| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Silva (2010-02-19 21:37:16): Nic dziwnego, że "czegoś ci brak", skoro na ogół jesteś duszą towarzystwa a teraz musisz siedzieć bezczynnie w czterech ścianach. Przydałby ci się kontakt z kimś... Rozumiem, że nie możesz nikogo zapraszać ale chociaż zadzwoń do jakiejś koleżanki i pogadaj trochę :) A może poszukaj sobie jakiegoś rozwijającego zajęcia, jakiegoś hobby, które można spokojnie uprawiać w domu - ciekawe książki, filmy, rysowanie, nauka języków, robienie na drutach czy co tam wymyślisz. W każdym razie na pewno nie możesz siedzieć w domu bezczynnie, bo się zanudzisz na śmierć albo na prawdę wpadniesz w depresję. |
tak | |
| niegazowana (2010-02-20 09:02:05): bezczynnosc i samotne siedzienie w domu jest zabijające. nie dziwie ci sie ze masz dosc. mysle ze powinnas z tesciowa to jakos uzgodnic. bo te jej tłumaczenia są dziecinne. skoro jestes z jej synem to jestes u siebie. |
tak | |
| dzika_pomarancza (2010-02-22 12:38:41): Jakby to było takie proste... Nie chce by mój facet był między młotem a kowadłem. Opanowuję się i nie wymagam niczego od teściowej by nie stwarzać sytuacji do kłótni. Nie chcę by było tak jak się mówi o relacjach między teściową i synową. Jak tak będzie to ja się zacznę kłócić z moim facetem o to co teściowa zrobiła/powiedziała, a on ze swoją matką o mnie. Lepiej mu tego oszczędzić... |
||
| Silva (2010-02-22 19:17:39): A ty musisz być między młotem a kowadłem? To też nie w porządku. Może uda ci się pogadać z twoim facetem i razem coś wymyślicie? |
tak | |
| rogi67 (2010-02-23 12:54:20): Rozumiem Ciebie i uważam, że praca przy dziecku o praca więcej niż na 1 etat. Natomiast jestem ciekaw, czy mieszkacie w mieszkaniu czy w domu jednorodzinnym. Może teściowa czuje się zagrożona? Co do twego męża (faceta) to jednak powinien po obiadku, pomagać Tobie przy dziecku, a nie leżeć do góry wentylem. Musi Ciebie odciążyć w obowiązkach, wtedy znajdziesz ciut czasu dla siebie. |
tak | |
| dzika_pomarancza (2010-02-23 18:32:35): Mieszkamy w mieszkaniu... Niestety... Swoją drogą dziś pierwszy raz wyszłam na dwór bez małej i... Brakowało mi wózka. Nie było mnie w domu godzinę a chyba z 16 razy dzwoniłam i pytałam czy oby na pewno wszystko w porządku... |