Kocham swoją siostrę. Ale nie umiem jej pomóc


Treść historii:
Mam o 5 lat starszą siostrę.Ona ma 23 lata natomiast ja skończyłem 18.Bardzo ją kocham i chciałbym aby była szczęśliwa, niestety spotkało ją coś przykrego i nie może się z tym pogodzić, wygląda jakby straciła chęć do życia a ja nie umiem jej pomóc.3 lata temu została zgwałcona, przed tym barbarzyńskim występem była jeszcze dziewicą, bardzo to przeżyła i można powiedzieć, że nadal to przeżywa.Ten koleś miał 60 lat w dodatku był jakimś meliniarzem, bezdomnym i brudnym,gdy zobaczyłem, jego twarz to się popłakałem, był obleśny...
Unika wszelkich kontaktów z płcią przeciwną i mówi, że ja i ojciec jesteśmy jedynymi facetami, którym zaufała.Odtrąca kolegów, którzy się nią interesują, żadnemu nie daje szansy.Świetnie ją rozumiem i w ogóle w głowie mi się nie mieści do czego zdolny jest facet, a wszystko przez to, że chce mu się bzykać.Pieprzyć takie życie.Jak taka cudowna kobieta może cierpieć.Teraz zajmuje się tylko nauką gdyż studiuje, w czas wolny spaceruje po plaży w samotni... trudno mi jest i źle kiedy żyję w świadomości, że najbliższa mi osoba płacze i męczy się.
Ona jest inna niż jakakolwiek kobieta jest wyjątkowa, wile mężczyzn się w niej zakochiwało... Jest aniołem tylko dlaczego tak skrzywdzonym ?

Wyświetleń: 1234





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Silva (2009-10-18 20:58:38):
Każda kobieta jest wyjątkowa.
Co możesz teraz zrobić? Chyba nic, poza tym że ewentualnie polecić jej psychologa, jeśli jeszcze się z nim nie spotyka.
Miss Obscene (2009-10-18 22:22:18):
Wspieraj ją, czas wyleczy rany.
Jak mówi Silva - psycholog to dobre rozwiązanie.
Poza tym pewnie kiedyś się w końcu otworzy i spotka kogoś, kto jest warty jej miłości, oby nikt więcej jej tak nie skrzywdził.
niegazowana (2009-10-19 21:37:22):
no szkoda jej to fakt. ale puki sama sie za siebie nie wezmie i nie postara pozbierac - to lepiej nie bedzie. mysle ze to zalezy tez od nastawienia, psychiki. bo to - choc tak teraz wam sie nie wydaje - nie jest koniec swiata. nie mozna pozwolic by jakis koles wpłynał na reszte jej zycia - bo przeciez jest jeszcze młoda i wszystko przed nią. nie mozecie dopuscic zeby jej zycie było mniej kolorowe niz na to zasłózyła
niegazowana (2009-10-19 21:39:16):
a w zasadzie mysle ze gorsza jest przemoc psychiczna niz fizyczna. bo wtedy juz wogole nie ufasz - nikomu i niczemu. mozesz z kims byc, zyc i wogole ale nie potrafic zaufac i nie czuc bezpieczenstwa i komfortu.
BadNoe (2009-10-20 15:32:32):
Przemoc fizyczna no dobra.. ale czy to bardziej nie wpłynęło na psychikę skrzywdzonej niegazowana ? Chyba rzecz jasna, że tak.
 


Z lekarzami jest jak z winem: im starsi, tym lepsi. Margaret Fuller








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl