Zakochana w ... :( POMOCY


Treść historii:
jestem młodą dziewczyna.. która od kilku lat zakochana jest w jednym mężczyźnie .. jest taki jak zawsze marzyłam żeby był mój facet... ma piękne brązowe oczy.. ciemne krótkie włosy .. czasem mam wrażenie że on tez coś do mnie te jego tekst do mnie.. zachowanie itp nie pomyślcie ze jestem jakaś nienormalna dlatego że zakochałam się w nim .. ale tego nie chciałam .. wiem że to nie jest zauroczenie.. za każdym razem jak chce się odsunąć on mi nie pozwala .. moja przyjaciołka powiedziała ze wyczuła chemię miedzy nami.. mówi ze on ciagle na mnie patrzy i te tekst .. nawet moja koleżanka która raz mnie widziała jak z nim gadałam powiedziała ze on ciagle sie na mnie patrzy i że czuje chemię miedzy nami i od niego do mnie =( ale on jest ksiedzem .. wiem ze pomyślicie ze jakaś głupia itp.. ale taka nie jestem .. !! zrozumią mnie tylko te osoby które cos takiego przezyły .. czy powinam z nim pogadać.. ? czy powinam mu powiedzieć.. ? ?

Wyświetleń: 241





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
BadNoe (2009-12-27 19:18:10):
Tylko kto coś takiego przeżywa ?
A jeśli nawet to ma się coś takiego jak rozsądek, proszę użyć :D
kaniina (2009-12-27 19:25:41):
No cóż, nie wybiera się w kim się zakochuje. Aczkolwiek nie widzę w tym żadnej przyszłości, więc radziłabym to jak najszybciej spróbować zakończyć. Łatwe to na pewno nie będzie, ale takie rozwiązanie dla Ciebie będzie najlepsze.
Silva (2009-12-27 19:30:44):
Serce nie sługa. A raczej chemia w mózgu nie sługa.

W takich sytuacjach najlepiej pomaga radykalne odcięcie. Jak zerwiesz z nim kontakt to jakiś czas - o ile nie będziesz ciągle uparcie przywoływać myśli o nim - zapomnisz i ci przejdzie. To będzie boleć ale jest konieczne. Jeśli tego nie zrobisz to będziesz ciągle się męczyć w tej sytuacji.

Czy mu powiedzieć? Jak będziesz musiała zerwać z nim kontakt a się lubicie to dobrze będzie jakoś się usprawiedliwić, ale niekoniecznie prosto z mostu "zakochałam się w tobie". Wymyśl coś subtelniejszego ;)
Gojira (2009-12-27 20:20:17):
jedno jest pewne, jezeli on sam cos czuje, to oszukuje samego siebie... mowie tu o calym zyciu i drodze przez niego wybranej, Ciebie to pal licho, zdarza sie, minie CI, poznasz mezczyzne ktory w mig Cie doprowadzi do porzadku.

"a powiedz mi dziewczynko, ile Ty masz latek? cio?" ;]
niegazowana (2009-12-28 10:13:40):
jeslli to ksiądz to daj sobie z nim spokój. on napewno nie poswieci Miłości do Boga dla Ciebie bo nie ma gwarancji ze go nie zostawisz bo wtedy to
on zostałby sam - bez Ciebie i bez Boga.
poza tym jesli ktos decyduje sie na kapłanstwo to nie jest to chwilowa fanaberia tylko wyrzeczenie sie rzeczy doczesnych.
Silva (2009-12-28 17:49:01):
Tak, facet miał 6 (lub więcej) lat, żeby się nad tym zastanowić, i jeśli zdecydował że chce żyć samotnie to na pewno była to przemyślana decyzja.
 


Każdy mężczyzna, skoro tylko się zakocha, jest słaby, podatny, niedołężny, śmieszny, oddaje się w ręce kobiecie z pokorą, na klęczkach.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl