| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| ironic (2009-09-18 19:56:24): w mojej klasie wszyscy chodzą na religię bo podwyzsza średnią ;D ja chodze, ale sie nie modle stojąc twarzą w twarz z księdzem. często się do siebie uśmiechamy w czasie sumiennej modlitwy ;D nie wierze w boga i jestem z tego dumna, że nie przynależe do instytucji, która kradnie pieniądze, mami ludzią w umysłach i modli się przodem do drewna. |
tak | |
| Miss Obscene (2009-09-18 23:39:43): Słuchać katechetki jak aniołki? To są ludzie zidiociali do reszty, gadają jak jacyś popaparani fanatycy. Wybacz, ale jeśli ktoś (nie mając o tym zielonego pojęcia) nazywa mnie satanistką i posłuszną szatanowi tylko dlatego, że słucham takiej muzyki, a nie innej, to mam głęboko w dupsku taką katechezę. W Boga wierzę, ale słuchać takich bredni nie mam zamiaru. Podałam tylko jeden z wielu przykładów. Dlatego też z religii się wypisałam. |
tak | |
| Silva (2009-09-18 23:46:00): BadNoe, nie przejmuj się. U mnie w liceum na religię chodziła zdecydowana większość klasy (jakieś 25/30), z czego większość z tych ludzi była wierząca praktykująca. I dopiero TO mnie zdziwiło. Powiedzmy sobie szczerze, że liceum to czas, kiedy większość osób buntuje się przeciwko wszystkiemu a przeciwko Bogu szczególnie i olewa wszystko co się tylko da. Część z tych ludzi zastanowi się i nawróci na studiach, a część wcale. |
tak | |
| Miss Obscene (2009-09-18 23:49:20): Jeszcze kilka słów do Ironic - żenujące jest to, co napisałaś. Nie wierzysz w Boga i tak twardo za tym stoisz, a jednocześnie nawet nie masz odwagi na to, żeby się z religii wypisać. Robisz cyrk z czegoś, co dla innych jest bardzo ważne. Piszesz z dumą o tym, że śmiejesz się podczas modlitwy. To najbardziej żałosna rzecz, jaką ostatnio słyszałam. Pewnie chodzisz na te lekcje, bo rodzice Ci kazali. Śmiech na sali, kolejna wielka bezbożnica. Zastanów się nad sobą, bo przynosisz wstyd reszcie społeczeństwa. |
tak | |
| ironic (2009-09-19 09:34:21): hehe, rodzice mi nie kazali, chodze bo chodze.i nie smieje się tylko odwzajemniam uśmiech ksiedza. |
||
| ironic (2009-09-19 09:43:24): no i oczywiście. wiedziałam, że moja wypowiedź może, lecz nie koniecznie, wywołać jakieś sprzeciwy ze strony innych użytkowników. w końcu wiara to jeden z głównych czynników konfliktów na świecie. gdyby jej nie było wniosek jest prosty. i to nie jest tak, że neguje postawy chrześcijańskie, że wyśmiewam się katolików, że modle się do szatana, że coś tam innego co kazdy teraz może o mnie pomyśleć. po prostu jestem wolna od wszelkiej wiary. chodzę na religię, bo akurat w moim przypadku na tych zajęciach nie rozmawiamy tylko o bogu. są jeszcze inne ważnę wartości, o których mówić trzeba i chętnie się wypowiadam. |
tak | |
| BadNoe (2009-09-19 10:18:02): Mój katecheta prowadzi także całkiem ciekawe lekcje, które niekoniecznie dotyczą Boga.Ale i wtedy niektórzy przysypiają, inni spisują prace domową, nikt praktycznie nie uczestniczy. |
||
| Silva (2009-09-19 15:58:55): "końcu wiara to jeden z głównych czynników konfliktów na świecie. gdyby jej nie było wniosek jest prosty" No taak... A teraz pomyśl o rewolucji francuskiej i październikowej. To pewnie też chrześcijanie, nie? |
tak | |
| oceanna (2009-09-19 19:27:23): BadNoe, a może religia jest np. pierwszą lub ostatnią lekcją i ludzie poprostu zrywają się nie ze względu na to, że to akurat religia, tylko dlatego, że nie chce im się siedzieć w szkole, a katecheta np. nie wpisuje nieobecności...albo coś w tym stylu. |
tak | |
| oceanna (2009-09-19 19:34:46): ironic, "no i oczywiście. wiedziałam, że moja wypowiedź może, lecz nie koniecznie, wywołać jakieś sprzeciwy ze strony innych użytkowników. w końcu wiara to jeden z głównych czynników konfliktów na świecie. gdyby jej nie było wniosek jest prosty." moim zdaniem masz rację, ale też już raz przy jakiejś tam historii próbowałam wyrazić swoje poglądy i też spotkałam się ze sprzeciwami niektórych użytkowników... Teraz uważam poprostu, że religia nie jest tematem do rozmowy, o ile nie chce się z nikim kłócić. No cóż, tak już jest i raczej się tego nie zmieni. |
tak | |
| prayer (2009-09-20 05:16:55): mmm |
||
| prayer (2009-09-20 05:19:26): Religia w szkole jest wykladana w sposob malo interesujacy. Bedac jednoczesnie przedmiotem nieobowiazkowym staje sie dobrym pretekstem do wczesniejszego pojscia do domu. Myslicie, ze gdyby matematyka miala ten sam status, to ile osob by na nia chodzilo? Ponadto religia jest zazwyczaj propagowana przez ludzi majacych znikome pojecie o tym, ktorego nazywaja Bogiem, Jezusem. Nie mowiac juz o niezrozumieniu istoty ich nauk. |
tak | |
| Silva (2009-09-20 09:52:05): No, no, z tym ostatnim to bez przesady. Uczyć religii mogą tylko osoby z odpowiednim wykształceniem (po studiach teologicznych), więc raczej wiedzą co mówią. Inna sprawa że mogą mówić nieciekawie czy zawile, ale jednak z sensem (na ogół). |
tak | |
| Miss Obscene (2009-09-20 14:47:49): Ironic - przeczytaj kilka razy moją wypowiedź, bo widzę, że nie rozumiesz. Jeśli jesteś tak pewna siebie i tak chętnie wygłaszasz, że w Boga nie wierzysz, to wypisz się z religii i nie rób z siebie kretynki, chwaląc się tutaj, jak to na religii drwisz z innych, wierzących osób. Religia jest dla osób wierzących, jeśli tak bardzo potrzebujesz rozmów na inne tematy, zapisz się do psychologa albo idź w tym czasie do pedagoga szkolnego. Na pierwszy rzut oka widać, że z religii się nie wypiszesz, bo nikt Ci na to nie pozwoli, tylko zgrywasz na boku wielką bezbożnicę. Gdyby przez takich ludzi jak Ty wybuchały światowe konflikty, już dawno mielibyśmy tutaj apokalipsę, więc uwierz, że to trochę inne powody (również religijne, ale nie tak płytkie). |
tak | |
| prayer (2009-09-20 15:07:21): Silva - pytanie, czy Ci ktorzy te wiedze przekazuja za kompetentni, czy raczej tylko szczyca sie tytulami i mianem tych, ktorzy wszystko rozumieja. W sredniowieczu lekarze przekazujacy adeptom wiedze z zakresu medycyny zalecali kataplazmy i upuszczanie krwi. Wtedy uchodzili za wielkie autorytety. Dzisiaj z takimi diagnozami daleko by nie zaszli. |
tak | |
| Silva (2009-09-20 16:33:44): Teologia to co innego - nie jest dziedziną empiryczną i nie przeprowadza się w niej badań, więc w ogóle ciężko to porównywać. Myślę, że katecheci są osobami kompetentnymi, skoro skończyli studia w danym kierunku (zresztą niejako bardzo "na wyrost" jak do pracy katechety). Tak samo jak byś idąc do lekarza zastanawiał się, czy on jest kompetentny - czemu miałbyś w to wątpić? Skoro skończył studia medyczne i ma za sobą parę lat udanej praktyki to znaczy że wie co robi, czyż nie? |
tak | |
| ironic (2009-09-20 17:10:35): Miss Obscene - to my chyba nawzajem się nie zrozumiałyśmy. więc tak: na religię chodzić nie muszę, nie otrzymałam chrztu, bo moi rodzice nie chcieli, stwierdzili, że jak dorosnę to sama zdecyduje i nie bedą mi narzucać "drogi życiowej". "chwaląc się tutaj, jak to na religii drwisz z innych, wierzących osób." gdzie napisałam coś podobnego? ;d mam wystarczająco lat, żeby stwierdzić czy wiara jest mi do szczęścia potrzebna. Może na starość nawrócę się jak mój dziadek ;) lub będę widzieć anioły jak moja sąsiadka. z religii się nie wypisze i już. kiedyś myślałam żeby zostać teologiem ;) |
tak | |
| prayer (2009-09-21 08:45:33): Silva, a czym wg Ciebie jest teologia, skoro nei dziedzina empiryczna? Wszystko w mniejszym lub wiekszym stopniu opiera sie na poznaniu. Teologowie wlasnie tym sie zajmuja. Staraja sie rozgryzc sens nauk religii, ktora wyznaja. I robia to za pomoca ludzkiego, racjonalnego umyslu. Czy to troche nie za malo aby zrozumiec boskie dzielo stworzenia? Pokaze Ci przynajmniej 20 osob, ktore pokonczyly studia i nie sa kompetentne w swoich dziecinach. To nie ma nic do rzeczy, poniewaz te kompetencje ustalili ludzie i oni je przekazuja dalej. Odpowiedz na to pytanie wykracza poza obszar slepego zaufania wobec autorytetow. |
tak | |
| Silva (2009-09-21 10:15:58): EMPIRYCZNA to znaczy DOŚWIADCZALNA. Nie da się przeprowadzić DOŚWIADCZEŃ z teologii tak jak z biologii, czyż nie? (To pytanie wymaga umiejętności czytania ze zrozumieniem.) Oczywiście, że jest jakaś część ludzi, która skończyła studia i nie jest kompetentna. Ale to nie znaczy, że trzeba to zakładać w stosunku do wszystkich z tej dziedziny. Czy boisz się chodzić do lekarza dlatego, że kiedyś w telewizji mówili o jakimś co się nie znał na robocie? Z katechetami (i innymi nauczycielami oraz przedstawicielami wszystkich innych zawodów) jest tak samo: większość jest w porządku, a część nie - to normalne. |
tak | |
| prayer (2009-09-21 15:36:01): Mysle, ze rozumienie empiryzmu jako czystego doswiadczenia z probowka (jezeli juz robimy porownania do biologii) faktycznie nie znajduje zastosowania w teologii. Jesli jednak spojrzysz na empiryzm jako forme egzegezy, dociekania, wnikania, zaglebiania, poszukiwania odniesien do zapiskow historycznych badz analogicznych tekstow religijnych, to jak najbardziej mozna uzyc takiego sformulowania jak moje. Dlatego przyznaje racje, nie da sie przeprowadzic w religii takiego doswiadczenia jak w biologii czy fizyce, ale nie zamyka to drogi innym metodom "doswiadczalnym". Czy akurat Twoj katecheta byl kompetentny? Pytanie podstawowe, czy teksty religijne sa odczytywane wlasciwie. Czy poziom ich rozumienia przez teologow jest adekwatny do intencji ukrytych w przekazie? Czy moze metafory maja te piekna wlasciwosc, ze mozna je interpretowac wedle wlasnego uznania. Bo ludzie i tak nie zadadza sobie trudu, aby przysiasc i pokontemplowac je samemu. |
tak |