| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| Marta (2009-10-15 11:51:35): Ja kilka dni temu miałam klienta o nazwisku karaluch... jak mi na terminalu wyskoczyło nazwisko to zaczęłam się głupio uśmiechać i powstrzymywałam się od śmiechu... na szczęście nie skapował o co chodzi |
||
| Marta (2009-10-15 11:51:36): Ja kilka dni temu miałam klienta o nazwisku karaluch... jak mi na terminalu wyskoczyło nazwisko to zaczęłam się głupio uśmiechać i powstrzymywałam się od śmiechu... na szczęście nie skapował o co chodzi |
||
| desperatka (2009-10-15 15:09:23): no w sumie nie wiem czy ta kobieta domyslila sie z czego sie tak smiejemy, fakt faktem, ze i tak nasze zachowanie sie jej nie spodobalo bo natychmiast trzasnela nam drzwiami przed nosem. wcale siej nie dziwie.ja to na jej miejscu bym nas pogonila :) |