System czakralny - przekrój przez poziomy gęstości cywilizacji zamieszkujących Wszechświat


Treść historii:
Nasza ziemska Cywilizacja istnieje obecnie na poziomie III czakry. O ile analiza dwóch poprzednich poziomów – I oraz II nie jest większym problemem, o tyle wykraczając ponad nasz dzisiejszy stan, jednoznaczne zdefiniowanie czym tak naprawdę charakteryzują się cywilizacje wyższego stopnia, jest o tyle trudne, że nigdzie w teraźniejszym świecie nie mamy porównania do tego, co opisujemy. Jacy jesteśmy dziś? Jacy możemy się stać osiągając IV poziom subtelności? I w końcu jakie są cywilizacje, których obecna egzystencja opiera się na zróżnicowaniu poziomów istnienia w znanym nam systemie energetycznym?

Nim zacznę, chciałbym wspomnieć, że poniższa charakterystyka jest tylko i wyłącznie moim wyobrażeniem generalnym istot żyjących i tworzących cywilizacje tego, czy innego Wszechświata i wynika z własnych przekonań oraz wiedzy pozyskanej z Kosmosu i za przewodnictwem Kosmosu.
Rozpatrywanie dotyczy inteligentnych form życia pochodzenia poza ziemskiego, których poziom świadomości pozwolił na wytworzenie mniej lub bardziej ujednoliconej formy Cywilizacji. Chociaż sama klasyfikacja nie musi dotyczyć istot w znaczeniu stricte cywilizacyjnym i śmiało można ją odnieść do ewolucji jednostkowej.

Czakra I - Muladhara - Cywilizacja istot wybitnie mocno osadzonych w swoim fizycznym kształcie, gdzie doświadczanie samych siebie odbywa się za pomocą materii i nie wykracza poza jej silne i wyraźne granice. Podlega tylko i wyłącznie instynktom pierwotnym swojego własnego ciała. Priorytetem jest utrzymanie bytu poprzez zaspokojenie głodu, przetrwanie gatunku i eliminację/eksploatację drapieżników, stwarzających zagrożenie dla panującego bezpieczeństwa (bytu). Cywilizacja na tym poziomie może posiadać jednostkową świadomość, lecz istnieje również możliwość (przy bardzo pierwotnych formach egzystujących na zasadzie roju), że funkcjonuje ona na płaszczyźnie kontrolowanej przez jedną, wyżej rozwiniętą świadomość sprawującą władzę nad masą i wyznaczającą jej kierunek. Trafnym porównaniem byłby cykl filmów Alien, opisujący rasę pozornie pozbawioną inteligencji. Bestialską, niebezpieczną i destrukcyjną nie tylko wobec wszystkiego, co obce, ale również jednostek własnego gatunku.
W okresie silnego przewodnictwa I czakry, ludzkość istniała na poziomie epoki kamienia łupanego, gdzie nie funkcjonowało żadne poczucie więzi poza jaskiniową wspólnotą, a priorytetem były potrzeby związane z jednoznacznym terminem przetrwania i szeroko rozumianym spektrum zachowań i czynności niezbędnych do zaspokojenia w celu podtrzymania własnego bytu.
Oczywiście epoka jaskiniowa jest tylko przykładem barwnym i dosadnym. Ludzkość i w teraźniejszości XXI wieku bardzo mocno funkcjonuje osadzona w fatalnej nadczynności pierwszej czakry.

