Seksualna przyjaciółka/przyjaciel


Treść historii:
Co sądzicie o tego typu relacjach?
Sam mam przyjaciółkę od 5-6 lat z którą łączy nas coś więcej niż szczera rozmowa.
Sprawa seksu nie jest tematem tabu i co najlepsze traktujemy to jako odskocznię od codzienności.Ona ma narzeczonego ale na jego nieszczęście jest słaby w łóżku.
Razem możemy sobie pozwolić dosłownie na wszystko.Na co dzień jest zabawną,seksowną dziewczyną a w łóżku wyrafinowaną dziwką.Ja wymagam od niej całkowitego oddania w pościeli a ona ode mnie ostrego i perwersyjnego seksu.Poza tym zabawa z nią jest tak cholernie satysfakcjonująca że nie potrzeba mi wyjazdów na dziwki czy szukanie łatwej dupy.bardzo mi się podoba jej spontaniczność.Potrafi przyjść do mojego biura bez zapowiedzi na (jak to ona mówi) "kawę z połykiem" a potem znika gdyby nigdy nic.
Czy macie taką osobę?Jeśli tak opiszcie wasze wzajemne relacje.
pzdr


Wyświetleń: 1364





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Gojira (2010-09-22 09:58:56):
ja pierdole... tutaj sie zalisz a w innym temacie doradzasz co do kobiet? idz sie jebnij z okna :D
Silva (2010-09-22 13:37:47):
"Zazdroszczę, ja nie mam tyle szczęścia. :("

Ja nie mogę... Idź i zastanów się czego chcesz od życia a potem dopiero pisz.
janwaler (2010-09-22 16:15:18):
Czemu niby nie mogę mu zazdrościć atrakcyjności i szczęścia?
SAMANTA (2010-09-22 16:41:06):
Moim zdaniem jeśli dwóm stronom to odpowiada to jest ok.To potrzeba jak każda inna, jeśli obojgu ta sytuacja odpowiada...
A co do określenia twojej sex-przyjaciółki dziwką to się jak najbardziej nie zgodzę. Nie to żebym praktykowała takie zagrania, bo nie praktykuję.
Pozostaje jeszcze kwestia narzeczonego, nie fair niestety kobieta pogrywa ale to już sprawa jej i narzeczonego
żydówka_z_zapałkami (2010-09-22 18:03:32):
zazdrość? - Fe ! niefajne uczucie.
dobrze się z nim czujesz?
Gojira (2010-09-23 10:44:00):
janwaler: zamiast zazdroscic zrob tak jak on. i doceniaj to co masz. nie jestes nim tylko soba i to powinno Cie determinwoac oraz Twoje uczynki.
Silva (2010-09-23 10:58:34):
"Czemu niby nie mogę mu zazdrościć atrakcyjności i szczęścia?"

Ależ możesz. Tylko zastanów się najpierw czy byś wolał żeby kobieta cię kochała czy żeby z tobą tylko uprawiała seks. Raz piszesz że chciałbyś "stworzyć związek" a raz że zazdrościsz facetowi który kobiety traktuje jak rzeczy do użycia. Jednego z drugim pogodzić się nie da, więc się zdecyduj, czym ma być dla ciebie to "szczęście".
janwaler (2010-09-23 22:49:31):
Wiesz dlaczego teraz o uprawianiu szczęścia? Ano dlatego, że uświadomiłem sobie, że nie można liczyć na żądne, nazwijmy to "romantyczne" związki. To jest myśl wręcz surrealistyczna. Dopiero niedawno sobie to uświadomiłem. Dowodem tego jest chociażby ilość rozwodów. Tylko niewielki procent małżeństw potrafi przetrwać więcej niż 5 lat. Tak, wiem! Kiedyś małżeństwa były do śmierci. Ale kiedyś była inna mentalność, w tym sensie, że ludzie najzwyczajniej męczyli się ze sobą, "bo nie wypadało brać rozwodu". Skutkiem tego jest spuścizna owych "szczęśliwych" małżeństw w postaci licznych patologii np: alkoholizmu i przemocy. Mógłbym o tym napisać nie co więcej, ale po co skoro ty z racji swojej od razu stoisz w opozycji do mojej osoby. Narysowałaś sobie mój obraz, który świadomie lub nieświadomie uznajesz za obiekt całkowicie przeciwny twoim twierdzeniom. Dlatego zauważasz i przyjmujesz wybrane argumenty.
Silva (2010-09-23 23:06:30):
Hm? Ja cię nie ogarniam...

Odniosę się więc tylko do merytorycznej zawartości twojej wypowiedzi: to wszystko zależy od ludzi. Nawet teraz są małżeństwa szczęśliwe, trwające po wiele lat - znam takie, w których ludzie się szanują i kochają przez wiele lat.

Co do mnie to wierzę w "romantyczne związki", bo tylko ode mnie zależy kogo sobie wybiorę na męża i z kim zechcę spędzić resztę życia. A ludzi odpowiedzialnych, chcących naprawdę kochać jest, wbrew pozorom, sporo.
janwaler (2010-09-23 23:17:52):
No i właśnie o to chodzi. TY wybierasz. O tę postawę kobiet mi chodzi. Nie mówisz, że to ludzi tz facet i kobieta się dobierają- wybierają, tylko kobieta. Mężczyzna zdaje się być dla kobiety, a nie oni oboje dla siebie.
Gojira (2010-09-23 23:18:46):
janwaler Ty to jestes jednak matolek :)

to co mowis istnieje, ba jestem swiadkiem zwiazkow gdzie milosc kwitnie, i mowie tu o ludziach grubo po 70ce... a wiesz jaki jest ich sposob na uczucia w ziazku? po pierwsze w tej dziwniej gonitwie nie pobrali sie z pierwsza lepsza osoba, tylko szukali najbardziej odpowiadajacej, po drugie wiedza ze w ziwazku nalezy wciaz sie uwodzic i nie spoczywac na laurach :)

jestes mlody wiec wyciagnij wnioski z tego co mowie... mam nadzieje ze jezeli nie Ty to chociaz ktos inny z odpowiednai pojemnoscia mozgu na przyswojenie sobie takich informacji

pozdro.
Silva (2010-09-23 23:23:35):
Ej, janwaler, wyrywasz te słowa z kontekstu i interpretujesz po swojemu. To co, myślisz że ja sobie wybiorę faceta a on nie będzie miał nic do gadania czy mnie chce czy nie? Daj spokój...

Oczywiście, że obie osoby muszą wybrać. Mówiąc, że ja wybieram miałam na myśli, że ze swojej strony mogę wybrać czy chcę być z tym człowiekiem czy nie, a z drugiej strony on też może wybrać to samo... a największy w tym ambaras żeby dwoje chciało naraz ;)

Bez tego nici ze związku, niezależnie od tego jak jedna strona bardzo by chciała.
 


Rzadko się trafia być szczęśliwym na starość. Seneka Młodszy








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl