| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| SeLeNa (2009-11-01 15:13:34): Mała metamorfoza się przyda ;P Widzę, że wszystko się pięknie ułożyło. Powiem Ci,że czasem taka oziębłość i niedostępność jest dobra.Ale warto także być optymistą z uśmiechniętą twarzą. |
||
| Silva (2009-11-01 15:28:34): Wiem, że czasem jest, czasem jest wygodnie. Ale na dłuższą metę jest męcząca i sprawia że człowiek jest samotny. |
||
| Mózgoyeb (2009-11-02 15:40:36): Mnie otacza ocean ludzi a i tak czuję się samotny.Może wiąże się to z tym,że nikt nie jest podobny do mnie, mało mnie z nimi łączy... nie jestem pewien czego właściwie bym chciał, samemu jest mi niedobrze z ludźmi nie najlepiej, może kupię sobie psa ;) |
||
| Schwarzi (2010-03-09 21:27:53): Życie ci się polepszyło. Na pewno jesteś dobrą kobietą i bardzo dobrze,że pomyślałaś o zmianach zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych ; D Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów ;** |
||
| youki (2010-03-11 18:25:58): też niedawno próbowałam się zmienić i podjęłam w związku z tym parę działań. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że dłuższe przebywanie z ludźmi mnie męczy. Kurcze! samotność także bywa męcząca, jestem dziwniejsza niż myślałam :/ Gratuluję, że Tobie się udało, bo cholernie trudna jest taka przemiana ;) |
||
| Silva (2010-03-11 20:37:09): Wiesz, ja też nie stałam się nagle duszą towarzystwa - mam na roku "grupki" dziewczyn (jak to zazwyczaj we wszystkich szkołach) i nie "trzymam" z żadną specjalnie - czasem pogadam z tymi, czasem z tymi, czasem wrócę do domu sama a nie z grupą rozchichotanych koleżanek, posiedzę sama w bibliotece, poczytam książkę itp. A nawet "w towarzystwie" nie odzywam się dużo - ot kwestia wieloletniego przyzwyczajenia. Nie ma sensu zmuszać się do czegoś męczącego, robić jakichś wywrotowych zmian w swoim życiu. Wszystko po trochu - choćby przywitaj się z koleżankami, zapytaj co słychać i też nie musisz być duszą towarzystwa :) I też ci się uda :) Może dopiero za jakiś czas, ale na pewno :) U mnie to się niejako "samo" tak zmieniło jak poszłam na studia, bo wiedziałam że będę robić to co lubię i że poznam ludzi o podobnych zainteresowaniach, więc byłam nastawiona na "tak". A wcześniej też za cholerę nie mogłam się zmienić. |
||
| rogi67 (2010-03-12 13:40:29): Jak zmieniać to na lepsze, pod warunkiem, że nie prowadzi to do zatracenia prezentowanych wartości :) tak 3maj |
||
| snoopy (2010-06-11 07:14:36): Ja też zmieniłam swoje życie, kiedyś byłam nieśmiała, zamknięta w sobie. jak poszłam do gimnazjum wszystko się zmieniło, teraz jest super, mam przyjaciół, wszyscy mnie lubią i się z tego cieszę. zawsze trzeba być dobrej myśli. |
||
| ikuko*marie (2010-09-10 09:32:14): Też chciałabym przejść taką metamorfozę wewnętrzną, a przy odrobinie szczęścia zewnętrzną...Fajnie, że się przełamałaś i spojrzałaś na świat z tej lepszej perspektywy:):) W twoim przypadku sprawdza się pewna myśl: `Zacznij siebie doceniać, bo nikt inny tego nie zrobi`. Święte słowa! Doceniłaś siebie i znalazłaś przyjaciół, dla których również jesteś cenna :) ;* |