Czakra II - Svadhisthana - ta Cywilizacja charakteryzuje się podtrzymaniem cech widocznych w cywilizacji I czakry, prezentując jednocześnie wyższy stopień rozwinięcia poprzez wytworzenie mechanizmu identyfikowania uczuć i świadomość zwiększonego poczucia bezpieczeństwa wynikającego z przystosowania pewnego obszaru doświadczanego świata do swojej strefy komfortowego otoczenia wraz z mocną krystalizacją nieczystych uczuć i eksploracją własnej seksualności. Terytorium bądź granice występowania jednostek lub grup nabierają wyższego znaczenia i stają się lepiej rozpoznawalne. Nie tylko w sensie względnej swobody poczucia braku potencjalnych zagrożeń dla fizycznego ciała, ale również jako forma hierarchizacji na tle innych społeczności. Często jako przejaw siły. Cywilizacja II czakry doszła do poziomu gdzie nauczyła się w sprawny sposób wykorzystywać odpowiednie narzędzia ułatwiające zaspokajanie potrzeb niższego ciała przy jednoczesnym uproszczeniu mechanizmu podtrzymania bytu przy życiu. Rozwinięto bardziej praktyczne, wydajne sposoby dominacji nad odseparowanymi od siebie społecznościami. Poziom ten w znaczący sposób wymusił potrzebę poszerzania strefy osobistego komfortu, poprzez ogólny wzrost statutu bezpieczeństwa wynikającego z tożsamości grupowej, poprzez destrukcję, najazdy, rzezie czy innego rodzaju mordy zagrażające fizycznej egzystencji innych istot. Podział na mnie – ciebie (nas i was) staje się jeszcze wyraźniejszy i zaczyna odbywać się w całości gatunku. Doświadczającego z czasem stopniowego, bardzo niewyraźnego przejawu świadomości cywilizacyjnej. Cywilizacja pozostaje jednak na etapie wysokiej agresji, nastawionej na rywalizację, dominację i destrukcję. Rozwija się system identyfikacji własnych uczuć, gdzie jednostki odnajdują sposoby na określenie dualnej koncepcji przyjemnych i nieprzyjemnych emocji. Przejawem statusu grupy i jednostek jest zatem pozycja na tle innych, wzrost bezpieczeństwa oraz chęć doświadczania przyjemnych emocji takich jak zadowolenie, satysfakcja z chciwości, sytość, euforia, uniesienie seksualne, duma w kontraście do tych negatywnych - strachu, bólu, głodu, cierpienia, których same starają się unikać przy symultanicznym kierowaniu ich na jednostki i społeczności słabsze w celu uzyskania większej dominacji i wpływów opartych na terrorze. Cywilizacja II poziomu może doświadczać rzeczywistości z poziomu współczynnika niższego rozwoju niż Ziemianie, jak również dostęp do techniki i nauki mógł osiągnąć poziom niewspółmiernie wyższy od naszego, przy jednakowym założeniu, że kierunki, które rozwinęły się u nas niekoniecznie musiały zaistnieć w ich świecie, gdzie nacisk kładziono głównie na rozwój rzemiosła militarnego. Niższość w systemie energetycznym sugeruje, że rozwój ukierunkowany jest na czynniki charakterystyczne dla I i II czakry - bez informatyzacji i przywiązania do konsumpcjonizmu III czakry. Świadczy to o argumentach przemawiających za formą rasy wojowników, wiecznie rywalizujących hedonistów pozbawionych głębszego systemu wartości, o prostych wierzeniach w bogów najczęściej odnoszących się do atrybutów siły, odwagi, strachu i seksualności, które z naszej perspektywy otrzymały by etykietę demonów. Libido, które jako współczynnik gloryfikujący koncept dominacji, zagościło praktycznie w każdym aspekcie życia tych istot, stało się swojego rodzaju narzędziem strachu w walce o terytorium i status własnego ja.
Można przypuszczać, że rasa II poziomu prowadzi rozwiązłe życie seksualne, dążące do zaspokojenia hiperpopędu jednostki, który niejednokrotnie manifestuje się w różnego rodzaju orgiach, upodleniach, poniżeniach seksualnych, gwałtach, zbiorowości i rytualizmie, które stają się kolejnym sposobem na przejaw własnej siły i wyższości.
Porównania można dokonać z rasą Predatorów znaną z cyklu Obcy kontra Predator, bądź filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem.
W trakcie charakterystycznej dominacji II czakry, ludzkość doświadczała rzeczywistości z poziomu kultury rolniczej, gdzie dostrzeżono potencjał i korzyści współpracy w obrębie jednej grupy zyskującej początkowy kształt społeczności, dążącej do komfortu, bezpieczeństwa. Niejednokrotnie obkupionego agresją, ekspansją, eksterminacją ościennych kultur wraz z grabieżami materialnymi i początkami niewolniczego systemu wyzysku w celu własnego przetrwania.

Czakra III - Manipura - to poziom, który obecnie zajmuje ludzkość. Charakteryzuje ją ciągłe mocne osadzenie w świecie fizycznej rzeczywistości i chęć zaspokajania przede wszystkim jednostkowych popędów dyktowanych czakrą pierwszą i drugą. Bardzo silny nacisk na rozwijany od dzieciństwa egocentryzm i rywalizację jednostki z grupą innych jednostek. Wszystko opatrzone zasadami większego, pozornego humanitaryzmu i wolności, który rozwija się w późniejszych etapach istnienia na omawianym poziomie, poprzez stopniową, powolną sublimację wibracji. Duża potrzeba zaspokajania swoich potrzeb na poziomie materialno - emocjonalnych doznań: prestiż, wyjątkowość, stabilizacja, bezpieczeństwo, seksualność, brak głodu, komfort.
Rozwija się usystematyzowane niewolnictwo, gdzie grupa lepiej przystosowanych, bardziej agresywnych jednostek zyskuje dominację nad liczniejszą, słabszą grupą tych bardziej podatnych na wpływy i niezdolnych do samoczynnego kreowania otaczającego ich świata. Decyzją dyktowaną potrzebami z gruntu identycznymi jak u grupy nadrzędnej, następuje zgoda na proponowaną odgórnie, narzucaną formę modelu życia i akceptowanie zastanej rzeczywistości poprzez współtworzenie wytycznych grupy nadrzędnej. Brak kwestionowania porządku rzeczy.
Cywilizacja bardzo silnie rozwijająca środki masowej dominacji i manipulacji. System finansowy często będący zupełną fikcją, sprawdzający się jednak w warunkach utrzymywania globalnego uczucia strachu, niewolnictwa i względnego, nie podlegającego modyfikacjom poziomu nieświadomości wynikającego z braku przejawu narzucania i wskazywania odgórnie jakichkolwiek dróg, metod, form rozwoju i odkrywania samych siebie. Na poziomie III, droga do samorozwoju przyjęta jako „norma” globalna nie istnieje. Tematyka naszego własnego ja nie egzystuje w tym wymiarze. Masowa kontrola odbywa się za pomocą rzeczy materialnych uderzających w sferę emocjonalno-mentalną jednostek, grup, społeczności, narodów, kontynentów. Pieniądze, bądź inny ekwiwalent zapewniający "iluzoryczne" poczucie bezpieczeństwa, kreuje rzeczywistość tak mocno, że całkowicie odwraca uwagę istot doświadczających od ich prawdziwej natury. Poziom III gęstości jest idealnym momentem dla hiper rozwoju ego, które zyskując na sile - a być może uzyskując nawet formę minimalnej samoświadomości - paradoksalnie żyjącej w przekonaniu o własnej kruchości, dlatego wciąż wzmacnia argumenty tworzącymi rzeczywistość, podsycające wiarę w przekonanie o słuszności obranego modelu. Rozpoczyna się era masowego niewolnictwa i wyzysku. Era, w której garstka uprzywilejowanej kasty trzyma berło niepodzielnych rządów nad nieświadomą, zastraszoną resztą. Era dominacji surowcowej, siły militarnej, ciągłego strachu. Stwarzania poczucia zagrożenia i niebezpieczeństwa ze strony innych istot tworzących cywilizację. W zależności od etapu występowania, oraz stopniowego, delikatnego przebudzania świadomości, któremu towarzyszy wchodzenie na wyższe wibracje zbliżające do kolejnego poziomu gęsrtości, można w ogólnym chaosie i obłędzie zauważyć drobne zmiany sugerujące, że Cywilizacja dostraja się do nowego, mającego dopiero nadejść otoczenia. Pojawiają się względne prawa wolności, liberalność, postawa obrony praw człowieka. Następuje ograniczenie ekspansji militarnej, niebezpieczeństw, krzywd i biedy społecznej. Niejednokrotnie jednak są to tylko szczytnie brzmiące hasła, których pragmatyczne zastosowanie jeszcze bardziej wzmaga elitarne moce destrukcji i realizacji własnych celów.
Nie można jednak obwiniać silnej, mocno przystosowanej do tej wibracji elity o świadome działanie na niekorzyść masy społecznej. Być może mogłoby istnieć w nich przekonanie, że ich czyny nie są specjalnie dobre. Jednak brak właściwej moralności charakteryzujący się niemożnością do współodczuwania i bardzo silna potrzeba podtrzymania wibracji, z której samemu się pochodzi (nawet jeśli jest to potrzeba nieświadoma), uniemożliwia jakąkolwiek refleksję i dostrzeżenie potencjału leżącego w progresywnych reformach na wszelkiej stopie obecnego życia.
Postęp jest jednak czynnikiem stałym i nieuniknionym. Czas z jego perspektywy nie ma znaczenia. My, znajdujący się w środku możemy oczywiście cierpieć i doszukiwać się usprawiedliwień naszej generalnie nieciekawej sytuacji. Bynajmniej nie ma to najmniejszego znaczenia z punktu widzenia kosmicznej, wiecznej energii, która i tak wykona swoją misję. Możemy pozostać na poziomie III, gdzie postęp, wyzysk, egocentryzm manifestujący brak poszanowania dla wszelkiego życia, brak uczucia jedności ustępujący przekonaniu o samodzielności i separacji która wzmaga uczucie zagrożenia pogłębiając agresywne zachowania przetrwania, destrukcja i siła grabieży będą dominowały. Możemy jednak spróbować przejść o poziom wyżej i z czystej, ludzkiej ciekawości, zobaczyć co się stanie? Misja istot dostrojonych do wyższych wibracji, powstałych ze światła, polega na niesieniu zrozumienia, akceptacji i świadomości samych siebie na tej pięknej planecie pełnej śpiących ludzi.

Czakra IV - Anahata - tak zwana Czakra Serca bądź Miłości jest pierwszym z kosmicznym stanów świadomości, gdzie wibracje niższego poziomu po raz pierwszy zamiast potęgować, ustępują otwierając drogę bardziej subtelnej energii.
Cywilizacja świadoma osiągająca IV poziom gęstości, dostrajająca się do wysokich wibracji Bezwarunkowej Miłości, odkrywa początek słusznej i prawdziwej drogi w kosmicznej misji rozwoju i niesienia pomocy. Istoty te na swojej drodze do pełnej świadomości mogą dostąpić konfrontacji z czymś na kształt globalnego kataklizmu, przebudzenia - ogromnych zmian niesionych poprzez całkowite przekwalifikowanie wcześniejszych modeli paradygmatu kształtowanej rzeczywistości. Zmiana jest tak ogromna, wyraźna słuszna i odmienna od wszystkiego, co wcześniej akceptowane i uznawane za normalność, że sama w sobie ma moc niesienia kosmicznych zmian odbywających się samoczynnie w jednej chwili. Cywilizacja IV czakry kieruje się kolorem zielonej Miłości. Zanikają potrzeby rywalizacji, odczuwanie podziału i wykluczenia. Pojawia się bezwarunkowa, wszechogarniająca Kosmos Miłość, głębokie, prawdziwe uczucie jedności i brak zagrożenia z jakiejkolwiek strony. Subiektywne, jednostkowe odczuwanie deformuje się i przybiera nową, boską formę współodczuwania. Jednostkowe ego i potrzeby ciał materialnych dyktowanych fizycznymi warunkami rzeczywistości, ustępują wyższym wibracjom niosącym głębokie zjednoczenie, unifikację życia i świadomości na planecie, a co za tym idzie odkrycie własnego, nieskończenie bogatego wnętrza o potencjale Kosmicznym i przekonanie, namacalne, fizyczne niemalże przeczucie o Wspólnocie trwającej w Jedności Nas samych.
Rasa, która przezwyciężyła trudy krucjaty materii wchodzi na subtelniejszy poziom, gdzie ciała fizyczne przestają odgrywać pierwsze skrzypce na arenie świadomości, a materia płynnie cyrkuluje pomiędzy światem fizycznym, a emocjonalno-eterycznym światem metafizyki Umysłu. Istoty odkrywają, że wszelkie wcześniejsze wartości okazały się iluzją. Skrzętnie kuszącym wabikiem, który miał odciągnąć ich uwagę od nich samych. Zanika podział na dobre – złe. Przeżycie, doświadczenie staje się czystym doświadczeniem, bez oceny. Rozumieją jedność wszelkiego życia i istnienie Wszechświata we wnętrzu ich samych. Następuje kres wyzysku, kres podtruwania, kres chemikalizacji współbraci, kres rywalizacji i nienawiści. Nastaje era określana Erą Oświecenia. Złotym wiekiem. Krainą El Dorado odkrytą tam, gdzie nigdy nie pomyślano by szukać. Upragnione złoto fizyczne okazuje się być złotem naszego umysłu. Panuje Jedność. Miłość. Troska, Braterstwo. Struktury społeczne rozpoczynają proces natychmiastowej modyfikacji. Powstają Bractwa, gdzie wszyscy traktowani są z szacunkiem, miłością i należytym wsparciem. Brat jest Bratu Bratem, a Siostra Siostrze Siostrą. Unifikuje się kultura. Języki się mieszają. Granice, kraje, kontynenty przestają mieć znaczenie. Narody tracą swoją tożsamość, a człowiek wkracza w kolejny okres, gdzie rodzina nie jest tylko kilku osobowym, najbliższym mu środowiskiem, ale staje się całą planetą. Każdy człowiek kocha drugiego człowieka. Każdy człowiek szanuje życie we wszystkiej możliwej formie. Wszyscy działają i pracują wspólnie dla dobra nas wszystkich. Wykonują czynności, prace, zajęcia umożliwiające wspólne dobro i rozwój, postęp technologii harmonijny z współżyciem z naturą. Świat przestaje być przystosowywane dla i pod człowieka. To człowiek przystosowuje się do koegzystowania ze światem, którego jest częścią. Rozwija się medytacja i otwiera duchowa strona człowieka. Nauka wspomaga religię Umysłu. Nauka odkrywa moce drzemiące w każdym z nas i wybiera, z której opcji korzysta. Planeta zmienia się. Polacy, Niemcy, Anglicy, Japończycy, Wietnamczycy, Australijczycy, Egipcjanie, Kenijczycy, Argentyńczycy, Amerykanie mieszają swoje kulturą i stają się Ziemianami. Ziemianie rezygnują z walk na tle terytorialnym, surowcowym. Pieniądze w przeciągu jednego dnia znikają, a wszelkie dobra niezbędne do podtrzymania egzystencji są wytwarzane w sposób zgodny z odwiecznym cyklem natury. Bez chemikaliów, bez fałszywości, bez chęci zysku. Każda istota ma zapewnione wszystko, co niezbędne do podtrzymania jej egzystencji. Następuje ogromny wzrost znaczenia filozofów i uduchowionych istot kierujących społeczeństwem w nowych czasach. Religie ze swoją różniącą się nomenklaturą zanikają, a na ich miejsce pojawia się Religia nas samych. Każdy człowiek jest swoją własną religią i każdy człowiek rozumie swoje miejsce w nowej rzeczywistości. Cywilizacja IV gęstości skupia się na swoim nowym, subtelniejszym ego, którym jest Cały Kosmos. Następuje ogromny cykl zmian, gdzie przekwalifikowaniu ulega absolutnie każda dziedzina życia. Świat zmienia się. Planeta nie zna terminu zanieczyszczenie, a ludzie żyją w harmonii i zgodzie ze wszystkim, co istnieje. W końcu zaczynają współistnieć i szanować jedność wszelkiego życia. Destrukcja zanika. Niewolnictwo nie istnieje. Egocentryzm nie istnieje. Ślepy pęd za pustką życia i ucieczką w konsumpcjonizm nie istnieje. Zmienia się Świadomość na planecie. Jednostki stają się częścią Całości. Dostrzegamy nasz kosmiczny potencjał i wspólną siłę. Zmieniamy rzeczywistość wokół nas. Wykorzystujemy odnawialne źródła energii. Oczyszczamy nasze ciała. Oczyszczamy naszą planetę. Stajemy się wykrystalizowani, niemalże jak nasze Umysłu. Przebudowujemy wizerunek naszego świata. Zyskujemy Świadomość Ziemian. Od dziś jesteśmy Ziemianami - Cywilizacją Przebudzonych, którzy odkryli płonące w nich Światło i rozświetlają nim dotychczasowy mrok czasów. Od dziś rozumiemy, czym jesteśmy. Od dziś przeszłość przestaje istnieć, ustępując teraźniejszości. Od dziś jesteśmy ludźmi. I już nigdy, nigdy nie będziemy czerpać z naszej historii. Nigdy.

Czakra V - Visudha - Wraz z osiągnięciem V poziomu subtelności, Cywilizacja kończy proces przekształcania własnej planety w myśl nowych, postępowych zasad niesienia pomocy i bezwarunkowej miłości. Modyfikacja wcześniejszego systemu wartości poprzez przeskalowanie poprzedniego kończy się sukcesem. Strefa bezpiecznego komfortu jednostek/rasy rozrasta się na całą zamieszkaną przez nich planetę. Jednocześnie budzi się silna potrzeba poszerzania wpływów na kolejne niezamieszkane planety zdolne do kolonizacji i niesienie pomocy napotkanym na swojej drodze.
Wyznaczając brak granic wobec kosmicznego potencjału, odkrywają przez millenia skrywaną potrzebę niesienia świadomości rozświetlającej mrok niższych gęstości. Proces formowania i płynnego, delikatnego przejścia ku kolejnej wyższej wibracji może odbywać się poprzez wyznaczenie kasy pełniącej rolę ambasadorów światła oraz mocny rozwój nauki zajmującej się konstrukcją pojazdów umożliwiających podróże w najdalsze zakątki galaktyki, zakrzywianie czasoprzestrzeni oraz zmiany teraźniejszości w czas przeszły i przyszły. Cywilizacja dąży do uzyskania zdolności swobody poruszania i egzystowania w obrębie galaktyki. Rozwija się kosmiczna komunikacji i rozpoczyna nowy etap Współistnienia. Podróżuje tam, gdzie tylko to możliwe, poznając, badając, eksplorując nowo poznane planety, układy i obszary kosmosu. Zbierając ceną wiedzę - uczy się i rozwija. Poznaje przedstawicieli nowych ras. Mniej lub bardziej rozwiniętych. Nawiązuje z nimi kontakt. Istotom o niższych, bardziej agresywnych wibracjach niesie światło zrozumienia samych siebie i wskazuje drogę do świadomości. Nie żąda niczego w zamian. Wszystko, co robi jest stricte bezinteresowne i wynika z dojrzałego altruizmu. Od wyższych wibracji zyskuje wiedzę. Traktując ich nie jak wrogów, lecz swoistych nauczycieli mogących przyspieszyć proces własnego rozwoju i trwałe podniesienie poziomu świadomość w obszarze Wszechświata. Okazuje się, że na swojej drodze napotyka wiele cywilizacji takich jak ona sama, które wyciągając tożsame wnioski z podobnych spotkań, zdecydowały się na założenie Kosmicznej Konfederacji Niosących Światło we Wszechświecie. Proces rozwoju i pomocy i niesienia Miłości w najczarniejsze regiony Wszechświata trwa, a wraz z długością jego trwania, Cywilizacja uczy się poprzez obcowanie z Cudami i wielkimi Tajemnicami Wszechświata.
Istoty nadrzędne, wyższe formy subtelnych bytów, Najczystszych Duchów utrzymują trwały kontakt z przedstawicielami V poziomowej gęstości. Nauczają, kierują i wspomagają. Mamy do czynienia z nieustannym rozwojem wyższych obwodów przy harmonizacji niższych. Nie zanika potrzeba zgłębiania własnego potencjału i wzmacniania iskry Boskiego Światła.

Czakra VI Ajna - Cywilizacja, której ciała, umysły i dorobek dostąpiły poziomu wysoce subtelnego, umożliwiającego spędzanie większej części świadomego życia na płaszczyźnie mentalnej. Duch w potędze swej woli nie podlega żadnym ograniczeniom. Istoty dokonały oswojenia materii. Świadomie rozpuszczając swoje ciała do struktur energetycznych, przeskakująć pomiędzy wszystkimi poziomami gęstości, gdzie komunikacja i niesienie światła nie odbywają się już w obrębie doświadczanego świata fizycznego, ale raczej na płaszczyźnie kilku wymiarów ponad naszą rzeczywistością. Są w stanie zdominować świat astralny, świat ducha i poprzez oswojenie się z rozpadem cząstek elementarnych na coraz mniejsze, subtelniejsze aż do cząstek energii nie posiadających własnej masy, poprzez opanowanie obwodu metaprogramowania i świadomej podróży poza nielokalność kwantową, gdzie materia i fizyczne "przyczepienie" do niej nie jest już przeszkodą w czymkolwiek, niosą Światło, Wiedzę, Miłość i Zrozumienie poprzez kanały energetyczne. Osiągnęły poziom wglądu i wpływania na wszystkie niższe poziomy subtelności. Ich potencjał twórczej manifestacji cudów daje możliwość dowolnego kreowania świata za pomocą materializacji i dematerializacji materii. Są zdolne do czynienia wielkiego, boskiego dobra, które wielokrotnie postrzegane jest jako forma Cudu powstałego na przekór wszelkim niższym prawom. Świadomy wgląd w tę jedną, jedyną chwilę pozwala obcować z każdą formą i kierunkiem czasu. Czas, przestrzeń, materia nie stanowią już ograniczenia. Następuje channeling w obrębie Multiwersum. Ich własny Wszechświat nie stanowi przeszkody nie do przekroczenia, ponieważ nauczyły się kontrolować energię na poziomie siatki energetycznej struktury, będącej hologramem wszystkiego, co daje praktyczną umiejętność przenikania ponad nią. Posiadają wgląd w prawdziwą naturę rzeczy. W wielu cywilizacjach uchodzą za Bogów. Dobre, Świetliste Istoty, które swoim bezwarunkowym altruizmem i Miłością wskazują ścieżkę. Są czczone. Stają się obiektem kultu. Jednak ich wysubtelnione, rozpuszczone ego nie pławi się w tytułach i wpływach. Ich misją jest ponadwymiarowe niesienie Światła w obrębie Wszechrzeczy. I misję tę wypełniają perfekcyjnie...

Czakra VII - Sahasrara - Cywilizacja Czakry Korony decyduje się na świadome porzucenie własnych ciał fizycznych. Ich eteryczność na stałe egzystuje na najwyższych poziomach energetycznego świata mentalnego. Ich domem jest Multiwersum. Wszystko, co istnieje, jest ich tworem, ich Bratem, ich zrozumieniem, akceptacją i miłością. Wszystko jest nimi, a one są wszystkim. Stają się absolutną jednością. Zieloną Miłością swojej energetycznej formy o złotej energii wypełniającej oczy i Umysł. Stają się Samoświadomą Miłością, której towarzyszy cel niesienia samej siebie w każdy swój najmroczniejszy zakamarek. Przeżywają Wszechświat z perspektywy dwóch, wiecznie połączonych ze sobą męskich i żeńskich pierwiastków. Osiągnęły mistrzostwo na poziomie współpracy i współodczuwania jedności. Ich zarys, forma jest jednocześnie odseparowaniem i podłączeniem do tła. One są formą i tłem. Tło jest nimi i formą. Blask złota z ich oczu rozświetla najmroczniejszą czerń. Cywilizacja VII gęstości, to istoty wysoce świadome i subtelne w swoich drganiach energetycznych. Zamieszkujące na stałe na poziomie ponad fizycznością. Pełne Miłości i Dobroci, najczystsze duchy wiecznie połączone z całym Kosmosem. Mogące fizycznie wcielić się we wszystko, kierując i niosąc Światło. Kontrolując krąg samsary, kontrolują energię życia i śmierci. Wieczne, nieskończone.

Czakra VIII - Cywilizacja, która weszła na jeszcze wyższy poziom subtelności i świadomości w obrębie świata energetycznego. Porzuciła swoją formę na rzecz jedności energii. Zniknął podział na pierwiastki męskie i żeńskie, które zlały się w jedną, tożsamą, wiecznie panującą energię. Następuje pełnia wykorzystania własnych umiejętności Umysłu. Jednolity, biały strumień Światła stanowi dla nich dom. Otaczają się Miłością i Świadomością, którą same tworzą. Nadają twórczą formę rzeczywistości doświadczanej na niższych poziomach. Są Oświecone. Są Światłem. Są Samoświadomością. Są Miłością.

Wyższe poziomy wciąż pozostają dla mnie niewiadomą. Jestem jednak przekonany, że ponad nimi znajduje się:

Absolut - Cywilizacja, która porzuciła swoją formę. Cywilizacja, która spojrzała na samą siebie i zrozumiała, że forma również jest iluzją. Cywilizacja, która pokonała poziom podziału w jedności. Stała się Jednością. Zniknął podział na formę i jednoczesne tło. Zostało tylko tło. Wieczne, amorficzne, bezforemne, osadzone ponad czasem i przestrzenią boskie światło Miłości. Cywilizacja dostąpiła najwyższego, ostatecznego poziomu. Przeszła na drugą stronę, by wypełnić wszystko i napełnić się wszystkim. Wszystko, to ona. Ona to Wszystko. Nie mają porównania ani odniesienia do czegokolwiek. Są nieskończonym, Wiecznym, Kosmicznym, Bytem nie będącym Bytem. Są esencją Boga. Boga, który jest. Światłem, Świadomością. Istnieją. Nie ma jak, kiedy czy gdzie. Po prostu istnieją. Są. Czymkolwiek są... Są, a Są wszystkim. Wszystkim tam, gdzie nie ma Nic. Są Niczym, tam gdzie jest Wszystko.

Są.

Wyświetleń: 624





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
 


Gdyby mężczyźni wiedzieli, co można uzyskać za jedną łzę, byliby bardzo kochani. . . Aleksander Dumas








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl