uzaleznienie w rodzinie


Treść historii:
ja to w sumie nie wiem czym jest szczesliwe zycie, moge sie jedynie pochwalic drobnymi radosnymi sytuacjami ktore jednak so zbyt slabe by rozswietlic to czego nawet nie wiem jak nazwac a w czym sie znajduje.wstyd mi przyznac ze ja i rodzina narezymy do tzw.patologji.najpierw ojciec alkoholik,pozniej matka a na koncu brat. ciekawe kiedy mnie to dopadnie.niby nie powinno bo nienawidze tego typu uzywek ale slyszac o historiach ludzi podobnych do mnie wszystkiego sie moge spodziewac.coraz gorzej sie ze mna dzieje. juz wogole nie mam do najblizszych zaufania.z dnia na dzien czuje sie coraz mniej pewnie.gubie sie we wszystkim.nie ma takiego miejsca gdzie czulabym sie bespieczna.a po glowie coraz czesciej chodzi ni tylko jedno.i juz nie mam ochoty nic z tym robic bo im bardziej probowalam z tym walczyc tym bardziej mnie to dobijalo.

Wyświetleń: 111





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
 


Wszelkie prawdziwe życie jest spotkaniem. Martin Buber








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl