Upadła gwiazda...


2244
De.

Treść historii:
Chciałbym opowiedzieć o mojej historii, która jest z początku fajna ale wiadomo jak to jest w życiu...
Widziałem tu wiele wpisów osób które chyba straciły wiare w to, że może być dobrze wiec mam nadzieje, że przeczytacie to dokładnie do końca...
Jestem młodym chłopakiem, który ma rozszczep wargi i podniebienia, miałem już 13 operacji i przez to nie jestem zbyt przystojny, a powiedziałbym nawet że jestem brzydki (aczkolwiek zdaje sobie sprawe z tego, że wyglądam o wiele lepiej od większości osób z tym samym problemem). Mam charakter kogoś kto nie daje soba pomiatać dlatego w przedszkolu i podstawówce byłem zawsze uważany za fajna osobe. Pod koniec podstawówki przeprowadziłem sie i musiałem wszystko zaczynać od nowa. Na poczatku było różnie ale kiedy poszedłem bo gimnazjum wszystko nabrało tępa. Byłem lubiany i zaliczałem sie do ''elity'' klasowej tak zwanej ''grupy trzymającej władze'' co nie jest łatwe w klasie składającej sie głównie z chłopaków. Byłem jedna z najlepszych osób w klasie z wf-u (najszybszy, najwyżej skaczacy, dobry w różnych dyscyplinach a szczególnie w piłce nożej). Zakochałem sie w pewnej dziewczynie (jest to jedyna warta wspomnienia w tej układance zwanej moim życiem), byłem onieśmielony ale nagle ona wykonała pierwszy krok i powiedziała, że mnie kocha. Przeżyłem z nią wspaniałe chwile i robiliśmy rzeczy o których nie jeden chłopak może pomarzyć i tak przez kilka lat to trwało (chociaż mieliśmy pewne przerwy z powodu kłótni). Kiedy poszedłem do liceum czekałem na ważna operacje... i kiedy w końcu ją miałem coś we mnie zgasło bo nie przyniosła ona takich efektów jak oczekiwałem. Zacząłem chodzić własnymi drogami i odsuwać sie od znajomych. Wszystko zaczęło sie psuć. Od nie dawna nie jestem z tą dziewczyna bo czasem sie poważnie kłóciliśmy ale nagle okazało sie, że ona zaczęła sie zmieniać czego ja nie mogłem znieść. Wszystko sie potoczyło tak, że co prawda czasem chodze na miasto, baru, na boisko lub gdzieś ale zostało mi dwóch prawdziwych przyjaciół a reszta niby nie ma mi nic przeciwko ale nawet nie zadzwonią ani nic... Można powiedzieć, że ze szczytu spadłem na dno i to boli... ale też mam nadzieje, że pokazałem niektórym osoba, że nie ważne jakim sie jest i jak sie wygląda ale można pomimo tego być kimś... Co prawda teraz mi jest ciężko ale mam nadzieje, że mi sie uda bo nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa...


Wyświetleń: 697





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 12:54:48):
"Można powiedzieć, że ze szczytu spadłem na dno i to boli... ale też mam nadzieje, że pokazałem niektórym osoba, że nie ważne jakim sie jest i jak sie wygląda ale można pomimo tego być kimś..."

a osoby, które nie są wpływowe ani utrzymują się na szczycie popularności według Ciebie są bezwartościowe?
De. (2010-07-06 13:02:56):
Chyba źle mnie zrozumiałaś... Chodziło mi o to żeby podkreślić że każdy może być kimś niby lubianym i wogóle według ogółu ludzi nie ważne czy jest ładny czy nie... Uważam że każdy jest wartościową osobą i to czy się jest lubianym nie ma znaczenia... Faktycznie może źle to ująłem...
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 13:20:35):
no zgadzam się ;)każdy jest wartościowy.

ale jeśli ty na prawdę tak uważasz, to czemu ten upadek "ze szczytu na dno" tak bardzo Cię boli?
De. (2010-07-06 13:38:22):
Dlatego bo jestem tak naprawde z małego miasteczka a wyprowadziłem sie do warszawy pomimo tego że nie chciałem ale rodzice postanowili inaczej i umiałem tam pokazać, że umiem sie przebić do tych niby lubianych... Chciałem tym pokazać, że nie ważne jakim sie jest i jak sie wygląda bo i tak można być każdym kim sie chce... A boli mnie to, że przez tą operacje którą miałem popadłem można powiedzieć że w depresje bo nie byłem zadowolony z wyników i sie wycofałem...
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 13:46:38):
"Chciałem tym pokazać, że nie ważne jakim sie jest i jak sie wygląda bo i tak można być każdym kim sie chce... "

Jak można być każdym kim się chce. ?
hmm być może łapię Cię za słówka,przepraszam, ale na prawdę tego nie rozumiem.
De. (2010-07-06 13:59:36):
No faktycznie łapiesz za słówka ;P Chodzi o to, że jeśli sie starasz i próbujesz to bardzo to możliwe że Ci sie uda to co sobie założyłaś lub założyłeś... Nie gwarantuje sukcesu ale jednak lepiej spróbować niż od razu zrezygnować...
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 14:02:33):
no tak , ale każdym, kim się chce to chyba jednak nie ;P
a w Twoim przypadku założyłeś sobie, że zostaniesz gwiazdą ;D?
De. (2010-07-06 14:14:46):
Aj no nie koniecznie gwiazdą, w sumie może ten temat tak wygląda tym bardziej po tytule ale akurat taki mi przyszedł do głowy :P Wiadomo że na przykład nie umiejąc śpiewać nie zostane piosenkarzem ale nie można sie poddawać i o to mi chodzi... Trzeba dążyć do zrealizowania swoich celów ;)
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 14:16:38):
no właśnie ;D
ekhem ..no to jazda panie gwiazda, do dzieła ;P
De. (2010-07-06 14:19:07):
Nie chce być gwiazda chce poprostu pokazać innym że można zrealizować swoje marzenia :)
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 14:23:55):
no wieeeeeem
to była mała metafora z nutką ironii ;D
De. (2010-07-06 14:30:20):
widze że na samym początku mojej ''kariery'' tutaj spotkałem interesująca osobe ;) Która chyba na początku chciała mnie łapać za słowa :P
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 14:38:35):
kariera? kojarzy mi się to słowo głównie z gwiazdą ;PP
De. (2010-07-06 14:44:05):
Czyli jestem przykładem na gwiazde? Dziekuje ;P I jak widze widze nadal za słówka mnie łapiesz :P
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 14:45:02):
no jasne ;)
De. (2010-07-06 14:46:52):
hmm... troche z tych komentarzy sie zrobił dialog miedzy nami ;P
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 14:54:31):
trochę tak ;D
De. (2010-07-06 15:02:41):
O już mnie za słówka nie łapiesz od dwoch komentarzy ;)
żydówka_z_zapałkami (2010-07-06 15:14:36):
w tym "trochę" można się podtekstu dopatrzeć ;PP
De. (2010-07-06 15:24:00):
no to musze przyznać że jesteś mistrzynią podtekstów ;) i łapania za słowa ;P
 


Rozpaczać nad minionym nieszczęściem to najpewniejszy sposób, by przyciągnąć inne. William Szekspir








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl