| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| mireable (2009-02-27 11:40:11): Pamiętaj, dziewczyny to głupie pipy, ale faceci to jeszcze większe kutasy... wiem bo sam nim jestem.... |
||
| extysel (2009-02-27 17:11:33): kutasem, czy facetem? mów za siebie ;] |
||
| stejsi (2009-03-19 09:11:13): no cóz :) na przyszlość bądz ostrozniejsza a do interneru podchodz bardziej na luzie :) |
||
| KKKK (2009-03-24 05:24:46): Kompletnie niemasz co się przejmować Anieliczko :) Cyber sex jest hmmm pojęciem takim jak mms lub sms albo blu-ray, technologicznym pojęciem,ale dającym więcej odczuć niż gra komputerowa :) Oszustwo faceta nie powinno Cię źle nastawiać do samej siebie... Ciało człowieka jest niezurzywalne a dusza nienamacalna... Serduszko się liczy, co masz w nim teraz... A nie jakies głupoty;) 3maj się ciepło pozdrawiam |
||
| ol3nk4 (2009-04-15 22:32:13): Nie przejmuje się Kochana :) Nie każdy facet poznany w internecie jest taki sam. Ja swojego również poznałam w podobny sposob i jestem z nim szczesliwa od 5 lat :) |
||
| Żadis_Orizą (2010-12-06 18:53:47): Ja też kiedyś poznałam super świetną dziewczynę na internecie.Mogłyśmy rozmawiać godzinami o wszystkim i o niczym.Byłyśmy jak dwa samotne radioodbiorniki,których gałki los ustawił na tej samej pozycji.Na pierwszej randce okazało się,że miała na imię Wojtek i tak właściwie to nie miała tyle lat co ja. |
||
| aniszyn18 (2011-04-24 07:01:21): Anieliczko nie mogę uwierzyć, że byłaś taka głupia! Jak mogłaś umówić się na randkę w ciemno?! Ja straciłam bliską mi osobę w taki sposób! Umówiła się na randkę z niejakim Marcinem, który podawał się za chłopaka w jej wieku. Mówiłam jej żeby uważała ale ona nic sobie z tego nie robiła! Po jakiejś pół godzinie zadzwoniła do mnie i powiedziała że jest strasznie stary! Tak koło 40-stki! Nagle usłyszałam gruby głos : "Dawaj to!" "nieee zostaw mnie" i linia się urwała... Nie wiedziałam co robić... Nie wróciła na noc i nie było jej następnego dnia... Po paru dniach, gdy czytałam poranną gazetę zobaczyłam jej zdjęcie i nagłówek: "zgwałcona nastolatka!" Zaczęłam płakać... Pojechałam do mamy opowiedziałam jej o tym, pokazałam gazetę. Nie przeczytałam całego artykułu... nie umiałam... Ale mama przeczytała i dowiedziała się że to świr który uciekł z szpitala psychiatrycznego!!! Teraz boję się wyjść na zewnątrz bo cały czas wydaje mi się, że ktoś za mną idzie, że to ten świr śledzi mnie z piłą mechaniczną w ręku... Także Anieliczko, ostrzegam Cię! I cieszę się, że podjełaś decyzje iż już się nigdy nie umówisz przez internet! Ludzie są fałszywi! Mam nadzieję że Ciebie i wszystkich tu użytkowników czegoś nauczyłam! |