| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| janwaler (2009-08-29 16:51:12): Jestem w identycznej sytuacji i doskonale cię rozumiem. Jedne, co mogę powiedzieć to, to żebyś się starał wytrzymać tę sytuacje- ja sam tak próbuje sobie radzić, bo niestety nie mam innego wyjścia, jak liczyć na lepszy czas. Trzymaj się mocno. |
||
| terry017 (2009-08-29 19:29:01): Może masz rację, zobaczymy. |
||
| ironic (2009-08-30 00:00:08): nie można stać bezczynnie. jeżeli ktoś cierpi nie mozna przyglądać się temu z boku! ludzie.. znęcania się psychiczne albo fizyczne na kimkolwiek nie można bagatelizować. "Leczeniu przymusowemu może być poddana osoba posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, która nadużywa alkoholu (jest od niego uzależniona) i sama nie wyraża chęci poddania się leczeniu. Osoba taka musi ponadto, w związku z nadużywaniem alkoholu, doprowadzać do rozkładu życia rodzinnego, uchylać się od pracy, powodować demoralizację nieletnich, czy systematycznie zakłócać spokój lub porządek publiczny. Wystarczy, że zaistnieje jedna z powyższych sytuacji.[..]Istotne będą tu dowody w postaci notatek z interwencji Policji (jeśli zakłóca spokój, wszczyna awantury), zeznania świadków, w tym rodziny, zaświadczenia np. od psychologa lub pedagoga szkolnego dzieci znajdujących się w rodzinie." w moim przypadku wystarczyło, że policja odwiedziła nas 2 albo 3 razy, nie pamiętam, był kurator i sądownie przyznane polecenie przymusowego leczenie, na które mój ojciec sie nie stawił niestety. |
||
| terry017 (2009-08-30 17:32:46): ironic to co mam zrobić, przy następnej kłótni postawić się jemu, nie wiesz jaki on jest. Kurde ale jak będę się z nim kłócił to nie będę lepszy od niego, przecież przy tym będzie moje młodsze rodzeństwo. Wydaje mi się że rozsądniej będzie poczekać tak jak napisał janwaler. Nie chodzi mi że poczekam i później nic nie zrobić. Po prostu poczekam i zaatakuję kiedy nikt go nie będzie potrzebował, kiedy moje rodzeństwo będzie starsze i zmądrzeje. |
||
| ironic (2009-08-30 17:49:54): wtedy to może być za późno. kłócić się nie musisz, wystarczy złożyć wniosek i na przymusowe leczenie będzie miał obowiązek się stawić. na Twoim miejscu pogadałabym o tym z mamą. ale rób jak uważasz. ja bym nie siedziała z założonymi rękami do momentu aż komuś coś się stanie. |
||
| terry017 (2009-08-30 17:58:21): kurcze masz racje, jeszcze komuś coś się stanie. Tyle że ja wiem jak on się zachowa. Będzie mnie nękał chyba do końca życia, odwagę to ja chyba odziedziczyłem po starszym. Wiesz postaram się coś zmienić i dzięki za pomoc, zobaczymy co się stanie. |
||
| thecon (2012-05-02 23:23:35): moj ojciec też ma z tym prblem pamietaj że alkoholicy robią wiele rzeczy przeciwko sobie nawet jak nie chca, całkiem inaczej patrza na swiat .. ta choroba jest okropna ona stawia go w takiej sytuacji , gdy nie pije jest bardzo bardzo zle a pije po to zeby poczuc sie nie dobrze a normalnie tak jak każdy człowiek. Wiec trzeba go nakłonic jak najszybciej do leczenia , jesli sam to zrozumie ze ma problem lepiej dla niego bo na siłe sie niestety nie da pomóc ... po 1 .widze że jestes z ojciem jedymi facetami w domu wiec czujesz sie w jakis sposob odpowiedzialny za rodzine podczas nieobecnosc ojca albo dlatego ze pije .. ja mam 17 lat i miałam podobne porblemy .. naszczescie jest lepiej . a co do tego to lepiej do umiescic na przymusowym leczeniu odpoczniecie od niego wiem jaki to stres gdy wiesz ze twoj ojciec wróci nawalony i zacznie robic kłutnie ... |