Chciwy ksiądz


Treść historii:
Nie wierzę w instytucję kościoła a wszystko przez księży.Sami jeżdżą drogimi autami a od biednych parafian wyciągną jak najwięcej. Pamiętam jak chciałam ochrzcić syna to jeden ksiądz powiedział że bylo by to nie moralne i nie ochrzci ale po jego zachowaniu było widać że gdybym zaproponowała konkretną sumkę to by ochrzcił... Przy okazji chciał zmusić nas do ślubu kościelnego którego nie chcieliśmy brać... W drugiej parafii była ta sama rozmowa, dopiero trafiłam na 3 księdza który bez żadnych zaświadczeń, ślubu kościelnego ochrzcił mi syna i w dodatku nie oczekiwał konkretnej kwoty :)

Wyświetleń: 875





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
katastrofix (2009-02-23 19:37:14):
Zgadzam się. Religia to inny temat (moim zdaniem niezwiązany z kościołem).
Sama instytucja, jaką jest kościół to jedno wielkie złodziejstwo, zatracili wiarę, zatracili wszystko. W większości przypadków chodzi o zyski, kościół stał się bardzo dobrze prosperującą firmą.
teski (2009-02-26 12:05:52):
ja się nie zgadzam. Wielka przesada. Myślę, że dużo ludzi przesadza. Uważam, że kościół ma swoje minusy, ale jest bardzo potrzebny
Marta (2009-02-26 15:46:25):
Ja nie uważam że kościół sam w sobie jest niepotrzebny ale niektórzy księża przesadzają
gromiks (2009-03-05 21:46:07):
Niestety w dzisiejszych czasach pogoń za pieniędzmi nie ominęła księży. Sam mam znajomego, który poszedł do seminarium dla kasy,znam również przypadek księdza który zabronił dawać na tacę mniej niż 2 zł. Nie można jednak wrzucać wszystkich do jednego worka bo wielu jest nadal uczciwych.
djram77 (2009-03-05 21:58:40):
DZIWNE TO CO NIE KTÓRZY PISZA

Ludzie sami nie wiecie co piszecie

Nawet nie wiecie jak księża zarabiają to streszczę troszkę

Ofiara(tzw.TACA)idzie na kościół np ogrzewanie jakieś świece malowidła naprawy itd

Ksiądz zarabia w ten sposób :
Nauka w szkole
Chrzest
Pogrzeb
Ślub
Msza w intencji
ITD. jeśli ktoś do niego przyjdzie i płaci za ten ślub to te pieniądze są dla niego wiec się ludzie nie dziwcie jakimi to ona samochodami jeżdżą nie wiem dlaczego tak dziwnie postrzegacie księży przecież to normalni ludzie którzy mają słabości jak my wszyscy

djram77 (2009-03-05 22:01:23):
Autorko osądzasz księdza że jest chciwy

I zadaj sobie pytanie czy ja nie jestem chciwa:)
Marta (2009-03-05 22:32:03):
Ogólnie do księży nic nie mam, ale z tego co wiem to płacąc za ślub, chrzest itp. to daję się "co łaska" więc czemu księża np. narzucają konkretną kwotę?? Nie każdego stać na to żeby zapłacić np. za chrzest 500zł
kaniina (2009-03-13 21:15:03):
Czy Ksiądz jako "sługa Boży" udzielając chrztu, ślubu czy pogrzebu powinien brać za to opłatę?
To tak jakby za zapisanie się do kościoła trzeba było zapłacić "co łaska" a podobno wiernym może zostać każdy...
Czy Jan Chrzciciel brał opłatę, kiedy chrzcił Jezusa?!
Marta (2009-03-13 21:29:05):
Księża żyją z kasy za chrzest, ślubu itd. ale jeśli mają brać "co łaska" to nie powinni ustalać określonych kwot. Kiedyś ktoś mi opowiadał że załatwiał ślub i ksiądz powiedział im "co łaska ale nie mniej niż 500zł" moja koleżanka za sam chrzest dała 1000zł. Moja mama jak mieszkała na wsi to jak ksiądz chodził po kolędzie i widział parę żyjącą bez ślubu ale chcącą zawrzeć sakrament małżeństwa to mówił żeby przyszli i bez opłaty udzielał ślubu...
Quasimodo (2009-03-21 20:55:36):
Księża pchają się do polityki.To ich gubi.
Oni są od moralnego wsparcia dla ludzi, a nie
od politykowania. Inna sprawa to spowiedź.
Tutaj się zgadzam z djram, że oni mają słabości
jak my wszyscy.Dlaczego szerzy się pedofilia wśród nich? Między innymi dlatego, że muszą wysłuchiwać grzechów spowiedników.Pedofilię podałem jako przykład. Taka spowiedź to kuszenie.Jest przecież inne rozwiązanie,tzw.
spowiedź wspólna.Nie pamiętam , w którym kościele się to praktykuje , ale to chyba dobra droga.
kaniina (2009-03-21 22:07:09):
Też słyszałam o takiej spowiedzi. Na pewno byłaby wiele lepszym rozwiązaniem, w końcu przed Bogiem swoich myśli nie możemy ukryć a przed księdzem owszem.
olixem (2009-03-22 19:37:37):
Z drugiej strony kto dał prawo akurat tym ludziom,do reprezentowania boga (z małej bo jestem ateistą,egoistą i nie szanuje innych)?
I drugie pytanie,kto pójdzie do nieba:
-człowiek ochszczony,ze ślubem kościelnym itp. inne pierdółki,ale grzesznik
-człowiek bez tego wszystkiego (bo ksiądz kase chciał),ale bez grzechu,regularnie modlący się w domu 2-4 razy dziennie
?
Quasimodo (2009-03-22 20:33:02):
Olixem. Skoro jesteś ateistą,to po co zadajesz
takie pytania? Dla ciebie jakakolwiek padłaby
odpowiedź na nie byłaby śmieszna.
kaniina (2009-03-22 20:36:01):
Oni mieli "powołanie".
No cóż, nie nam to oceniać, dowiemy się po drugiej stronie. Zacznijmy od tego że większość sakramentów jest wymyślona jedynie przed ludzi, a te które były w Biblii są w nieco odmiennej formie.
A kto w ogóle dał księżom prawo do odpuszczania grzechów? Czy w Piśmie Świętnym nie było napisane ze tylko Jezus ma taką moc na Ziemii?
gromiks (2009-03-22 23:49:00):
wiecie co mnie najbardziej przeraża w chrześcijaństwie .... sobory.... usiadła taka banda i zaczęła analizować Pismo Święte na własny sposób i na własną korzyść, po co, by łatwiej było rządzić ludźmi. Wielu pewnie się ze mną ni e zgodzi, ale taka jest prawda, religią zasłaniano się praktycznie od zawsze, gdyż ktoś stwierdził że można za jej pomocą kierować ludźmi , mieć władze i bogactwo.
Najbardziej oburzają mnie stwierdzenia ,, w imie Boga ,, bo w związku z tą frazą zginęły miliony ludzi, a przecież Bóg jest jeden nie ważne jak się go nazywa Allah, Jahwe, Budda .... on zawsze działa w miłości .... a ludzie wykorzystują jego nauki do jak najgorszych celów i zdobywania bez sensownej władzy i bogactw...
olixem (2009-03-23 10:12:40):
@Quasimodo:
Bo kto pyta nie błądzi XD

@gromiks:
O to właśnie chodzi, kilku brzydali nabija sobie kase,którą dostają od tłumu debili
janek87 (2009-04-14 19:13:36):
Ja do kosciola podchodze sceptycznie.
Wierze w Boga i w jego milosc.
Ale nie wierze w instytuacje jaka jest kosciol albowiem uwazam ze jest ona potrzebna dla ludzi ktorzy potrzebuja pojsc do kosciola by wierzyc, czuc wiare.
Ja uwazam ze bedac w domu i zyjac wg przykazan i wlasnego sumienia jestem przygotowany na swoj sposob by byc tym DOBRYM. Wielu ludzi uwaza ze chodzac do kosciola sie rozgrzeszy z grzechow popelnionych co dzien.

Chcialbym tu tez wrocic do historii kosciola gdzie w sredniowieczu zabijano dla religii a rozgrzeszenie od grzechow zalezalo od tego kto da wiecej (im wiecej dasz tym wiecej grzechow zostanie ci wybaczone).

Do dzis wiele z tego zostalo.
Tutaj tez religia muzulmanow sie pogubila w tym wszystkim.

Temat religii jest bardzo obszerny.
Swego czasu na religioznawstwie ogladalem bardzo ciekawy film.
Opowiadajacy o ewangelii wg judasza.
Ukazujacy wszystkie tajniki naszej wiary.
Ewangelie ktore byly wybrane byly wybrane z posrod setek ewangelii napisanych przez ludzi.
Zostaly wybrane te ktore odpowiadaly PAPIEZOWI czy BISKUPOWI w tamtych czasach. Mowie tutaj o czasach w latach 200-400 o ile dobrze pamietam.

Ewangelia ta opowiadala calkiem inny przebieg historii. Opowiadala o tym ze Judasz wcale nie zdradzil Jezusa tylko na jego prosbe uczynil tak jak pisze historia. Na jego zyczenie zdradzil Jezusa ktory obiecal ze gdy to dla niego zrobi zostanie potepiony na wieki ale w niebie bedzie wielbiony.
To bardzo duzo dalo mi do myslenia.

Kosciol jest to zrzeszenie ludzi, wspolnota. Uwazam ze wiekszosc ludzi ktorzy czesto tam bywaja sa po prostu zaslepienii tym co mowia ksieza.
Wiele z tego mi sie nie podoba.
Nie lubie chodzic do kosciola ale moja dziewczyna jest wierzaco praktykujaca i z nia gdy mnie prosi a mam czas pojsc chodze.
Chodz za kazdym razem ciesze sie ze w koncu poszedlem i moge sie pomodlic to bedac w kosciele patrze na to wszystko z pod OKA i zastanawiam sie, mysle.

Co do ksiezy to uwazam ze sa dobsi i zli.
Ja nienawidze swojej parafii bo jest tutaj po prostu beznadziejnie.
Ksiadz proboszcz jest wredny i nigdy go nie lubilem (jeszcze za czasow gimnazjum gdy mialem przez jakis czas z nim religie).

Z kolei w liceum mialem dwoch ksiezy naprawde SUPER. Jeden kolo 50-60 troche przy tuszy ale byl super ksiedzem. Mozna bylo z nim o wszystkim porozmawiac i zawsze potrafil rozbawic czlowieka. Zawsze byl usmiechniety i kazdy go bardzo szanowal za to co robil.
Potem gdy wyjechal na jakas misje do szwajcarii mielismy lekcje juz z mlodym ksiedzem ale tez byl super. Na wycieczce do czestochowy z nim bylem przed matura i tez bardzo mi sie podobal.
Byl bardzo mily i wszystko dalo sie z nim zalatwic (prawdziwi ksiezy z powolania)

u mnie w parafii malo jest takich.
teraz jednego poznalem mialem z nim przygotowania do bierzmowania a siostra ma z nim religie, to uwazam zee ten jest OK.

ALe poprzedni mlody taki byl okropny.
Nawet moj ojciec sie z nim poklocil i zakazal mu wiecej przychodzic po koledzie do nas.

A poszlo o bierzmowanie ktorego wtedy jeszcze nie mialem. Ksiadz powiedzial ze teraz to nie tak latwo jak kiedys.
Ze ci co zdaja nauki to musza byc na kazdym spotkaniu i w kazda niedziele na mszy o 18. A gdy kogos nie ma i zobaczy brakujacy wpis w dzienniczku to odrazu DARL. Moj ojciec sie wtedy wpienil i go opierdzielil i mial racje. Bo kazdemu sie zdarzy ze nie moze przyjsc. Tymbardziej ze ja juz bylem w liceum i przygotowywalem sie do matury. W niedziele mialem czesto kursy i nawet nie mialem czasu chodzic dlatego przestalem chodzic i tak dopiero w wieku 22 lat udalo mi sie zdac bierzmowanie w naukach indywidulanych.



O religii przyszlo by wiele rozmawiac.
Swojego czasu chodzilem na OAZE i bardzo mi sie tam podobalo z racji tego ze bylo bardzo wiele milych i fajnych osob i w ciekawy sposob rozmawalismy o BOGU, kosciele itp itd. CZytalismy ewangelie i bylo naprawde ciekawie.
No ale niestety zycie i na wiele rzeczy nie ma czasu. Czlowiek idzie do pracy w tyg a w weekendy studiuje. A gdy jest jakis wolny weekend to sie chce spotkac z narzeczona i odpoczac niz chodzic na spotkania i do kosciola.


kornel (2009-05-19 11:33:28):
po trochu racje macie, ale nie każdy ksiądz jest zły. jeśli chodzi o tą sprawę ze chrztem to stoję po stronie księży bo chrzest mówi "czy wyrzekasz się grzechu i szatana" a jeżeli ty żyjesz nie ślubnym związku to niestety grzeszy bo odbiegasz od nauki chrześcijaństwa bo chrzest zobowiązuje do nauki chrześcijaństwa i tu już popełniasz dwa błędy pierwszy to że dziecku przekazujesz żeby nie żył w związku sakramentalnym a drugi to tak jak w temacie nie wiara wiec trochę mija się z celem chrzest a wiara jeśli nie wierzysz to po co chcesz dziecko?

a jeśli chodzi o księży to racja nie powinny tak za to brać kasy no, ale co zrobić nie mamy na to wpływu, a jeśli chodzi o kościół to racja księża z kościoła robią burdel, ale jako katolik chodzę do kościoła nie dla księdza lecz dla boga spowiadam też się nie do księdza lecz do Boga i to Bóg będzie mnie rozgrzeszał po śmierci tak samo jak kapłana
madam (2009-05-19 15:22:56):
Masz zupełną rację, dla mnie to jest straszne.
Myśleć o pieniądzach za służbę Bożą i to w tak ważnej, dla wierzącej osoby, sprawie.
kaniina (2009-05-19 15:28:25):
A co z osobami które nie miały nigdy ślubu i pokochały osoby rozwiedzione? Lub co z osobami które zostały porzucone, które chciały odbudować swój związek ale druga osoba już miała kogoś innego i nie chciała nawet o tym myśleć? Czy oni popełniają jakiś grzech? Dlaczego one również nie mogą przystępować do komunii? Jak mają dawać przykłąd dziecku kiedy istnieje takie beznadziejne prawo?

A co do chrztu, to akurat ten sakrament jak najbardziej jest w Piśnie Świętym wiec z nim na pewno nikt nie ma wątpliwości co do słuszności i większość stanie po stronie księży.
 


Przyjemność życia jest przyjemnością płynącą z ćwiczenia duszy; to jest bowiem prawdziwe życie. Arystoteles








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl