład żeby nie było ; ) A co do tych zdrad ... tu też masz rację. Sama wiele siedzę na różnych forach gdzie ludzie pisz,że są zdradzani i psychologowie również uświadamiają im,że ich partner po prostu nie może spełnić fantazji. Ale pomyślmy.. Czy to jest w porządku ? Dlaczego taka osoba jest bardziej otwarta dla obcego człowieka (np.prostytutki) niż własnego partnera ? Dla mnie to nie jest żadna wymówka tylko po prostu takie osoby są w toksycznym związku. Każda para powinna sobie ufać. A fantazje ? Wierzyć mi się aż nie chcę (chociaż najczęściej to prawda),że taka osoba po prostu wstydzi się powiedzieć swojemu partnerowi o nich. Na pewno sam wiesz,że w dzisiejszych czasach zdarza się,że ludzie wymieniają się swoimi fantazjami erotycznymi nawet ze znajomymi (nie tylko tą samą płcią) więc dziwne,że nie potrafią otworzyć się przed kimś z kim mieszkają i żyją. 6.Dzięki,że mi tego życzysz ale nie poczuję różnicy,ponieważ będę czuła TO SAMO do tej osoby co czuję teraz.Z wyjątkiem tego,że z nią będę na codzień i będę bardziej znać jej charakter. To uczucie to jest tylko chemia,która i tak po pewnym czasie każdemu mija. Podział na miłość i zauroczenie nie wynika z naukowych badań tylko jakiś głupich powodów dlaczego uczuciem którym darze kogoś jest akurat tym a nie tym. Tymi czynnikami są; znajomość drugiej osoby ( co jest błędne bo zakochać można się od pierwszego wejrzenia), długości trwania uczucia ( tez głupi powód gdyż u każdego ta "chemia" działa inaczej. są osoby które zawsze kochają krotko i ciągle zmieniają partnerów ale są tez takie które jak raz się zakochają to ciągną to bardzo długo) czasami tez wiek (nie gra roli,staruszek możne być z 20 latka jeżeli tylko są ze sobą szczęśliwi). Jest jeszcze wiele innych powodów. Ludzie podążają ślepo za tymi zasadami przez co praktycznie żadna para nie wie czy jest związek to miłość czy zauroczenie. Ty swoje życie możesz mieć nawet usłane różami-nie wątpię,że tak jest. Zapewne jesteś zwykłym człowiekiem,który ma fajnych przyjaciół,dziewczynę,kochającą rodzinę i nie ma problemów z nawiązywaniem znajomości. Po prostu jesteś na właściwym miejscu,we właściwym czasie. Ze mną jest troszkę inaczej. Czuję,że nie pasuję do mentalności tego społeczeństwa,że urodziłam się nie w tym państwie,w którym miałam.Powiedzmy(przypuszczalnie),że naszym życiem decyduje los.Więc wszystko wskazuje na to,że nie pasuję do kraju,w którym jestem i,że powinnam uciekać stąd w poszukiwaniu szczęścia. Całe szczęście,że jestem jeszcze młoda i akurat teraz to zauważyłam. Mogę przecież starać się o wyjazd za granicę,cale życie przede mną. |
||
