| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| BadNoe (2009-12-27 19:18:10): Tylko kto coś takiego przeżywa ? A jeśli nawet to ma się coś takiego jak rozsądek, proszę użyć :D |
||
| kaniina (2009-12-27 19:25:41): No cóż, nie wybiera się w kim się zakochuje. Aczkolwiek nie widzę w tym żadnej przyszłości, więc radziłabym to jak najszybciej spróbować zakończyć. Łatwe to na pewno nie będzie, ale takie rozwiązanie dla Ciebie będzie najlepsze. |
||
| Silva (2009-12-27 19:30:44): Serce nie sługa. A raczej chemia w mózgu nie sługa. W takich sytuacjach najlepiej pomaga radykalne odcięcie. Jak zerwiesz z nim kontakt to jakiś czas - o ile nie będziesz ciągle uparcie przywoływać myśli o nim - zapomnisz i ci przejdzie. To będzie boleć ale jest konieczne. Jeśli tego nie zrobisz to będziesz ciągle się męczyć w tej sytuacji. Czy mu powiedzieć? Jak będziesz musiała zerwać z nim kontakt a się lubicie to dobrze będzie jakoś się usprawiedliwić, ale niekoniecznie prosto z mostu "zakochałam się w tobie". Wymyśl coś subtelniejszego ;) |
||
| Gojira (2009-12-27 20:20:17): jedno jest pewne, jezeli on sam cos czuje, to oszukuje samego siebie... mowie tu o calym zyciu i drodze przez niego wybranej, Ciebie to pal licho, zdarza sie, minie CI, poznasz mezczyzne ktory w mig Cie doprowadzi do porzadku. "a powiedz mi dziewczynko, ile Ty masz latek? cio?" ;] |
||
| niegazowana (2009-12-28 10:13:40): jeslli to ksiądz to daj sobie z nim spokój. on napewno nie poswieci Miłości do Boga dla Ciebie bo nie ma gwarancji ze go nie zostawisz bo wtedy to on zostałby sam - bez Ciebie i bez Boga. poza tym jesli ktos decyduje sie na kapłanstwo to nie jest to chwilowa fanaberia tylko wyrzeczenie sie rzeczy doczesnych. |
||
| Silva (2009-12-28 17:49:01): Tak, facet miał 6 (lub więcej) lat, żeby się nad tym zastanowić, i jeśli zdecydował że chce żyć samotnie to na pewno była to przemyślana decyzja. |