Kocham lekarzy!
Treść historii:
Człowiek ledwo wyszedł ze szpitala po porodzie a już musi stawiać się na pierwszą wizytę kontrolną z córeczką. I nic tylko się nie potrzebnie stresuje. Miłe panie pielęgniarki w szpitalu, gdy zapytałam co jeść gdy będę karmić piersią odpowiedziały, że wszystko na co mam ochotę, w małych ilościach oprócz potraw wzdymających... No i zadowolona jadłam. :) Nawet czekoladą! Po której teoretycznie mała powinna mieć kolkę. Nie ma bo pewnie lubi mleko czekoladowe. ;P Wracając do pierwszej wizyty kontrolnej... Pani pediatra pojechała ze mną jak ze szmatą. Że jak to ja jem banany, że jak to ja jem grzybową! Że chyba oszalałam. Broń Boże pić mleka, żadnych jogurtów! że mała będzie miała przeze mnie skazę białkową... Ogólnie nasłuchałam się. Na pytanie w takim razie co wolno mi jeść, odpowiedziała, że miałam 9 miesięcy na to by się dowiedzieć. Wyszłyśmy z gabinetu, nie wiem czy byłam bardziej wkurzona na nią czy może też na siebie... Myślałam, że przez moją niewiedzę mogłam zrobić krzywdę mojej córci. Jak się okazało, nie ma reguły co do tego co jeść gdy się karmi piersią... Jak wróciłam do domu po prostu usiadłam i płakałam. Mój narzeczony widząc to zaczął szukać i znalazł! Ulotkę z przychodni z propozycjami dań dla mam karmiących... Pierwsze co zobaczyliśmy to propozycja śniadania składająca się z: jogurt naturalny, 1/2 banana...
Wyświetleń: 146
Odpowiedzi
W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.
| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
Silva (2010-02-10 18:56:58): Znasz to powiedzenie: 3 "białe śmierci" - cukier, sól i służba zdrowia...
Myślę że najlepiej trzymać się właśnie jakichś publikacji na ten temat, bo lekarze mogą mieć różne zdania albo niekoniecznie się znać. |
tak | |
dzika_pomarancza (2010-02-12 12:58:01): Jednak jestem zdania, że będę kierować się intuicją... Nigdy mnie nie zawiodła. A że to moje pierwsze dziecko, to musimy się siebie nauczyć i wyczuć. :) |
| |