| Treść: | Pomógł: | Zgłoś: |
|---|---|---|
| BadNoe (2009-08-12 10:42:44): Też nie mam za wielu przyjaciół :) Jednego !- który jest moim bratem ;) A więc tak, zapomnij o wszystkich zmartwieniach, problemach( chociaż na ten czas kiedy będziesz na wakacjach), staraj się porozumiec z tymi koleżankami, nawiązac jakąś ciekawą rozmowę. Będzie dobrze :) |
||
| Silva (2009-08-12 11:24:14): Nie mogę zapomnieć, skoro ciągle spotyka mnie coś przykrego. Nawet dzisiaj, pomiędzy napisaniem tej historii a tą odpowiedzią... Zdecydowanie za dużo tego :( |
||
| Noman (2009-08-12 13:07:55): Rozumiem Ciebie doskonale, mnie także wciąż spotyka coś przykrego, począwszy na złej sytuacji finansowej a kończąc na nieporozumieniu moich rodziców .Wciąż się kłócą i sprzeczają, wytykają sobie nawzajem swoje błędy, a i jeszcze osądzają mnie, że ja jestem wszystkiemu winien.Nie wiem czemu, ale już przestał obchodzić mnie ich los, w końcu są dorośli.Też mam często doły i wszystko mnie męczy.Nie martw się kiedyś musi się wszystko poukładać, odczekaj te gorsze czasy, na pewno kiedyś spotka Cię o wiele więcej dobra. Trzymam kciuki.Bądź silna. A jeśli można spytać,te przykre sytuacje dotyczą Twoich rodziców ? |
tak | |
| BadNoe (2009-08-12 16:21:12): W rodzinie nigdy nie miałem bardzo poważnych problemów, moi rodzice są niemal,że wspaniali, nie mam im nic do zarzucenia, ale z przyjaciółmi też mi nie wychodzi.Też się czuję takim "wyrzutkiem". A czego dotyczą te Twoje przykre rzeczy ? |
||
| Silva (2009-08-12 19:23:48): Wszystkiego. Złe relacje w rodzinie (o tym napisałam osobną historię), kiepska sytuacja finansowa, śmierć przyjaciela (o tym też), 3 kompletnie nieudane wyjazdy w wakacje, rozpad dobrych kontaktów z ludźmi na których mi zależało, problemy z wiarą, nie dostanie się na wymarzone studia (chociaż to mały problem w porównaniu z innymi)... i dużo, dużo innych, tak nie wchodząc w szczegóły. A to wszystko od połowy maja. Generalnie najbardziej mnie boli brak wsparcia od kogokolwiek. Szczególnie w połączeniu ze świadomością że jeszcze rok z kawałkiem temu miałam wspaniałą grupę przyjaciół (a przynajmniej tak to wyglądało), z których teraz nie mam nikogo. No i ogólnie wszystko wygląda marnie. |
||
| BadNoe (2009-08-12 20:01:00): Musi Ci byc naprawdę trudno, ale nie jestem dobrym psychologiem i nawet nie wiem co powiedziec. Przecież samo : "Trzymaj się, będzie dobrze!" Nie jest zbytnio przekonujące.Brak przyjaciół rzeczywiście dołuje plus dodatkowe problemy, nie da się od nich uciec.Miejmy po prostu nadzieję, że wszystko minie i wkrótce znów będziesz mogła się cieszyc życiem. Idziesz na studia byc może tam uda Ci się znaleźc Twoją bratnią dudzę, przyjaciela takiego na zawsze :) Byc może miłosc |
tak | |
| Silva (2009-08-12 20:28:04): Ech, kiedy już myślałam że znalazłam przyjaciela, taką bratnią duszę on obraził się na mnie bez powodu a potem zrobił mi jeszcze wielkie świństwo, i to nie jedno... i nie tylko mi... i boję się teraz, że nie będę umiała już nikomu zaufać. Od podstawówki byłam zamknięta w sobie, zawsze z boku, bo klasa mnie odrzucała a kiedy udało mi się nawiązać z kimś bliższy kontakt kończyło się to wielką przykrością. A jak raz komuś na prawdę zaufałam to dostałam od niego na prawdę wielkiego kopa w psychikę :( I teraz mam poczucie, że już nikomu nie będę mogła zaufać, że moje zasoby otwartości na innych się wyczerpały. I jeszcze okropne jest to, że mnie to wszystko teraz przerasta. Zazwyczaj jestem optymistką, która się łatwo nie załamuje, wspieram innych, jestem wytrzymała... Ale teraz chyba moja wytrzymałość się skończyła skutkiem czego mój optymizm wstał i wyszedł. No i tak się tu wam wyżalam... ale to jest w chwili obecnej jedyne miejsce, gdzie mogę wyrazić co czuję. Serdecznie dziękuję za słowa wsparcia :) A wierzących proszę o modlitwę za mnie. Niewierzących zresztą też. |
||
| BadNoe (2009-08-13 09:48:21): Rozumiem. Ja się pomodlę. Powodzenia ;) |
||
| Silva (2009-08-13 16:03:58): Dzięki :) Modlitwa jest mi teraz bardzo potrzebna. |
||
| Noman (2009-08-13 17:04:41): Ja też się dołączam do modlitwy.Ona tu może wiele zdziałać, też kiedyś byłem w równie złej sytuacji i doskonale rozumiem Twoje odczucia i bezsilność. |
||
| Elwira 94 (2010-03-19 11:46:49): hej ja tez jestem samotna,czuje sie bardzo opuszczona.Mój jedyny przyjaciel z którym kumplowałam sie od 2 lat prawie teraznie wiem czy mi sie wydaje ale woli moją kumpelę.Nie wiem czy to zazdrośc ale chyba tak.Bo momentami to nie była przyjazn tylko cos wiecej.Chetnie poznam kogoś kto pomoze mi zapomniec o tym ze jestem sama.Piszcie na gg:19779735 |