Polecisz ?


Treść historii:
Chciałabym zmienić kosmetyki do pielęgnacji włosów.Dotychczas prze jakiś rok używałam "Pantene" szampon wraz z odżywką- bez spłukiwania, jest to dość dobry produkt, ale nie dla moich włosów.

Mam długie do pasa, "kręcone", a raczej falowane o kolorze ciemny blond.No trochę się puszą,dlatego chcę jakiś dobry szampon i odżywkę, żeby można było je ujarzmić :D A także, żeby były lśniące i zdrowe.

Wiem, że powinnam się spytać kosmetyczki,czy jakiejś specjalistki, ale dotychczas nie umiały mi polecić dobrych produktów.

Timotei jest niezbyt.Tak samo Nivea.

Jeśli znacie jakieś dobre kosmetki, piszcie...

Wyświetleń: 256





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
kaniina (2010-05-20 20:53:44):
odpowiedź została skasowana
kaniina (2010-05-20 20:55:52):
Ja osobiście używam szamponów i odżywek z naturalnymi składnikami, np czarną rzepą. Ostatnio mam całą serię "Z apteczki babuni" (szampon, odżywkę, kompres) i na moich włosach sprawują się bardzo dobrze. Do tego do każdego mycia kilka kropel olejku rycynowego, który podkreśla loki i nadaje nieco blasku włosom i podobno troszkę je przyciemnia, ale tego ostatniego u siebie nie zauważyłam ;) Ale każdy ma inne włosy, więc na każdego będzie to działaś inaczej. Słyszałam że również krem mleczny jest bardzo dobry na włosy, świetnie je odżywia i włosy stają się bardzo mięciutkie i lśniące, ale nie miałam przyjemności jeszcze sprawdzić ;]
niegazowana (2010-05-21 17:19:59):
ja uzywam GLiskura - pewnie jest dobry:)
Olkaa (2010-05-21 17:23:10):
Przede wszystkim - podcinaj włosy regularnie (co miesiąc!). Nie używaj za często suszarki (ja nigdy). Czesaj włosy tylko drewnianym grzebieniem o szerokich ząbkach. Drewniany, bo nie elektryzuje, a szerokie, bo nie usuwa ładnych fal, tylko je podkreśla (a nie zmienia w kołtuny).
Ryby jedz. Dużo pij wody.
Używaj do włosów tylko tego, co pasuje do nich, i używaj tak często, jak pozwoli szampon (do codziennego mycia - codziennie, bez takiego opisu - co 2-3 dni).
Wild girl (2010-05-21 21:45:39):
A dziękuję za ładne rady. Ja nie czeszę zbytnio włosów, tylko po umyciu najwyżej. Ale rzeczywiście do falowanych włosów grzebień o szerokich ząbkach jest niezbędny.Suszarki nawet nie posiadam.

A jakich szamponów używasz ? Olkaa
laurannie (2010-05-22 16:37:47):
ja proponuję jakieś tabletki typu belissa na włosy czy coś w tym stylu.
Siris (2010-05-22 17:00:14):
Szampon Mon Rin. W szarym opakowaniu. Kupić można czasem w aptekach, ja zaopatruję się w PCME.


A poza tym - wszelkie szampony, a nieraz i odżywki, które są białe (naczytałam się wielu książek, artykułów i materiałów osób obeznanych w kosmetyce, dermatologii, funkcjonowaniu oragnizmu etc., nasłuchałam, naszukałam i napytałam -stąd moja wiedza/opinia), zawierają wiele substancji, które są jakby innym rodzajem płynu do mycia naczyń i nawet szkodliwie działają na włosy.

Mogą być osoby, które się ze mną nie zgodzą, albo odbierają to nieco inaczej (tj. skład kosmetyków i środków pielęgnacji włosów). I, rzecz jasna, nie jestem alfą i omegą w tej kwestii; przedstawiam tylko moje stanowisko.

Najlepsze są kosmetyki z naturalnych składników. Najlepiej kupować w aptekach (nie w drogeriach!). Są zdrowsze dla włosów, intensywniej działają i zawierają więcej korzystnie działających składników.


Z domowych sposobów - i tu zwracam się do kaniiny - co do cytryny, to słyszałam, że dodaje nieco połysku i rozjaśnia. :)

Moja sekretna maseczka, która uratowała moje włosy po wysuszających kapielach w barrrdzo słonym Morzu Śródziemnym - w zależności od długości włosów, ilość składników trzeba samemu dopasować...
I stosować można tak często, jak się chce, choć optimum to max 2-3 razy/tydzień.


Na włosy takie jak moje, tj. ok. 70cm:

2 duże awokado (szukajcie ciemnozielonych, świeżych, tylko lekko miękkich i bez nalotu; są najlepszej jakości)
pół cytryny
pół szklanki miodu (najlepszy wielokwiatowy lub lipowy)
pół szklanki oliwy z oliwek (z pierwszego tłoczenia ;) )

Awokado obrać, przekroić na pół, wydrążyć łyżką nasiono (albo po prostu je wyciągnąć). Przekroić cytrynę, wycisnąć sok przez sitko do szklanki (inaczej jej kawałeczki trzeba będzie wyczesać...). Awokado rozdrobnić tak, by stało się papką. Dodać sok z cytryny, wymieszać. Połączyć z oliwą i miodem. Odstawić na ok. 30 min. Włosy umyć, delikatnie osuszyć ręcznikiem (niżej wymieniony turban).

UWAGA! Najlepiej używać w wannie. Bo może zacząć spływać i jest tłuste. ;p

Bezpośrednio po osuszeniu, nałożyć mieszankę na całą długość włosów, nakryć foliowym czepkiem / siatką, owinąć ręcznikiem. Po ok. 40 minutach zdjąć, jeszcze raz umyć włosy, a odżywkę /balsam użyć tylko, jeśli to konieczne.

Pamiętać trzeba o tak szczelnym zabezpieczeniu włosów siatką/czepkiem,jak to możliwe, bo jak zacznie wypływać, to ręcznik będzie tłusty, jak i ewentualne ubranie. Jeśli nałożycie maseczkę w wannie, trzeba ją potem umyć. ;)


Niekórzy zamiast soku z cytryny i/lub miodu używają twarogu (ale nie 0%).



Inne moje "włochate działania", które polecam:

Włosy myję i opłukuję letnią wodą (lepiej chłodniejszą niż cieplejszą). Jeśli nie lubicie myć w chłodnej, to chociaż zróbcie ostatnie płukanie z letnią wodą. Zamknie łuski włosów.

Przy okazji mycia - na stojąco, nie z pochyloną głową, najlepiej pod prysznicem. Łatwiej potem rozczesać.

Zawinąć w ręcznik (turban) - to lepsze i delikatniejsze niż tarcie włosów ręcznikiem.

Nie urywać zniszczonych, połamanych, rozdwajających się. Choćby nie wiem, jak kusiło. Lepiej kupić porządne nożyczki fryzjerskie do włosów. Zakup na lata, a się przydaje.

Ograniczać używanie lakierów, gum etc. I lokówki, prostownicy, "gofrownicy" i tego typu przyrządów.

Pamiętać, że słonko działa też na włosy. Moim zdaniem warto używać filtrów w sprayu lub starać się je osłaniać. Np. ładnym kapeluszem czy chustką... Albo zwykłym cieniem. Choć czasem spinam je w kok, by jak najmniejsza ich część była wystawiona na słońce.

Pozwalam włosom schnąć samym, bez suszarki.

I myję tylko wtedy, kiedy to konieczne. Choć są tacy, którzy ze względu np. na przetłuszczanie się włosów, muszą myć je codziennie.

Klamry - szerokozębne i z zaokrąglonymi zębami. Gumki - szerokie i miękkie, bez metalowych elementów(mogą łamać włosy). Spinki - cóż, ja ich unikam, bo moim zdaniem niszczą włosy. Chyba, że upoluję takie, których się nie wygina, by je zapiąć i nie są tylko z metalu. I zależy to jeszcze od ich rodzaju.

Nie szarpać, tylko delikatnie czesać. Kołtun? Spróbuj poplątane włosy ostrożnie rozczesać od dołu. Powinno pomóc.

Czesanie zaczynam zawsze od końcówek.

I myślę, co jem i piję.




Może komuś się to przyda. :)
Olkaa (2010-05-24 20:02:33):
Wszystko jedno jakich, ja mam przetłuszczające się okresowo. Teraz jestem w ciąży, i mam super włosy x:) Ale i tak po porodzie znowu będą wypadać, więc się nie przejmuję nawet rodzajem szamponu, tylko żeby dużo pić, i jeść zdrowo, no i nie używać suszarki x:) I mam fajne włosy, jak oczywiście je umyję, i dzień po x;)
Wild girl (2010-05-25 16:37:31):
Drogi Sirisie (tak się odmienia ?).. ten szampon jest jak na mnie, na mą studencką kieszeń zbyt drogi :D Jeszcze takie małe opakowanie.A te mikstury z awokado, nie miałabym cierpliwości na ich przyrządzanie i prędzej owoc znalazłby się w moim żołądku, niż na głowie.Mimo wszystko dziękuję za wyczerpującą wypowiedź.
Chociaż dowiedziałam się jaką wodą spłukiwać głowę :D
Olkaa (2010-05-26 12:56:30):
A no tak, zapomniałam o tym spłukiwaniu chłodną wodą. Robię to od wielu lat, i jest to nawyk, który się robi automatycznie.

No i trzeba płukać wodą te włosy minimum 2 razy dłużej niż się je myło szamponem/odżywką/balsamem - żeby dokładnie znikły mydliny x:)
Siris (2010-06-03 17:35:33):
Tego pseudo się nie odmienia, Wild girl.

Po prostu "Siris" (a propos... dziewczyną jestem).



Dla mnie kupienie tego szamponu jest ekonomiczne, bo używam go max 2x w tygodniu, i to niewielką ilość (pieni się bardzo dobrze... chyba, że mam wybitnie brudne włosy), i dlatego starcza na długo.


Niezależnie od tego, co wybierzesz - nie kupuj, zaklinam Cię, w drogeriach, ale w aptekach. Nie białowce, jak je nazywam, ale ziołowe, przezroczyste, ewent. zielonkawe i brązowawe. Mogą śmierdzieć itd., ale są zdrowsze dla czupryny.

I skuś się kiedyś na awokado! :) Odstawienie na te 30-40 min do lodówki nie jest konieczne, ale wzmacnia działanie.
Black White (2012-02-16 20:04:59):
Wypróbuj Dove
 


Smutne to zaprawdę, ale przyroda oskarża człowieka. Selma Lagerlof








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl