jest dobrze :)


Treść historii:
Przez wiele lat, przez całą podstawówkę i gimnazjum byłam klasowym kozłem ofiarnym. Zawsze byłam z boku, wyśmiewana, poniżana. Wyśmiewana z powodu wyglądu. To mocno wpłynęło na moją psychikę. Stałam się zamknięta w sobie, nieśmiała, wręcz udawałam w szkole że mnie nie ma.

Uczyłam się dobrze, ze z ww. powodów nie cierpiałam chodzić do szkoły. Tak minęło cała podstawówka i gimnazjum. W liceum było lepiej. Okazało się, że klasa jest w porządku, polubiłam tych ludzi ale nie mogłam się "otworzyć", przełamać. Mimo, że byli fajni nie mogłam się jakoś z nimi dogadać i nadal stałam cały czas z boku klasy, nie przyjaźniłam się z nikim.

Gdy poznawałam kogoś ta osoba często na początku oceniała mnie jako wyniosłą, zimną. To nie była prawda, chciałam znaleźć przyjaciół ale to nie było takie proste. Dopiero gdy poznałam daną osobę bliżej zaczynałam czuć się w jej obecności swobodnie. Nawet mój przyjaciel po paru miesiącach znajomości powiedział mi kiedyś "kiedy cię poznałem wydawałaś się taka zimna i niedostępna, ale teraz wiem że jesteś bardzo fajna".

A teraz wszystko się zmieniło :)

Skończyłam liceum i jeszcze w wakacje stwierdziłam że się zmienię. To były drobne zmiany, ale znaczące. Widać w końcu dorosłam do nich, nabrałam poczucia wartości :)

Jeśli chodzi zmiany zewnętrzne: zaczęłam się delikatnie malować (wcześniej malowałam się bardzo rzadko), kupiłam parę nowych ciuchów które mi się na prawdę podobały (a nie takich na które akurat było mnie stać). Zamierzam na wiosnę ściąć włosy (a mam takie do pasa, zapuszczane od paru lat ;)).

Ale ważniejsze są zmiany wewnętrzne. Na rozpoczęcie roku szłam z optymizmem, z takim podejściem że poznam dużo ciekawych osób. Na początku studiów wielu rzeczy nie ogarniałam, ale okazało się że wspólne rozwiązywanie problemów integruje ludzi :) I tak zgrałam się z grupką dziewczyn z mojego roku, z którymi się teraz trzymam. Nie mam też żadnych kompleksów w związku z wyglądem (a miałam, bo do piękności nie należę). W końcu czuję się jak równy wśród równych.

Zyskałam też mnóstwo energii do działania. Okazało się że moje studia są niezwykle ciekawe. Jednocześnie poza studiami mam zamiar uczyć się hebrajskiego i angielskiego (na studiach mam włoski). Mam mnóstwo planów na przyszłość, chcę w przyszłym roku zrobić kurs przewodnika wycieczek...

I w ogóle jest dobrze :)

Nie wiem, jak to się stało. Przez wiele lat nie mogłam się przemóc żeby się zbliżyć do ludzi. Szczególnie w szkole czułam się jak UFO i mimo że chciałam się jakoś otworzyć na innych nic z tego nie wychodziło. A teraz nagle zdecydowałam że chcę się zmienić i zmieniłam :)

Oczywiście nie wszystko jest takie różowe... Jest pewien problem, który mnie od wielu miesięcy martwi, ale ostatnio dosyć nagle zobaczyłam drogę wyjścia z tego problemu :) A ściślej pokazała mi ją siostra ze zgromadzenia sióstr w Rybnie. Mam nadzieję że wkrótce doniosę wam że i tą sytuację już mam za sobą :)

Wyświetleń: 322





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
SeLeNa (2009-11-01 15:13:34):
Mała metamorfoza się przyda ;P

Widzę, że wszystko się pięknie ułożyło.
Powiem Ci,że czasem taka oziębłość i niedostępność jest dobra.Ale warto także być optymistą z uśmiechniętą twarzą.
Silva (2009-11-01 15:28:34):
Wiem, że czasem jest, czasem jest wygodnie. Ale na dłuższą metę jest męcząca i sprawia że człowiek jest samotny.
Mózgoyeb (2009-11-02 15:40:36):
Mnie otacza ocean ludzi a i tak czuję się samotny.Może wiąże się to z tym,że nikt nie jest podobny do mnie, mało mnie z nimi łączy... nie jestem pewien czego właściwie bym chciał, samemu jest mi niedobrze z ludźmi nie najlepiej, może kupię sobie psa ;)
Schwarzi (2010-03-09 21:27:53):
Życie ci się polepszyło. Na pewno jesteś dobrą kobietą i bardzo dobrze,że pomyślałaś o zmianach zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych ; D

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów ;**
youki (2010-03-11 18:25:58):
też niedawno próbowałam się zmienić i podjęłam w związku z tym parę działań. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że dłuższe przebywanie z ludźmi mnie męczy. Kurcze! samotność także bywa męcząca, jestem dziwniejsza niż myślałam :/
Gratuluję, że Tobie się udało, bo cholernie trudna jest taka przemiana ;)
Silva (2010-03-11 20:37:09):
Wiesz, ja też nie stałam się nagle duszą towarzystwa - mam na roku "grupki" dziewczyn (jak to zazwyczaj we wszystkich szkołach) i nie "trzymam" z żadną specjalnie - czasem pogadam z tymi, czasem z tymi, czasem wrócę do domu sama a nie z grupą rozchichotanych koleżanek, posiedzę sama w bibliotece, poczytam książkę itp. A nawet "w towarzystwie" nie odzywam się dużo - ot kwestia wieloletniego przyzwyczajenia.

Nie ma sensu zmuszać się do czegoś męczącego, robić jakichś wywrotowych zmian w swoim życiu. Wszystko po trochu - choćby przywitaj się z koleżankami, zapytaj co słychać i też nie musisz być duszą towarzystwa :)

I też ci się uda :) Może dopiero za jakiś czas, ale na pewno :)

U mnie to się niejako "samo" tak zmieniło jak poszłam na studia, bo wiedziałam że będę robić to co lubię i że poznam ludzi o podobnych zainteresowaniach, więc byłam nastawiona na "tak". A wcześniej też za cholerę nie mogłam się zmienić.
rogi67 (2010-03-12 13:40:29):
Jak zmieniać to na lepsze, pod warunkiem, że nie prowadzi to do zatracenia prezentowanych wartości :)
tak 3maj
snoopy (2010-06-11 07:14:36):
Ja też zmieniłam swoje życie, kiedyś byłam nieśmiała, zamknięta w sobie. jak poszłam do gimnazjum wszystko się zmieniło, teraz jest super, mam przyjaciół, wszyscy mnie lubią i się z tego cieszę. zawsze trzeba być dobrej myśli.
ikuko*marie (2010-09-10 09:32:14):
Też chciałabym przejść taką metamorfozę wewnętrzną, a przy odrobinie szczęścia zewnętrzną...Fajnie, że się przełamałaś i spojrzałaś na świat z tej lepszej perspektywy:):) W twoim przypadku sprawdza się pewna myśl: `Zacznij siebie doceniać, bo nikt inny tego nie zrobi`. Święte słowa! Doceniłaś siebie i znalazłaś przyjaciół, dla których również jesteś cenna :) ;*
 


Tylko ci, którzy niczego nie oczekują od losu, są panami siebie. Matthew Arnold








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl