Węgry - moje luźne uwagi


Treść historii:
To jest treść maila do mojego kolegi o moim tygodniowym pobycie na Węgrzech -

Węgry pomimo tego, że kraj ten należy do krajów Europy Środkowej (podobnie jak Polska) w moim odczuciu jest zupełnie inny.

Powietrze jest mniej wilgotne, chmur prawie nie można uświadczyć, mimo 30 stopniowego upału, człowiek się nie męczy, każdy jest tam radosny. Bliżej im do Włoch niż do Polski, ze względu właśnie na klimat. Idąc ulicą, nie odczuwa się na sobie takiej uwagi innych ludzi jak np. w Polsce i Słowacji. Siedząc w restauracji, nikt nie zwraca na siebie uwagi, nie podnosi głosu. Jednak ludzie są tam bardzo pomocni. Kultura jazdy iście zachodnia.

Sjofok, miejscowość w jakiej byłem to typowy kurort. Mieliśmy dom trochę z boku, 10 minut z buta od plaży. W kwaterze mogło się pomieścić 7 osób. W sensie mogło w nim tyle przenocować na jakiś normalnych warunkach, a kwaterę wynajmowaliśmy w 4 osoby. Kuchnia, jadalnia, salon, 2 pokoje, 3 łazienki, dwa z prysznicem, dwa z toaletą za około 2000 forintów od osoby na dobę (około 30 zł) Do tego spory ogród z przyzwoleniem zrywania winogron. 10 min drogi na piechotę do plaży trawiastej, nad Balatonem, który był bardzo bezpiecznym kąpieliskiem, z czystym dnem, i z zajebiście ciepłą wodą. Trzeba było iść w głąb jeziora by stracić grunt pod nogami.

Życie nocne, nie porównywalne do tego we Władysławowie, Łebie czy Ustce. Jedna ulica, w której roiło się od klubów, night clubów, dziwek. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Z zapaleniem sziszy, także nie było problemów, fajka jest tam bardziej popularna niż w Polsce. (tam nawet w pieprzonym Tesco możesz się zaopatrzyć) Cała masa pijanych Niemców, Austriaków, ale nie miało się poczucia zagrożenia. W końcu luksus tego miejsca został zbudowany na ich kasie. W Polsce gdybyś trafił w takie miejsce, gdzie tyle osób było wstawionych, pewnie dostałbyś po ryju :) Tam jednak, pełna kultura, nikt nikogo nie zaczepia, chyba że zapytaniem o drogę. Ludzie się też lepiej bawią od Polaków. Po mieście krążą limuzyny, które mogą Cię zawieźć do klubu i do domu z klubu, jeśli zapłacisz około 50 zł (czasami można zaszaleć, ale my mieliśmy własny samochód :P )

Wszystko idealnie uporządkowane, ładna architektura. Zwłaszcza w Budapeszcie, kiedy patrzy się na wszystko z góry w nocy. Na Dunaj, poprzecinany mostami. To robi wrażenie :) Był tam taki klub, zupełnie bez selekcji, gdzie impreza toczyła się przed i w klubie a atmosfera nie porównywalna z żadnym innym takim miejscem w Warszawie. Po prostu miejsce dla ludzi a nie kasy.

Co do kobiet, trzeba przyznać że Węgierki są bardzo ładne, zadbane, jednak wszystkie tak jakby z jednej fabryki :) Ja i tak nie szukałem "wrażeń".


Wyświetleń: 194





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
 


Sukces w oczach ludzi jest bogiem. Ajschylos








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl