Cyberseks z młodszym odemnie mężczyzną, spotkanie w realu- wielki ból


Treść historii:
Jeszcze kilka lat temu, kiedy rozstałam się z chłopakiem, weszłam na czata na kanał Złamane Serca. W sumie, chciałam się tylko wyżalić, lub może po prostu popisać. Napisał do mnie facet o ksywie zaczynającej się na literę "Q".

Był on zupełnie inny od reszty, która próbowała mnie zaczepiać na teksty w stylu "k" czy "m, skąd klikasz czy ile masz... z nim poprostu rozmowa płynęła przy komputera lepiej, niż z nie jednym facet przy piwie w dobrej knajpie :) Miałam wrażenie, że on wie wszystko o mnie, myślał w podobny sposób co ja, opisywał rzeczywistość bardzo kolorowo, a co mnie najmocniej zaskoczyło po jakimś czasie z rozmowy wyszło że jest odemnie 6 lat młodszy... jednak tak byłam zafascynowana tym młodym człowiekiem, że wiek już dawno przestał grać rolę, wszak byliśmy przecież pełnoletni :) Po 2h zdałam sobie sprawę, że on ewidentnie, dąży do cyberseksu, nie mogłam mu odmówić... gdyby dążył na początku rozmowy, pewnie bym go zignorowała, wyszło jak wyszło, tydzień później spotkaliśmy się w realu.

W realu nie był może idealny, wyglądał na jeszcze młodszego, niż był naprawdę... nie był ani trochę skrępowany, całowaliśmy się już po 40 minutach rozmowy, byłam nim zauroczona. Później jednak przestał odpisywać, mailować, nie odbierał komórki, poczułam się oszukana i wprawiło mnie to w jeszcze gorszy nastrój.... później okazało się że chłopak był głupim podrywaczem, manipulatorem, ćwiczącym techniki z jakiejś gównianej strony internetowej. Nigdy już więcej nie spotkam się z nieznajomym poznanym w Internecie.



Wyświetleń: 3904





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
mireable (2009-02-27 11:40:11):
Pamiętaj, dziewczyny to głupie pipy, ale faceci to jeszcze większe kutasy... wiem bo sam nim jestem....
extysel (2009-02-27 17:11:33):
kutasem, czy facetem? mów za siebie ;]
stejsi (2009-03-19 09:11:13):
no cóz :) na przyszlość bądz ostrozniejsza a do interneru podchodz bardziej na luzie :)
KKKK (2009-03-24 05:24:46):
Kompletnie niemasz co się przejmować Anieliczko :) Cyber sex jest hmmm pojęciem takim jak mms lub sms albo blu-ray, technologicznym pojęciem,ale dającym więcej odczuć niż gra komputerowa :) Oszustwo faceta nie powinno Cię źle nastawiać do samej siebie... Ciało człowieka jest niezurzywalne a dusza nienamacalna... Serduszko się liczy, co masz w nim teraz... A nie jakies głupoty;) 3maj się ciepło pozdrawiam
ol3nk4 (2009-04-15 22:32:13):
Nie przejmuje się Kochana :) Nie każdy facet poznany w internecie jest taki sam. Ja swojego również poznałam w podobny sposob i jestem z nim szczesliwa od 5 lat :)
Żadis_Orizą (2010-12-06 18:53:47):
Ja też kiedyś poznałam super świetną dziewczynę na internecie.Mogłyśmy rozmawiać godzinami o wszystkim i o niczym.Byłyśmy jak dwa samotne radioodbiorniki,których gałki los ustawił na tej samej pozycji.Na pierwszej randce okazało się,że miała na imię Wojtek i tak właściwie to nie miała tyle lat co ja.
aniszyn18 (2011-04-24 07:01:21):
Anieliczko nie mogę uwierzyć, że byłaś taka głupia! Jak mogłaś umówić się na randkę w ciemno?! Ja straciłam bliską mi osobę w taki sposób! Umówiła się na randkę z niejakim Marcinem, który podawał się za chłopaka w jej wieku. Mówiłam jej żeby uważała ale ona nic sobie z tego nie robiła! Po jakiejś pół godzinie zadzwoniła do mnie i powiedziała że jest strasznie stary! Tak koło 40-stki! Nagle usłyszałam gruby głos : "Dawaj to!" "nieee zostaw mnie" i linia się urwała... Nie wiedziałam co robić... Nie wróciła na noc i nie było jej następnego dnia... Po paru dniach, gdy czytałam poranną gazetę zobaczyłam jej zdjęcie i nagłówek: "zgwałcona nastolatka!" Zaczęłam płakać... Pojechałam do mamy opowiedziałam jej o tym, pokazałam gazetę. Nie przeczytałam całego artykułu... nie umiałam... Ale mama przeczytała i dowiedziała się że to świr który uciekł z szpitala psychiatrycznego!!! Teraz boję się wyjść na zewnątrz bo cały czas wydaje mi się, że ktoś za mną idzie, że to ten świr śledzi mnie z piłą mechaniczną w ręku... Także Anieliczko, ostrzegam Cię! I cieszę się, że podjełaś decyzje iż już się nigdy nie umówisz przez internet! Ludzie są fałszywi! Mam nadzieję że Ciebie i wszystkich tu użytkowników czegoś nauczyłam!
 


Dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą. Augustyn z Hippony








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl