Nie mam tak naprawdę taty


Treść historii:
Mieszkam z mamą i jej chłopakiem. Nie jest tak źle jak mogłoby być ,ale ten facet nigdy nie będzie moim ojcem ! Kiedyś przed nim moja mama miał innego partnera ,ale on ją zdradzał i nas porzucił , próbowałam nawet do niego mówić "tato" ,teraz się tego brzydzę.

Mój rodzony ojciec rozstał się z mamą ,gdy miałam 3 latka. Nie umiał wziąć na siebie odpowiedzialności ,zatroszczyć się o rodzinę , był strasznym lekkoduchem. Spotykałam się przez całe moje życie z tatą od czasu do czasu (prócz ostatniego roku),aż on w końcu postanowił wyjechać za granice ,bo mu się nie przelewało .Mówił ,że tylko na 4 miesiące ,co najwyżej 5 , zbliżały się wakacje ,obiecał ,ze do niego przyjadę ,pisał codzienie na gg i codziennie mówił ,ze załatwi mi bilety i polecę do niego, mama się z nim umawiała ,ale nie miał kto ze mną polecieć ,tata miał pogadać z moją babcią (jego mamą) czy nie chciała by go odwiedzić ,ale...zapomniał ! Nie wiem czy nie chciał czy zapomniał. Od wakacji (to już prawie pół roku) się do mnie nie odezwał. Nie dzwowni ,ślad po nim zaginął. Obiecał ,a teraz mnie porzucił.Dowiedziałam się też ,że zamieszka tam na stałe. Bardzo kocham mojego tatę i zawsze byłam dumna z tego jego lekkości ducha (wiem ,że to głupie) ,mogłam do niego mówić na "ty" itp. ,ale teraz go nie ma ,dzwoni do moich dzizdków ,a do mnie nie ,a z dziadkami się już nie spotykam ,bo obrażaja moją mamę albo się upijają jak jestem u nich....Mój tata ciągle mi się śni , czuje ,ze jestem kulą u nogi ,mu i mojej mamie...


Wyświetleń: 162





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Femme fatale (2010-01-20 10:50:41):
Nie wiem jak Twojemu tacie, ale mamie na pewno nie jesteś kulą. Nawet sobie nie wyobrażasz jaka jesteś dla niej ważna! Fakt, może Cię denerwować nowy facet, ale pomysl też, że Twojej mamie bedzie duzo lżej jesli bedzie miala przy sobie faceta, bo po proastu kazdy potrzebuje tej bliskosci drugiej osoby. Twoj ojciec sie nie odzywa, bo nie ktorzy (nawet dorosli) uciekaja od obowiazkow. Tam pewnie zaczal ukladac sobie zycie a Ty jestes mu odlegla i pewnie w glowei odkladal sobie spotkanie z toba "na pozniej" az przyszedl taki moment, ze glupio mu spojrzec Tobie w twarz i przyznac sie do porazki i tego, ze zaniedbal Cie.
Silva (2010-01-20 10:53:03):
Jaką kulą u nogi? Ten facet jest rzeczywiście strasznie nieodpowiedzialny. Jest twoim ojcem i powinien się tobą i twoją mamą opiekować. Skoro nie miał tyle odwagi, żeby wziąć na siebie tę rolę której już się podjął to przynajmniej powinien dbać o kontakt z tobą.

Nie czuj się winna, to tobie się należy coś z jego strony. Chyba bym w twojej sytuacji po prostu wzięła telefon, zadzwoniła do niego, przedstawiła się z imienia i nazwiska (jakbym była obcą osobą) i zapytała czy już zapomniał o swojej córce, której tyle obiecał. Może taki kubeł zimnej wody na łeb mu przywróci chociaż trochę rozsądku.

Ojcowie, którzy nie wiedzą jak nimi być są najgorszą zmorą tego świata.
tak
Marta (2010-01-20 13:50:02):
Ja powiem Ci z mojego doświadczenia (tylko że to ja jestem matką) że facet który nie dorósł do roli nigdy do niej nie dorośnie... Mój syn ma 2 lata a tatuś odwiedza go raz na 1-2 miesiące bo po prostu nie czuje się za niego odpowiedzialny...
dzika_pomarancza (2010-01-20 14:06:25):
Ojciec nigdy nie będzie tak bliski jak matka. Nie dziw się swojej, że chce kogoś mieć... Na pewno też jest to dla niej trudna sytuacja i ona potrzebuje wsparcia. Może nie mówi Ci o tym, że ją to boli, ale na pewno tak jest, w końcu ona przeżywa wszystko co związane z Tobą, to ona nosiła Cię pod sercem, ona czuła w sobie Twoje pierwsze ruchy. Dlatego łatwiej dorosnąć do macierzyństwa niż do "tacierzyństwa". Facet to zawsze facet. A poza tym Ty kiedyś znajdziesz sobie kogoś i założysz własną rodzinę... Chcesz żeby ona została sama w pustym mieszkaniu? Toleruj jej faceta, nawet jeśli go nie lubisz. Ojcem staraj się nie przejmować. Moi rodzice rozwiedli się jak miałam 6 lat... I co? I tatuś nawet nie pamiętał o 18stce, nie złożył życzeń na które czekałam... Ja w tej kwesti byłam dla niego tylko "czymś" czym mógł zrobić na złość mej mamie. A mimo to go kocham...
Emyy__ (2010-01-20 15:46:40):
Wiem ,ze go nie zmienię ,ale czasami zastanawiam się czy on wogle o mnie myśli...Czy wogle pamięta o tym ,że ma córkę ,jedną jedyną i być może ostanią ;(
dzika_pomarancza (2010-01-21 16:39:10):
Myślę, że na swój sposób pamięta... Może nie zrozumiały dla nas, ale zawsze.
 


Nie znoszę kłamstwa na czczo ani milczenia na trzeźwo. Jerzy Broszkiewicz








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl