trochę o mnie


Treść historii:
Ja nie mam przyjaciół. Kiedyś miałam, znaczy sądziłam, że mam... Dopóki nie poznałam mojego obecnego partnera z którym jestem już blisko 2 lata. Niestety moi "przyjaciele" go nie zaakceptowali. Twierdzili, że jest nie dla mnie. Ja od zawsze lubiłam facetów, którzy groźnie wyglądają... Wielkich, dobrze zbudowanych, z jakimiś bliznami itd. Wiem, że nie należy oceniać człowieka po wyglądzie. Nigdy nie oceniałam. Mój narzeczony jest dla mnie bardzo dobry: dba o mnie, potrafi być na każde zawołanie (z różnych powodów) to on przychodzi gdy wszyscy inni wychodzą, nie da nikomu zrobić mi krzywdy o czym już miałam okazję się przekonać. Kocha. "Przyjaciele" mówili zawsze coś przeciwnego, nie chcieli go poznać. Wybór miałam taki: albo oni albo on. Wybrałam jego, wiem że prawdziwy przyjaciel nigdy nie każe dokonywać wyborów. Może mieć zastrzeżenia, ale nigdy nie stawia cię w takiej sytuacji. Czasem za nimi tęsknię, ale nie wiem czy to nie była tylko strata mojego czasu... Znajomość z tymi ludźmi. Dziś, nawet ich nie widuje. Kontakt wygląda tak, że tylko wysyłamy sobie życzenia z różnych okazji. Chyba dzięki temu mam prawdziwego przyjaciela w moim partnerze. On wie jak wyglądała sytuacja, nigdy niczego nie ukrywałam przed nim. Jest mi wdzięczny, a ja po mału zaczynam przyzwyczajać się do jego przyjaciół...

Wyświetleń: 240





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Shayen (2010-02-12 17:31:20):
W końcu nie szata zdobi człowieka.
I nie zawsze ktoś kto z pozoru wygląda groźnie takim jest.

Wydaje mi się, że przyjaciel owszem może mieć swoje zdanie, zresztą jak każdy ale nie powinien ingerować w Twoje sprawy. Nawet jeśli osoby trzecie miały by rację, to jest to przecież Twój błąd i następnym razem będziesz ostrożniejsza. Jednak to Ty ustalasz z kim się zadajesz, tym bardziej że wiesz jaki jest naprawdę. Najważniejsze aby być z daną sobą szczęśliwym.
tak
dzika_pomarancza (2010-02-14 18:39:16):
No właśnie... Jednak widzisz, najpierw powinnam pokazać im gdzie jest granica. Chcieli wejść mi na głowę, nie dałam się. Ot co jestem kozak. ;)
Elwira 94 (2010-07-14 15:42:47):
Hej jesli ktoś chciałby ze mną popisać to piszcie na numer gg:24737636
 


Mężczyzna czuje się siedem lat starszy w dzień po ślubie. Francis Bacon








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl