| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| ha3k (2009-12-27 23:49:12): Na twoim miejscu zerwałbym kompletnie kontakt z nim... bo na bank nic z tego nie będzie. |
||
| pompuch (2010-01-04 15:06:02): mówisz, że się zakochałaś w mężczyźnie po czym wymieniasz tylko jego cechy wyglądu...nie, to nie jest miłość;] |
||
| ksenia (2010-01-04 19:08:50): jest ,, tylko nie opisałam wsyztskiego ;p ty napewno wiesz czy to milosc czy nie |
||
| pompuch (2010-01-07 12:31:44): Wymieniając cechy wyglądu pewnie zrobiłaś to nie świadomie,myśląc o nim nasuwają Ci się na myśl jego brązowe oczy, i nie mówię że jest w tym coś złego, ale skłaniałaby się raczej do tego że czujesz do niego raczej pociąg fizyczny, a ten może skłaniać do ciągłego rozmyślenia na temat obiektu Twojego zainteresowania, a to prowadzi z kolei do błędnego wniosku-"ja go kocham- bo nim myślę" Na pewno jeżeli twoje uczucie (jakiekolwiek ono nie jest)nie będzie "maleć"to musisz z nim pogadać. |
||
| ksenia (2010-01-07 13:12:09): nie .. nie chodzi mi o wspołzycie z nim czy coś w tym stylu.. jak bym chciała opisac wsyztsko to by czasu nie straczyło.. naprawdę Go kocham trwa to juz 3 lata nie moge sie zapomniec uwież mi starłam sie .. ale to jest silniejsze odemnie ... wiem ze to nei jest zauroczenie ty jest milosc moja do niego.. za kazdym razem jak chce sie odsunac od niego on mi sie pozwala .. trwa to juz 3 lata prawie 4 ,, czyli co pogadać z nim .. ? |
||
| kaniina (2010-01-07 16:27:34): Nie pozwala Ci? tzn co w związku z tym robi? |
||
| ksenia (2010-01-08 16:58:38): nie wiem czy dobrze to okresliłam .. no ale ja go probuje unikac a on ciagle podchodzi .. chce sie spotklac pogadac te jego teksty no duzo gadania |
||
| kaniina (2010-01-09 18:55:55): Może Cię lubi i nie chce z Tobą zrywać kontaktu jednocześnie nie podejrzewając ze coś do niego czujesz. Same spotkania i rozmowy o niczym nie świadczą. Może uważa Cię za swoją przyjaciółkę i dlatego tak robi? |
||
| ksenia (2010-01-09 19:25:41): no ale gdy ja próbóje zapomniec to takim zachowaniem nie pomaga mi . i mówi ze jestem jego ulubienica . uwierz mi on ciagle daje jakies teksty o ktorych bym nie pomyślała ze mi powie.. Ze jestem sliczna .. ze sie o mnie martwi . Ze mnie najbardziej lubi itp mnustwo ich a czesto takie ze maskra |
||
| kaniina (2010-01-09 22:09:36): Myślę że w tym wypadku mogłaby pomóc szczera rozmowa. Nie mówię Ci co masz zrobić, tylko co ja zrobiłabym na Twoim miejscu. Według mnie miłość do księdza jest zupełnie bezsensowna, ale serce nie sługa i wybiera za nas więc chciałabym o nim jak najszybciej zapomnieć. To nie jest łatwe, wiadomo. Gdyby zachowywał się w stosunku do mnie tak jak napisałaś, zdecydowałabym się na rozmowę. Nie powiedziałabym wprost że go kocham. Powiedziałabym raczej, że boję się że zaczynam coś do niego czuć. Że to nie jest zwykła sympatia tak jak do kolegi czy przyjaciela tylko jak do mężczyzny i zobaczyłabym co on w tej sytuacji zrobi. |
||
| ksenia (2010-01-10 14:07:44): oki naprawde dziękuję . porozmawiam z nim na pewno hehe dziękuję za pomoc ;) |
||
| kasia87 (2010-07-05 22:42:39): wiesz juz wczesniej komus pisalam tutaj, i byc moze sie powtarzam, ale ja dalam sobie rade korzystajac z pomocy szkoly uwodzenia, wywierania wplywu i rozwoju wewnetrzengo. moja historia byla calkiem inna ale podczas szkolenia poznalam kilka osob, ktore byly w podobnej jak ty sytuacji i dzieki niemu, a raczej swietnym trenerom i ich fachowej pomocy udalo sie im zdobyc swojego ukochanego. mysle ze i ty moglabys sprobowac. w koncu nie masz nic do stracenia. naprawde polecam tu link do nich: www.wyzszaszkolauwodzenia.pl |