| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| ksenia (2010-01-01 14:31:12): rozumiem Cię .. sama się ciagle nad tym zastanwaiam .. czemu my nie jesteśmy szcześliwy czemu innym sie uklada a nam nie ..w czym jesteśmy gorsni.. ? na te pytania nie ma odpowiedzi niesety |
||
| kroliczek1311 (2010-01-01 17:22:22): moze gorsi to zle powiedziane ale racja na to chyba nikt nie da nam odpowiedzi.wcale sie nie dziwie dlaczego niektórzy popadają w depresję |
||
| wasyl13 (2010-01-01 18:02:33): Kiedyś się zastanawiałem czemu inni mają lepiej. Często się pytałem "dlaczego ja?". Aż w końcu zrozumiałem, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy sobie równi. Każdy ma swoje problemy, które jego zdaniem są gigantyczne. Każdy widzi to wszystko po swojemu. Dla jednego powodem do zmartwień jest złamany paznokieć, dla innego śmierć w rodzinie. Nie ma się co zastanawiać nad tym, że inni mają lepiej. Oni też mają swoje problemy, z ich punktu widzenia równie duże jak Twoje. Ot choćby miłość. Nawet jeśli jest odwzajemniona i ludzie są ze sobą razem, to nie oznacza końca problemów, bo wyrosną nowe. Oczywiście zawsze będą równi i równiejsi, bogatsi i biedniejsi, ale szczęście można odnaleźć w praktycznie każdej sytuacji w życiu. Często w zupełnie niespodziewany sposób. ;) |
||
| kroliczek1311 (2010-01-01 18:17:11): kazdy życzył sobie szcesliwego nowego roku, po co to wogule zyczyc jak i tak po pierwsze kazdy chce jak najlepiej dla siebie i sciemnia,a po drugie to nie zalezy od roku tylko od losu jak sie potoczy. są ludzie co mają jeszcze gorzej ale to nie znaczy ze kazdy tak cierpi |
||
| pompuch (2010-01-04 15:02:40): mówią z grzeczności.A ty nie składałaś takich życzeń? Każdy cierpi, ale nie każdy się tak z tym afiszuje, dlatego czasem trudno to dostrzec.I tworzy się błędne pojęcie "tylko JA na tym świecie cierpię" |
||
| kroliczek1311 (2010-01-05 10:47:29): nie nie składałam...w tamtym roku kazdy zyczył szczescia zdrowia pieniedzy nic sie nie spełniło w tym roku poprosiłam zeby kazdy przyniósł mi gotówkę do ręki..sprawiedliwe...nie.. |
||
| Silva (2010-01-05 20:31:26): Ciekawe, że wszyscy pytają "czemu ja mam gorzej?" a nikt nie pyta "czemu ja mam lepiej a tam ktoś umiera z głodu, chorób itp?"? Najlepszą odpowiedzią na pytanie "czemu ja mam gorzej?" jest "a czemu nie?". Pewnie że każdy chciałby być spadkobiercą Rockefellera albo synem Billa Getsa najlepiej z urodą hollywoodzkich gwiazd filmowych i wszelkimi możliwymi talentami. Ale życie to nie bajka i trzeba się cieszyć z tego kim się jest. No i jak to mówią "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". "Czasami narzekamy na świat wokół nas a zapominamy że gdzieś indziej jest znacznie gorzej. Jeśli obudziłeś się rano i nie będziesz chorować to masz większe szczęście niż 1 milion ludzi, którzy umrą w przyszłym tygodniu. Jeśli nigdy nie przeżyłeś wojny, głodu, samotności i tortur wiedz, że masz więcej szczęścia niż 500 milionów ludzi którzy właśnie W TEJ CHWILI cierpią z tego powodu. Jeśli posiadasz lodówkę z żywnością, masz się w co ubrać, posiadasz dach nad głową i łóżko do spania oznacza to że jesteś bogatszy od 75% ludności świata. Mając konto w banku lub inne pieniądze należysz do 8% bogaczy świata". |
||
| pompuch (2010-01-07 12:12:15): Tylko czy pieniądze,albo pełna lodówka są podstawą szczęścia..? Mówiąc osobie cierpiącej słowa inni "mają gorzej" budujemy w niej poczucie winny. "Umartwiam się choć mam pieniądze i jestem zdrowy, chyba coś jest ze mną nie tak.."- trzeba pamiętać że każdy ma prawo czuć się źle. I zawsze ktoś inny ma gorzej ale nigdy nie jest to pocieszające. |
||
| Silva (2010-01-07 22:15:05): Zgadzam się jak najbardziej. Każdy ma problemy, nie mówię że nie. Ale nie można przesadzać w drugą stronę. Mówienie że "ja to zawsze mam gorzej niż inni" czy coś w tym stylu nie jest żadnym pocieszeniem a co najwyżej jest dołowaniem się bo przecież z drugiej strony jest mnóstwo ludzi, którzy mają gorzej od nas - czyli my mamy lepiej niż inni. Niestety chyba jednak panuje tendencja do narzekania że to wszyscy w około mają lepiej a mi zawsze wiatr w oczy. A to nie prawda. Życie jest piękne, tylko trzeba chcieć to zobaczyć. Oczywiście rozumiem, że ktoś może mieć akurat doła, zły dzień i właśnie mieć takie pesymistyczne podejście. Ale oby to było przejściowo, bo nie można się na takim poziomie zatrzymywać, bo człowiek będzie się miał zawsze zły humor i na prawdę będzie widział życie tylko w czarnych barwach. |
||
| pompuch (2010-01-08 00:20:35): Oczywiście nie zaprzeczam, życie bywa piękne i być może nawet gdyby nie te przykre momenty jakich czasem doświadczamy nie dostrzegalibyśmy tego piękna. Jestem przeciwna wszelkiego rodzaju umartwiania się.Chciałam tylko zaapelować, żeby unikać mówienia osobie cierpiącej że inni mają gorzej, bo to nie przynosi żadnej ulgi. |
||
| Silva (2010-01-08 10:14:49): Czy ja wiem? To chyba zależy od sytuacji. Czasem jest dobrze przypomnieć człowiekowi który jest skupiony na własnych problemach i twierdzi że ma strasznie źle że inni mają jeszcze gorzej. To pozwala nabrać dystansu do swojego życia i swoich kłopotów na zasadzie "czym ja tu się zamartwiam, jak tam inni mają 100x gorsze problemy i żyją". Umartwienie czasem się przydaje (np. post) natomiast zamartwianie nigdy. Nie ma co się użalać nad sobą, życie zawsze idzie dalej i trzeba z niego korzystać a nie rozpaczać, bo się straci z życia wszystko co najpiękniejsze. I, co najgorsze, jak się człowiek ciągle zamartwia to może mu tak zostać. Mój ojciec jest takim człowiekiem. Przez całe życie (odkąd pamiętam) na co nie spojrzy, czego nie usłyszy to zawsze twierdzi że inni mają lepiej. I w kółko "a takiemu politykowi to dobrze", "a takiemu żołnierzowi to dobrze", "a takiemu mechanikowi samochodowemu to dobrze". I każdemu jest lepiej niż jemu. Ten człowiek tylko chodzi i narzeka jak to mu źle. To jest strasznie wkurzające, dlatego nikomu nie polecam wpadnięcia w taki stan. |
||
| kroliczek1311 (2010-01-08 20:53:00): moze piszesz tak bo masz szczescie nie przesladuje cie pecha ale kobieto umiesz czytac...tu chodzi o pecha w zyciu osobistym,miłosnym a nie czy sie ma cos w lodówce czy mam sie w co ubrac...te twoje porady są bezsensu...to co moze moja wina ze ludzie głodują na swiecie..to wez sie postaw i zbuduj im lepszą przyszłosc bo z tego co widze po potrafisz duzo....ale mówic. |
||
| Silva (2010-01-08 22:04:11): Robię co mogę. To niedużo na skalę światową ale jednak coś. I możesz mi wierzyć, że na prawdę nie jestem wyjątkową szczęściarą. Nie chciałabyś się zamienić ze mną na moje warunki życiowe, na moja rodzinę i na mnóstwo innych rzeczy z mojego życia. Ale mimo to, że mojemu życiu daleko do ideału nie uznaję użalania się nad sobą. Żyje się raz i ja nie chcę mojego życia zmarnować na narzekanie. |
||
| kroliczek1311 (2010-01-09 13:30:14): nie uznajesz uzalania sie nad sobą to pozwól robic to innym wkoncu tu tez są ludzie którzy lubią sie dzielic róznymi sytuacjami...skoro nie jestes doskonała to pozwól wypowiadac sie osobą podobnym do mnie a nie jakies przytaczasz dzikie teksty to mnie nie wzrusza...gdzie sie tego naczytałas o zyciu...w swiat kobiety pisali czy jak.. |
||
| wasyl13 (2010-01-12 13:30:47): Użalanie się nad sobą to nic dobrego,ludzie to potępiają, ale należy pamiętać o tym, że przecież każdy ma prawo do słabszego dnia. Czasem sobie można ponarzekać, to nie zbrodnia. ;) |