| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Silva (2010-01-01 19:48:38): No nie do końca. Wszyscy są nastawieni pozytywnie, dopóki wszystko się robi, tak jak oczekują. Gdy człowiek zrobi coś wbrew założeniom tej sekty to jest piętnowany i wyrzucany. Chociaż trzeba powiedzieć, że faktycznie - szeregowi wyznawcy są pełni najlepszych chęci i mają więcej entuzjazmu niż statystyczny katolik. Jakkolwiek i w Kościele Katolickim są grupy, które działają bardzo prężnie i z wielką miłością do Boga i ludzi (np. Odnowa w Duchu Świętym - polecam ;)) |
||
| kroliczek1311 (2010-01-01 21:31:03): tak zostaje wygnany ale jeden na drugiego moze zawsze liczyc a katolik...na kogo tu liczyc... |
||
| Silva (2010-01-02 10:36:48): No, już po wyrzuceniu nie może liczyć. Typowa sekta: wszystko jest ok, dopóki robisz tak jak chcemy. A jak nie to papa. Na kogo tu liczyć? To zależy... Raczej trudno by było, gdybyś np. podeszła do pierwszego lepszego człowieka na ulicy i zapytała "przepraszam, czy jest Pan katolikiem? A czy w ramach chrześcijańskiej miłości bliźniego mógłby mi Pan pomóc w tym a tym...?" Raczej okazałoby się że mimo że jest katolikiem to by nie mógł. No, chyba że byś trafiła na jakiegoś prawdziwego katolika. A tacy są, tylko trzeba wiedzieć gdzie ich szukać. Byłam w Odnowie i w neokatechumenacie i muszę powiedzieć że tam nie trudno znaleźć zrozumienie i konkretną pomoc. Poza tym mam też znajomych spoza wspólnot, którzy też są mocno wierzący i gdy potrzeba mogę się do nich zwrócić, bo wiem że mi pomogą na ile tylko będą mogli. Generalnie chodzi o to że i świadkowie Jehowy i różne wspólnoty to grupy zamknięte które łączą ludzi stawiających sobie określone cele. Kościół też powinien być taką grupą, ale że jest grupą baardzo dużą do której przynależność jest raczej tradycyjna niż z wyboru to sprawa tak pięknie nie wygląda. |
||
| kroliczek1311 (2010-01-02 13:27:21): a mi sie zdaje ze ty chyba jestes takim przykładnym człowiekiem i uwazasz ze wszystko jest cacy...na ogóle koscioła.. |
||
| kaniina (2010-01-02 23:43:40): "której przynależność jest raczej tradycyjna niż z wyboru" i z tym się muszę zgodzić. Większość ludzi jest katolikami tylko i wyłącznie dlatego ze pochodzą z takiej rodziny. Nie ma odwagi, aby zmienić religie lub całkowicie od niej odejść. Powtarzają ze nie wierzą w Boga, potem zakochują się i chcą założyć rodzinę. Od czego się zaczyna? Oczywiście od katolickiego ślubu, bo co by dziadkowie i rodzice powiedzieli gdyby go nie było. Z tymi grupami tez bym nie była do końca przekonana ze jest tak kolorowo. To wszystko zależy przede wszystkim od człowieka. Moze wyznawać ze jest chrześcijaninem, chodzić do kościoła, a po jego zachowaniu tego się w ogóle nie odczuje. Moze również uczestniczyć w jakichkolwiek grupach religijnych, a i tak swoim zachowaniem tego nie potwierdzać. Wszystko zależy od charakteru człowieka i jego podejścia. Kazdy Świadek Jehowy może się okazać wspaniałym człowiekiem i na odwrót. |
||
| kaniina (2010-01-02 23:47:15): ***Kazdy Świadek Jehowy jak i każdy Chrześcijanin może się okazać wspaniałym człowiekiem i na odwrót. W ta zła stronę oczywiście tez to działa. |
||
| niegazowana (2010-01-03 11:43:49): no katolicy sa najmniej tolerancyjni i uwazaja sie za jedyną słuszna wiare, a to guzik prawda ot co. szerzą nienawisc i nic wiecej, wstyd mi poprostu. i szkoda ze rodzice mnie ochrzcili jak sie urodziłam a nie poczekali az dorosne i sama zadecyduje. |
||
| kaniina (2010-01-03 14:19:36): z tym się zgodzę, Chrzest powinien być świadomą decyzją. Nie powinni za nas decydować rodzice. Jezus przyjął chrzest w wieku 30 lat, więc dlaczego teraz chrzczone są tylko małe dzieci? |
||
| Olkaa (2010-01-03 16:58:11): Mnie się jedno podoba u nich - tak gorliwie się uczą języka migowego, że da się z nimi dogadać w naszym języku. Oni do tego mają serce x:) |
||
| kroliczek1311 (2010-01-03 19:22:36): a ja tam mogę zyc na kocią łapęalbo wziąsc słub cywilny i zyc i rodzice lub dziadki mogąmi naskoczyc nie powinni sie wtrancac..moja sprawa mój wybór,ale taka prawda przykładni chrzescijanie a tak naprawde grzeszą jak sie da... |
||
| Silva (2010-01-03 20:12:24): "moja sprawa mój wybór" Ależ oczywiście. Będziesz grzeszyć, ale masz do tego prawo jako istota obdarzona wolną wolą, Bóg cię piorunem nie trzaśnie. Na tej samej zasadzie grzeszą też wszyscy inni, w tym księża na których tak narzekasz. Jak powiedział Jezus: "widzisz źdźbło w oku bliźniego swego a nie dostrzegasz belki w swoim oku". Trzeba przyjąć sprawiedliwą miarę: albo wszyscy grzeszą i do grzeszników trzeba podchodzić z wyrozumiałością. Albo trzeba z ręką na sercu przyrzec że jest się świętym wzorem i wtedy można i od innych wymagać bezgrzeszności. Ja mówię: nie jestem święta i idealna i rozumiem ludzi którzy grzeszą i staram się nikogo nie oceniać. |
||
| kroliczek1311 (2010-01-08 21:10:23): naczytasz sie cytatów z bibli albo jakiejs strony i potem sie nimiposługujesz...i co chodzisz do kosciola i zyjesz według jego zasad wątpie.jakies cierpienia masz. ZOBACZYSZ TAK JAK PISZESZ BEDZIOESZ MIAŁA PLUSY W NIEBIE...I ZAPOWIADAM..TWOJ SĄD BEDZIE OSTATECZNY...nie musisz sie martwic dostaniesz sie do nieba...POWODZENIA WSZYSTKIM TARCIANKĄ... |
||
| kroliczek1311 (2010-01-08 21:12:00): KOCHAJCIE ksiezy...ale pamietajcie ksiądz to nie bóg....a mam kochac tylko boga...księdzą jeszcze do niego daleko..wiec zastanów sie nastepnym razem jak cos bedziesz cytowała bo wcale nie pomagasz tylko rozbawiasz mnie...tymi bzdetami |
||
| Silva (2010-01-08 21:56:17): Ja nie pomagam, ja tylko piszę co uważam: skoro się kogoś w ogóle ocenia to trzeba wszystkich - w tym siebie - oceniać jednakową miarą. I to nie jest zasada religijna tylko normalnego, uczciwego życia. |
||
| Silva (2010-01-08 21:57:33): Acha, i masz kochać nie tylko Boga. Jeśli uważasz się za wierzącą - jak gdzieś napisałaś - to obowiązuje cię "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". |
||
| kroliczek1311 (2010-01-09 13:41:45): znowu te twoje teksty z bibli...ja oceniam wszystkich i siebie takze...a ty oceniasz mnie w tym momencie jako osobę nie wierzącą...i ocenie tez w tym momencie ciebie jestes małostkową kobietą to co piszesz wyczytałas w gazetkach koscielnych...nie interesuje mnie twoje zdanie.jesli masz sei wypowiadac to gadaj z sensem i jak człowiek a nie cytujesz bóg wie co...tez moge wejsc na jakąms katolicką stronkę i spisac to co mówią na forach.kur...cytuj siebie nie innych.ty myslisz chyab nie bo nie potrafisz powiedziec swojego zdania.tylko cos cytujesz..naucz sie samodzielnosci..kobieto..nie ocenie siebie i ciebie jednakową miarą bo tobie do mnie to daleko...jak dla mnie masz za niski poziom inteligencjii ja urzywam głowy a ty kartek z biblii lub ze strony www.. |
||
| Silva (2010-01-09 18:58:01): O masz... Dobra, nie będę się wdawać w dalsza rozmowę z tobą, skoro potrafisz tylko obrażać rozmówców za to że mają inne zdanie niż ty. Pozdrawiam i żegnam. |
||
| kaniina (2010-01-09 19:16:20): Tak króliczku, gratuluję "inteligencji"... |
||
| kroliczek1311 (2010-01-10 10:56:54): a pwenie ze jest czego gratulowac bo mam 100% inteligencji..jak mówiłam nauczcie sie dobrze czytac i odpowiadajcie na temet blogu a nie bierzecie jakies bzdury wyssane z palca. rozmowa była na temat swiadków jehowych a wy wchodzicie na inne tematy.brak umiejętnosci czytania.. |
||
| beekeeper4b (2012-01-03 05:07:17): Po pierwsze to nie sekta, po drugie zasady jakie są wśród Świadków Jehowy, to zasady i prawa Boże, więc jeśli ktoś robi coś wbrew zasadom, to robi to wbrew Bogu, nie wbrew ludziom, nikt nie jest wyrzucany i piętnowany lecz wykluczony, zawsze ma możliwość powrotu jeśli okaże skruchę, każdy ma wolną wolę więc może wybrać, a Ty czym kierowałeś się przy wyborze religii? Czy wiesz że podczas chrztu w wieku niemowlęcym złamane zostały twoje prawa? Chrzest jest niezgodny z Konstytucją RP - 2004/10/22 19:54 Oto fragmenty Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, które wyraźnie wykazują, że chrzest i komunia św. są z nią niezgodne... Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania. 2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Art. 53. 3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio. Problem pojawia się w momencie, gdy dziecko nieświadome obrzędu religijnego, jest mu poddawane. Łamane jest jego konstytucyjne prawo do swobody wyznania, poglądów, wolności i sumienia. Chrzest to nie forma wychowania w wierze, tylko obrzęd |