| Gojira (2010-08-03 19:16:38): 2. o;ek to, przyjdzie czs na to, rozwijaj siebie i swoje zainteresowania... znajdzie sie ktos, kto bedzie mial to cos w sobie a nie wyciagniety na sile z portalu bo tego chcesz. 3. tak, sa tak zwane zimne kobiety, nie majace pociagu seksualnego, to raptem promil, ale istnieja takie, i nie odnosza przyjemnosci z aktu seksualnego. 5. blad. ludzie nadal nie potrafia rozmawiac o tym z portnerami, bojac sie ze zostana niezrozumiani badz zle zrozumiani... latwiej jet sie zwierzyc obcej osobie, znacznie latwiej, gdyz mozemy jej wiecej nie spotkac a wyrzucilismy z siebie ciezar. jasne ze to nie usprawiedliwienie, nie spelniajaswoich fantazji bo nie potrafia o nich rozmawiac z druga osoba, wstydzac sie. 6. gowno prawda (sorry za slowo ;] ale takie pasuje) mowie Ci serio, jeszcze Ci sie odmieni w odpowiednim czasie. no wsio sie zgadza... poza dziewczyna... nie spotkalem jeszcze odpowiedniej kandydatki, aby zajela to zaszczytne miejsce ;) i druga sprawa takich ludzi jest malo. albo dojdziesz do siadomosci ze po prostu olewa sie reszte spoleczenstwa nie rozumiejaca Cie. albo faktycznie wyjedziesz oszukujac sie ze moze byc lepiej. wszystko i tak siedzi w Tobie i tylko w Tobie. |
||
| Schwarzi (2010-08-03 19:51:12): 2. Rozwijam cały czas i jestem z tego dumna ;)) Wiesz tu nie chodzi akurat tylko o chłopaka. Wiadomo,że takie portale służą też do znajdowania przyjaźni. Np jak się zakłada konto to można wybrać wśród opcji czego szukasz i są propozycje takie jak ; małżeństwo,randki, przyjaźń,zwykła rozmowa. Tak jest prawie wszędzie. Jak wyszukuję osoby na takich portalach to często zdarza się,że powiedzmy jakaś dziewczyna zarejestrowała się tylko w poszukiwaniu przyjaciół. Wiesz,to nie to,że chcę na siłę. Gdybym poznała fajną osobę to nie było by tak,że po kilku rozmowach od razu proponuję jej związek. Ja mam inaczej. Kiedy kogoś poznaję to zazwyczaj zależy mi na utrzymaniu z nim, znajomości a nie o razu na miłości. Może to się wyda głupie ale cieszę się,że powstało coś takiego w internecie jak portale do poznawania ludzi oraz komunikatory.Jestem osoba nieśmiałą i naprawdę małe są szansę,że bez szukania kogoś znajdę. Na żywo wstydzę się zagadać do ludzi a już tym bardziej płci przeciwnej. Nie chcę też czekać nie wiadomo ile aż ktoś łaskawie do mnie podjedzie bo nie wiadomo czy to wgl nastąpi. Naprawdę (zdaniem ludzi) nie jestem zbytnio urodziwa,dużo osób mówiło mi,że będę do końca życia sama więc nie wiem czy warto jest czekać na tego jedynego. Wolę działać. Wiele ludzi poznałam przez internet i to takich do których normalnie wstydziłabym się podejść. Więc dla mnie te wszystkie portale są jak najbardziej wskazane. 3.Oczywiście,że są ale na takie osoby również czeka gdzieś ten jedyny,którego również nie ciągnie do łóżka. 5.Tak. Z prostytutką masz rację.To da się jeszcze zrozumieć. Jednakże dziwny jest fakt,tak jak powiedziałam,że niektórzy ludzie zwierzają się swoim znajomym a własnemu partnerowi nie mogą zaufać. 6.To nie gówno prawda ! Czyż ludzie nie mogą być szczęśliwi ? Oczywiście,że nie bo przecież ich związek to nie miłość tylko chore zauroczenie ! Człowieku ! Na wychowaniu do życia w rodzinie uczą tylko takich bajek. Samemu też warto ruszyć głowa. Wychodzi na to,że powinnam olać połowę społeczeństwa ? Dziwne... Tak,lepiej się tu dusić i raz na tydzień spotykać się z jedyną przyjaciółką przez całe życie .. Super...Naprawdę sądzisz,że w kraju,który jest bogaty,da mi zakwaterowanie,wyżywienie,lepsze życie,w kraju gdzie ludzie myślą,nie żyją stereotypami,tolerują niemalże wszystko może być mi źle ? Przepraszam ale chyb źle myślisz..Jak już wcześniej powiedziałam ; dosyć czekania ! czas działać ! Nie mogę tak po prostu iść przez życie z zasadą ;co będzie to będzie bo inaczej naprawdę umrę w tym syfie bez miłości,przyjaciół, zrozumienia ! |
||
| Gojira (2010-08-03 20:05:49): wiesz, jestem swiadkiem wielkiej milosci ludzi ktorzy sa u schylku zycia, wlasciwie to moja babcia juz nie zyje, dziadek ma 89 lat. a jednak dotrwali w milsoci do takiego wieku, wiesz czemu ta chemia tak dlugo dzialal? bo dbali o to, pielegnowali uczucia. to cos czego obecnie ludzie nie rozumieja, a coraz mlodsze pokolenia majac Mtv za wzorce totalnie nie rozumieja. mam 25 lat troche przezylem, nadal sporo przede mna, ale jedno CI powiem, Twoje uparte stanowisko wynika z tego ze swiecie wierzysz w to co mowisz, poniewaz nie zetknelas sie z zyciem na powaznie. przyjaciol poznasz w LO lub na studiach, wtedy wartosci jak przjazn nabieraja znaczenia i weryfikuje sie Twoj poglad. wierz mi, jeszcze wiele przed Toba i jeszcze pare razy zmienisz swoje stanowisko zanim wykreujesz to ostatecznie :) tyle. :) |
||
| Schwarzi (2010-08-03 20:37:27): heh może masz rację,nie mówię,że nie. Jednak ja żyję bardziej według nowocześniejszych zasad. Może poznam kogoś w liceum ale dlaczego mam czekać skoro również przez internet mogę poznać ciekawe osoby ? Jestem osobą cierpliwą ale wszystko ma swoje granice. W przedszkolu byłam sama-czekałam do podstawówki,w podstawówce byłam sam-czekałam do gimnazjum. Ja już mam tego dość ! Ty zapewne zawsze miałeś znajomych ale mi naprawdę jest ciężko. Do studiów tyle lat... mam aż tyle czekać żeby kogoś poznać ? Rozumiem gdybym nagle wszystko straciła. Ale zrozum,że ja czekam na jakiś znak od kogoś (chodzi też o przyjaźnie,nie o miłość) od najmłodszych lat ! Skoro pod nosem mam internet gdzie nie muszę się wstydzić bo nie ma czego to czemu nie mogę z tego korzystać ? To chyba po to jest . Mojej koleżanki siostra chodziła do tej samej szkoły co ja teraz pójdę, później poszła na studia do Torunia i nie poznała nikogo,co dziwne bo ona jest naprawdę ładna. Wykorzystała za to internet,rozmawiała na forum z ludźmi słuchającymi tej samej muzyki i poznała fajnego kolesia.Niedawno wzięli ślub a teraz jest w ciąży. Wiem,że wszystko może się zdarzyć ale tak jak powiedziałeś dzisiejsza młodzież jest inna. Wątpię,że ktoś w liceum zagada do osoby,która nie grzeszy urodą,nie lubi dyskotek i nie pije alkoholu. Może tak było kiedyś ale dziś ? naprawdę nie chce mi się w to wierzyć.... |
||
| żydówka_z_zapałkami (2010-08-03 22:33:00): Myślę, że mam trochę podobny problem. Nie umiem rozmawiać z facetami, z resztą przywykłam już do tego, że mnie olewają. Nie mówię, że mi to przestało przeszkadzać i dobrze się z tym czuję, ale wciąż utwierdzam się w przekonaniu, że to się nie zmieni. Byłam w tym roku na obozie. Ilekroć jakiś chłopak coś do mnie powiedział, doznawałam szoku. Najpierw byłam przekonana, że mówi do kogoś innego, kiedy uświadomiłam sobie, na kim skupił tym razem swą uwagę robiłam wielkie oczy i patrzyłam się na niego jak na głupka. Po tym całym skomplikowanym procesie odpowiadałam coś bez namysłu lub trwałam w zdumieniu, z wyrazem zakłopotania na twarzy, nadal nie mogąc w to uwierzyć. Więc na tym na ogół się kończy moja rozmowa z płcią przeciwną. Nie jesteś jedyna ;D Nie wiem, czy cię to pociesza, ale mam nadzieję, że poznasz w liceum ciekawe osoby. Głęboko w to wierzę ;D PS Powiem Ci, że ja też żyję w bajce. Właściwie w moim wielowątkowym świecie, skażonym jedynie urywkami z własnego życia, które przeplatają się między wierszami. Czyli-prowadzę podwójne życie, wciąż czytam i bardzo trudno mi się jest oderwać od tej czynności, która jednocześnie ma kluczowy wpływ na to, co nazywają egzystencją. Zawsze wolałam zagłębiać się w losy bohaterów kolejnych powieści, niż naiwnie łudzić się, że świat jest piękny, a moje życie najwspanialszym darem. Już nawet życie Krzyżaków bardziej interesowało mnie niż moje własne... |
||
| Schwarzi (2010-08-03 23:22:40): żydówka_z_zapałkami-Ja z facetami to mam tak. Powiedzmy,że rozmawiam z grupką osób,gdzie jest np. jeden chłopak i reszta dziewczyn. Rozmawiamy sobie,ja staram się wkręcić w temat i mimo to jakimś dziwnym cudem rozmawiam tylko z dziewczynami. Chłopak mnie totalnie olewa. Gada z innymi,a do mnie się wgl nie odezwie. To jest mój kontakt z płcią przeciwną. A to,że żyję w swoim świecie jest dla mnie jak najbardziej w porządku. Nie przeszkadza mi to ^.^ |
||
| żydówka_z_zapałkami (2010-08-04 09:25:58): Chyba nie jest to nic złego, prędzej ułatwienie sobie życia, albo raczej ucieczka od niego. |
||
| Ella (2010-08-05 19:04:30): yy żal życie w bajce i tak wam nic nie da |
||
| paulaa1 (2010-08-06 00:20:46): Dziewczyno przejrzyj na oczy! Ja też miałam problemy z nawiązaniem kontaktów z płcią przeciwną, ale powiedziałam sobie "STOP" znam swoją wartość, wiem czego chce od życia, idę przed siebie, nie słucham tego co ludzie mówią o mnie bo wiem, że jest inaczej ale też potrafię wysłuchać kogoś i nie jestem taka uparta jak Ty.Tutaj wszyscy chcą Ci pomóc ale Ty nie dajesz sobie przemówić do rozumu,myślisz, że znajomość przez internet jest dobra.NIE! Wtedy masz znajomych internetowych, tacy znajomi są tylko na chwile.Uciekasz do świata bajek ale musisz pomyśleć o tym, że kiedyś nie będzie tak łatwo i trzeba będzie stawić czoła światu a wtedy nie będzie tak łatwo bo to nie będzie już bajka.Posłuchaj czasem co mówią inni (doświadczeni) ludzie oni chcą Ci pomóc. Twoja miłość czy zauroczenie jest chore, daj sobie spokój.Nie warto brnąć w "gówno" (przepraszam za słownictwo). Rozumiem, że to trudne ale trzeba stawić czoła przeciwnościom.Wierze,że będziesz silna.A tak poza tym to nie szukaj miłości na siłę, ona przyjdzie w odpowiednim momencie. |
||
| paulaa1 (2010-08-06 00:27:11): P.S. Moja pierwsza część wypowiedzi. Chodzi mi o to, że ja też jak rozmawiałam z ludźmi i nie mnie płeć przeciwna nie słuchała nie załamywałam się tylko wtaczałam się w temat, mówiłam co uważam i mimo tego co inni myśleli myślałam o tym, że kiedyś ten ktoś kto mnie nie słucha obudzi się i powie "Kurcze ona dobrze mówi" i zacznie ze mną rozmawiać.Trzeba być wytrwałym jeżeli ma się taki problem jak Ty, i mieć ciągle nadzieje, że jest gdzieś osoba która uważa tak samo jak Ty. |
||
| Schwarzi (2010-08-06 00:42:40): paulaa1 Ok. Mam się otworzyć i poszukać sobie znajomych w realu. Dobra. Tylko najpierw małe zmiany; muszę nauczyć się pić alkohol, palić papierosy,puszczać się. Nie dziękuję. KTOKOLWIEK kto by przyjechał do mojego miasta stwierdziłby,że mieszkają tam chorzy ludzie i chciałby jak najdalej uciec. Sry taka prawda. U mnie nawet te najbardziej "ciche" i zamknięte dziewczyny po szkole to tylko chłopacy im w głowie (nie chodzi o miłość tylko zazwyczaj o przylizanie się i seks),alkohol i dyskoteki. Nawet jeżeli masz w moim mieście pełno znajomych to i tak ktoś ci będzie dupę obrabiał i miał pretensję i żal do tego,że chodzisz w bytach nike.(wiem to na przykładzie mojej siostrzenicy,która mi pełnoo znajomych w szkole a jak osiąga sukcesy sportowe to od razu wszyscy ją odgadują. ) Nie dzięki,ja się szanuję. Wolę być sama do końca życia niż mieć jakikolwiek związek z tym nienormalnym społeczeństwem Cóż.. mieszkam w małym mieście i jedyne większe miasto położone jest ok.100 km od mojego. Nie będę tam jeżdzić i zaczepiać ludzi na ulicy żeby mieć kogoś w realu. A z facetami u mnie to jest tak. Gada się fajnie dopóki powiesz im,że nie pijesz,wtedy kontakt się urywa bo im pewnie jest "wstyd" zadawać się z kimś takim. Zapewniam,że gdybym mieszkała w większym mieście to nie żaliłabym się tu. Chodziłabym do szkoły,nie miała znajomych ale zawsze pozostałaby ta świadomość,że w innej części miasta mogę kogoś poznać. Aha i ja też znam swoją wartość,od początku szkoły pokazywałam ludziom,że mam swoje zdanie i co ? Jedynki na sprawdzianach za to,że napisałam w rozprawce,że Polski MOIM ZDANIEM nie da się zmienić, prawie zawaliłaby ocenę z WOSU bo powiedziałam na zaliczeniach swoje zdanie, ciągłe przezywanie mnie na korytarzach od odmieńców bo bronię gejów ,słucham takiej muzyki a nie innej, dokuczanie mi z powodu tego,że zakochałam się w takim chłopaku (chodzi o jego wygląd,nie o to kim jest). TO są moje skutki pokazywania swojej wartości ,własnego zdania oraz chęci zmienienia swojego życia na lepsze. |
||
| Schwarzi (2010-08-06 00:46:23): paulaa1 nie no taką nadzieję to mam ;) W końcu to niemożliwe,żebym była sama na świecie z takimi poglądami i żeby tylko dziewczyny chciały ze mną rozmawiać xd |
||
| żydówka_z_zapałkami (2010-08-06 08:41:44): Ehh Ja chciałabym dodać, że wcale nie jest tak łatwo nagle otworzyć się na innych i mieć gdzieś uszczypliwe uwagi na swój temat . To tylko takie gadanie "Przejrzyj na oczy".. tralala.. Bardzo trudno jest coś zmienić w swoim charakterze, tym bardziej poglądy, których inni nietolerancyjni ludzie nie akceptują. To oni zdecydowanie powinni zastanowić się nad sobą. Odkochać się wierzcie mi, też wcale nie jest tak prosto.. |