nieśmiałość


Treść historii:
Jestem nieśmiała, więc dużo mnie z tego powodu omija i będzie omijać. Mam mało znajomych, jedyną przyjaciółkę na szczęście podobną do mnie, a chłopaka nie miałam nigdy :/ Nie mam niskiej samooceny, wręcz przeciwnie, podobam się sobie, ale co mi z tego wyglądu skoro z wieloma chłopakami nie potrafię rozmawiać, nie wiem o czym, jak zagadać do osoby, która mi się podoba. Widzę jak niektórzy wyjątkowo wpatrują się we mnie, ale nic więcej, bo zazwyczaj oni również są nieśmiali. Wierzę, że kiedyś spotkam prawdziwą miłość, a zarazem zaczynam się bać o swoją samotność przez resztę życia. Prawie wszystkie koleżanki już kogoś miały lub mają a ja ciągle sama i sama. Jednak nie szukam kogoś na siłę bo to byłoby szczególnie bezsensowne, można powiedzieć, że czekam na królewicza, który zapuka mi do drzwi heh... więc z takim nastawieniem się raczej nie doczekam. W weekendy nie chodzę na żadne imprezy jak większość nastolatków, i tak pewnie czułabym się tam jak kosmita, bo często nie potrafię się odezwać przy większym gronie osób, a więc pozostaje mi to siedzenie w domu lub sporadyczny wypad gdzieś z jedną z koleżanek

Wyświetleń: 229





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
kaniina (2010-01-10 10:52:01):
Z takim nastawieniem na pewno będzie tak jak pisałaś. Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu musisz z tym walczyć. Ja również, chyba nadal jestem nieśmiała, ale nie w takim stopniu jak kilka lat temu. Jedyne pocieszenie to to, że na świecie nie tylko Ty jesteś nieśmiała, że bardzo dużo osób z tym walczy. Więc trzeba wychodzić do ludzi, nie bać się ich. Przecież oni nie gryzą. Próbować nawiązywać rozmowę, pierwsza wiadomo jest najgorsza ale jak się już uda z następnymi pójdzie o wiele łatwiej. Do chłopaka sama w życiu bym nie podeszła, dlatego czekam aż zrobi to sam. Patrzenie w oczy jest bardzo często świetną prowokacją do tego. A kiedy już tak się zdarzy, że podejdzie i zacznie się rozmowa nie trzeba przejmować się tym co się mówi, tylko iść na żywioł. Nie myśleć o tym, że nie wie się o czym rozmawiać, tylko po prostu rozmawiać. Każdy temat jest dobry :)
I dlaczego z góry zakładasz ze na imprezach będziesz się czuła jak kosmita? Może warto spróbować chociaż raz i zobaczyć jak będzie. Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu musisz walczyć i pokonywać swoją nieśmiałość i zapominać o jej istnieniu.
tak
kroliczek1311 (2010-01-10 11:02:25):
życie to nie bajka bez ksiecia da sie zyc...dziewczyno głowa do góry młoda jestes bedzie dobrze.grunt ze nie masz samo niskiej oceny bo wtedy wogle była by klapa.nie łam sie bedzie dobrze.ja do pwenegoczasu tez uwazałam ze zycie nie ma sensu ale z nowym rokiem wszystko sie zmieniło
tak
Silva (2010-01-10 15:25:31):
Youki, nie jesteś sama :)
Nieśmiałość była przez dłuugi czas moim problemem ale w pewnym momencie (jak poszłam na studia) w ciągu paru dni niemalże całkiem znikła :)
tak
youki (2010-01-10 17:06:51):
Silva, u mnie było właśnie odwrotnie. Kiedyś nie byłam taka nieśmiała, miałam wielu przyjaciół, czułam się bardzo lubiana i często stawałam się tzw liderem grupy. Nigdy się nikomu nie podlizywałam, tylko zawsze czekam jak ktoś mnie polubi. W nowej szkole mam małą bo małą ekipę, ale jest i jestem przy nich wygadana, dowcipna i radosna. Ale przy wielu innych ludziach nie potrafię się obecnie wypowiadać, nawet gdy do nas dołączą czasami to milknę. A z nieśmiałością próbuję walczyć, ostatnio spotkałam się z internetowym przyjacielem z innego miasta i było całkiem świetnie, tylko on w pewnej chwili chciał mnie pocałować, ale ja tego uniknęłam bo nic do niego nie czuję, więc się obraził :/
Emyy__ (2010-01-19 23:57:09):
Wiesz ,ja jestem od ciebie trochę młodsza ,ale myślę ,że w wielu kwestiach podobna , tez mam wielkie problemy ,jeśli mam z kimś porozmawiać ,a z chłopakiem to jeszcze gorzej i powiem ci ,ze tez nie uważam ,żebym była brzydka i też nigdy nie miałam chłopaka :P
Mam nadzieje ,że odnajdziesz swoją druga połówkę ,myślę sobie ,że takim ludziom jak my o wiele trudniej znaleźć taką bliską osobę ,ale jak się ją już znajdzie to jest ona o wiele bardziej wartościowa ;))
Silva (2010-01-20 10:54:37):
O tak, bardzo celne stwierdzenie :)
kochamnirvane (2011-02-09 20:29:36):
Też jestem nieśmiała i tak jak ty weekendy spędzam w domu. Trudno mi się otworzyć przed ludźmi.
Czasem mam już dość samej siebie.
album12 (2011-02-09 23:40:54):
Witam w klubie. Dobrze, że Ty się chociaż akceptujesz. Myślę, że to jest pierwszy krok do przodu, podobasz się sobie - to bardzo dobrze. Ale zrobiłaś krok i koniec, zatrzymałaś się. Zacznij od małych rzeczy, takich jak zapytanie o godzinę jakiegoś przystojniaka ;), powiedz, że rozładował Ci się telefon i się uśmiechnij i tylko tyle. Następnym razem dodaj kilka innych słów albo powtórz to i tylko tyle. Powoli małymi kroczkami, w końcu powinno się udać. Ja zatrzymałam się na pewnym etapie, ale ja siebie nie akceptuję, wiec można powiedzieć, że mam gorzej. Nieważne :)
Powodzenia
 


Wszystko, cokolwiek się powie o kobiecie, jest prawdą. Honore de Balzac








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl