chcę waszej rady...


Treść historii:
czy faceci lubią mieć jasne sytuacje..?
zacznę od tego,że od dłuższego czasu kręcę z pewnym chłopakiem..działo się już dużo między nami ale nigdy nie wyjaśnialiśmy sobie tego.. spędzaliśmy miło czas, całując się itp.mówił że coś do mnie czuje a następnego dnia zachowywaliśmy się jak gdyby nigdy nic..i tak parę razy.zawsze potem było normalnie a ja się bałam o tym porozmawiać. no ale ostatnio stało się więcej niż powinno... no i tradycyjnie nie rozmawialiśmy o tym..przy wszystkich udajemy,że nic się nie stało..
główne pytanie polega na tym czy mam wziąć sprawy w swoje ręce i porozmawiać z nim czy czekać aż on to zrobi? o może jemu jest tak wygodnie..a ja dążąc do wyjaśnień wszystko popsuję i stracimy kontakt..?może on chce sobie to wszystko sam ułożyć...?

Wyświetleń: 181





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
senbonzakura kageyoshi (2010-02-14 21:27:51):
uważam że jak by mu zależało by Ci powiedział . . raczej podoba mu się taki związek bez zobowiązań. . . jeśli Ci zależy powinnaś z nim szczerze porozmawiać nawet jeśli miało by to popsuć relacje chyba że Tobie też odpowiada obecna sytuacja
Gojira (2010-02-14 21:30:53):
rozmowa to podstawowa forma komunikacji... nie boj sie nigdy rozmawiac o tym co jest wazne dla Ciebie. jezeli inni nie beda chcieli rozmawiac, to raczej oznacza ze daleko im do dojrzalych... lub cos ukrywaja ;)

pytasz sie czy chlopak lubi miec jasna sytuacje, ciezko powiedziec, to wszystko zalezy od sytuacji.

ale wydaje mi sie ze przede wszystkim Ty chcesz jasnej sytuacji. a wiec porozmawiaj z nim i sie dowiedz.
tak
Silva (2010-02-14 22:29:44):
Zgadzam się z przedmówcami. Porozmawiaj z nim.

Bo możliwe że temu chłopakowi odpowiada po prostu taka relacja - może się bez zobowiązań całować a nawet pozwolić sobie na "więcej niż powinno" a potem w razie czego umyć ręce i powiedzieć "ale ja nic nie obiecywałem!". Jeśli zależy ci na wyjaśnieniu sytuacji to pogadaj z nim.
Mariolka (2010-02-16 20:16:52):
posłuchałam się i napisałam do niego..;] co nieco wyjaśniliśmy sobie.. może nie jest do końca tak jak oczekiwałam, ale cieszę się że mam to za sobą..;]
dziękuję;)
kaniina (2010-02-16 20:35:58):
i bardzo dobrze :) przynajmniej masz jasną sytuację i wiesz na czym stoisz. Ja miałam podobną sytuacje ale niestety do rozmowy nie doszło. Mimo że mówiłam że chcę pogadać okazji nigdy nie miałam. Teraz już pozostała tylko cisza.
Gojira (2010-02-16 21:57:32):
ZLE!!!!!!!!!!!!!!!

napisalam? nauczcie sie ze rozmowy sie przeprowadza twarza w twarz, ostatecznie telefonicznie :)

tekstownie mozna wcisnac kazdy kit i sie nie poznac, w glosie zawsze mozna wyczuc nutke zawahania, niepewnosci klamstwa czy tez przejecia, jzu nei mowiac o mimice i mowie ciala twarza w twarz :)

to taka darmowa lekcja zycia dla Ciebie na przyszlosc.
tak
Olkaa (2010-02-17 12:06:40):
Taa... źle. Trzeba w 4 oczy.
Mariolka (2010-02-17 15:23:27):
no racja...;/ ale wydaje mi się, że teraz już nawet do rozmowy w 4 oczy będzie mi się łatwiej zmobilizować..;] już będę mogła zacząć ten temat..bo wcześniej się bałam..
może na marne to nie poszło;D
Gojira (2010-02-17 16:31:23):
naturalnie ze nie poszlo na marne, kadza taka sytuacja czegos nas uczy, jezeli zdarzy sie podobna sytuacja czy podobnego typu chwile, bedziesz wiedziala co robic i bedzie Ci latwiej do tego podejsc zdecydowanie.
 


Zraniona miłość może wywołać takie same skutki co nienawiść. Monteskiusz








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl