Chcę!


Treść historii:
W sobotę idę na imprezę z byłym narzeczonym (a wciąż partnerem). Uczciwie postawiłam sprawę jemu, że zamierzam spiknąć z drugim kolesiem.
Wszystko to dlatego, że mój facet jest notorycznie zmęczony, zbyt zmęczony nawet, żeby mnie pocałować namiętnie.
Powiedziałam mu, że nie spełnia moich potrzeb, i mam zamiar wziąć sobie kolegę do tego.
Oburzył się, i powiedział, że jak zacznę z kimś kręcić na tej imprezie, to wraca do domu.
Czy to takie dziwne? Oburzające? Postawiłam na uczciwość, na rozmowy o potrzebach, a on początkowo się ze mną zgadzał. A jednak, gdy data się zbliża, i jest coraz bardziej realne - denerwuje się. Kłótni nie ma jeszcze na tym tle, ale nie wiem, co robić.
O miłości i uczuciach nie mam zamiaru się rozpisywać, powiem tylko jedno - monogamia nie jest dla mnie.

Wyświetleń: 630





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Silva (2010-03-02 22:29:13):
Może dla niego też nie, skoro ciągle chodzi taki zmęczony? Kto go tam wie... :P
dzika_pomarancza (2010-03-03 09:50:55):
Ale mógłby się trochę postarać.
rogi67 (2010-03-03 14:55:38):
Skoro postawiłaś na uczciwość to masz taką ode mnie...

Chyba dziwne to jest, skoro jesteś z facetem, a chcesz wejść innemu do łóżka. Piszesz, że to szczerość, to ja uważam, że to czyste kurewstwo.
Skoro jesteś taka szczera, to odejdź od niego (zapewne z jego mieszkania, zapracuj na swoje). W innym poście piszesz, że masz córkę (na pewno z nim?). Jaki chcesz dawać przykład dziecku?
Chodzi zmęczony? Pewnie na Twoje potrzeby zapiernicza.
Idź do pracy i zajmij się czymś pożytecznym... a prawda, w innym poście piszesz, że boisz się iść do pracy.
Może masz za dobrze i w głowie się przewraca. No cóż, skoro monogamia nie dla ciebie, idź do burdelu, jeszcze zarobisz...
Gojira (2010-03-03 18:36:37):
monogamia czy poligamia nie ma tu nic do rzeczy.

Ty chcesz tylko otrzymywac, nie dajac nic w zamian.

jestescie dla mnie niedojrzali psychicznie i emocjonalnie, a Ty to pokazujesz notorycznie, jebnij sie z okna to zrobisz cos raz slusznego dla bliznich...

robisz cokolwiek aby zmienil swoje nastawienie? rozmawiasz z nim czemu tak sie dzieje? nie, idziesz na latwizne. jak kolega napisal wyzej, masz za wygodnie a piesek sluzy.

dla mnie jestes rozpieszczona ksiezniczka, ktora znalazla sobie pieska co raptem teraz zaczal glosniej szczekac. jakby facet mial jaja to by juz dawno Cie olal i znalazl sobie wartosciowa kobiete, ale widze ze woli sie babrac w gownie razem z toba.
Olkaa (2010-03-04 10:09:28):
He he, skąd takie szybkie wnioski, rogi x;)
On mieszka U MNIE. Więc nie mogę tak łatwo odejść x;)
Kurestwo, bo chcę zaspokojenia moich potrzeb? Zwykłego przytulania? Buziaków? Seksu?
Nie zapiernicza na moje potrzeby, bo ja mam swoją kasę. Zapiernicza, bo nie jest asertywny, i nie umie odmawiać rozmaitym kierownikom.
Dziwnie, naprawdę czytacie wybiórczo x;) Gojira, już mówiłam, że z nim rozmawiałam, w wątku "stare małżeństwo", i nie pomaga. Jego argument to zawsze i wszędzie "jestem zmęczony", "idź do pracy, a zrozumiesz". E tam, jesteście do niczego, osądzacie płytko, i to wszystko. Szkoda, to był dobry portal.
Pa.
Gojira (2010-03-04 13:05:25):
wymowki, wytlumaczenia. jezeli jestescie razem, a tak napisalas... no to dla mnie jest to czysty egoizm. chociazby dlatego ze grasz na jego uczuciach, a to najgorsze. rozstancie sie i rob co chcesz. a jeeli TYLKO mieszkacie razem to daj jasno do zrozumienia ze to Twoje zycie nie wasze i robisz co chcesz, tak czy inaczej, to co Ty robisz to gra, i krzywdzisz juz nie tylko siebie ale i jego.
rogi67 (2010-03-04 14:42:13):
Hahaha Osądzamy płytko?
Olcia, to Ty napisałaś, że masz zamiar się puścić, bo... masz taki zamiar.
Pomyśl, czy w odwrotnej sytuacji, byłabyś szczęśliwa, gdyby Twoj facet w oczy powiedział, że idzie się bzykać z inną, ale potem wróci do Ciebie, kiedy się zaspokoi fizycznie.
Kolega napisał, że jesteś niedojrzła psychicznie i emocjonalnie. Sądzę, że ma rację
Silva (2010-03-04 20:46:54):
Olkaa, chciałaś szczerości a jak ją usłyszałaś to się obraziłaś? Poza tym chyba na prawdę ci się nudzi, idź do pracy.
Olkaa (2010-03-06 07:34:02):
Ależ nie obraziłabym się. skoro ja popieram sex friend, dlaczego miałabym zabronić jemu x:) Druga sprawa, wiem, że faceci zwykle są po prostu samcami, i muszą wszędzie rozsiewać nasienie. Czy mam z tym walczyć? nie x;) No cóż, konserwatywni jesteście, co ja poradzę x:D
Gojira (2010-03-06 10:50:31):
mowie Ci to jako osoba majaca za soba sporo takich kontaktow... jezlei jestes z tym facetem w zwiazku a on sie na to nie zgadza, to wykorzystujesz fakt ze facet nie mam jaj powiedziec Ci speirdalaj.
zolza07 (2010-03-06 10:53:53):
Ja na miejscu tego kolesia to kopnełabym cie w dupe i napluła w ryj , moim zdaniem jesteś zwykłą szmata a jedyną pace jaką widze dla ciebie to jest prostytutka mysle ze w tym zawodze bys sie swietnie odnalazla i sprawdzila .
Silva (2010-03-06 16:39:13):
Ej, dobra, ale bez przesady. Swoje zdanie można wyrazić też bez "szmat" i "kopów w dupę". Trochę szacunku dla rozmówcy.
zolza07 (2010-03-06 18:39:29):
przepraszam silva masz racje ponioslo mnie ale tak jak napisalam mam o niej tylko to zdanie i nie zmienie go
Olkaa (2010-03-07 17:34:47):
ok, to ja może powiem tak.

wypierdalajcie w huj panny cnotki.

ja tutaj się pytałam, czy to jest dziwne, że facet się zgadza, a potem, jak termin jest blisko, to się denerwuje.

może było się nie zgadzać?

ps. jestem po imprezie, i było super!
rogi67 (2010-03-08 10:43:45):
Cóż, ktoś Ciebie wyzwał, Ty nas. Jednym słowem, jedyne co zrozumiałaś z tego jest rynsztokowe słownictwo.

PS. Mała rada, nie szukaj pracy związanej ze słowem pisanym, bo wywalą Ciebie z roboty. Ortografia się kłania. Słowo brzydkie, którym nas obdarzyłaś pisze się przez C-H.

PS2. Powtórzę po raz kolejny. Chciałaś prawdy to ją masz. Drugi raz nie udzielaj się tutaj, to nikt Ciebie, ani Twojego tematu nie obdarzy swoim zainteresowaniem.
Hihot (2010-06-21 00:34:13):
Heh nie tlumaczcie sie prawda bo ona nie ma nic wspolnego z wyzwiskami!
Sex friend hmm jest ok ale tylko w tedy kiedy nikogo nie ranisz. + dla Ciebie ze chociaz staralas to z nim przegadac, a i wlasnie facet powinnien sie nad soba zastanowic bo partnerstwo polega na ty by wzajemnie starac sie zaspakajac swoje potrzeby. Proponuje wam jakis urlopik i gdzies wyjechac wypoczac pogadac "pobawic" sie :]
iNNa (2010-09-20 00:40:59):
Spróbuj spojrzec na to jego oczami. Z jednej strony chcialby ci pozwolić, żebys była szczęśliwa, z drugiej, uczucia do ciebie nie pozwalają mu nawet myśleć o tym że miałby sie Tobą dzielić z innym ;] Podziwiam Cię za to ze postawiłaś mu sprawę jasno. Uczciwie.
Gojira (2010-09-20 10:31:10):
chuje muje dzikie weze... monogamia nie jest dla Ciebie, spoko. tylko na cholere wciaz trzymasz bylego narzeczonego przy sobie? on chce monogamicznego zwiazku, pusc go wolno, niech sobie znajdzie kobiete godna jego potrzeb i wzajemnie, a Ty hulaj dusza. to bedzie fair a nie oznajmienie ze masz zamiar dac dupy innemu. mylisz pojecia :)
janwaler (2010-09-22 00:30:31):
Widać, że w sumie to ty z nim wcale nie chcesz być. Po co się oszukujesz? A tak przy okazji to nie dziwię się twojemu chłopakowi, widocznie w ogóle nie interesujesz się jego uczuciami. Przypuszczam, że jesteś egocentryczką, którą jak tylko zaświerzbi....
Żadis_Orizą (2010-12-06 22:08:14):
Dziś poznałam nową definicję szczerości...czuje się z tym wyjątkowo nie-monogamicznie.
 


Nieszczęście zaciemnia oczy. Talmud








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl